Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Jaki to zwierzak?”

pic2678870_mdKontynuując recenzje gier dla dzieci (chyba zostałem specjalistą od gier dla dzieci w naszej redakcji ale zupełnie mi to nie przeszkadza:), spieszę poinformować, że sporo ostatnio pograłem w nową grę od wydawnictwa Egmont „Jaki to zwierzak?”. A to dlatego, że Marta ciągle namawiała mnie, żeby znowu w to zagrać. A że to sympatyczna gra nie mogłem odmówić kolejnych rozgrywek.

Przygotowanie gry do zabawy i wytłumaczenie zasad to niemalże wzór dla gier dla dzieci. Karty z ukrytymi zwierzakami rozkładacie wokół dzwonka na pięć stosów. Po rzucie kostką, szukacie wśród widocznych zwierzaków tego, którego cecha jest zgodna tą na kości. Mówisz nazwę zwierzątka i uderzasz w dzwonek. Jeśli masz racje zabierasz kartę jako punkt. Jeśli się pomyliłeś oddajesz jeden z wcześniej zgromadzonych kart. Wynik sprawdzasz na odwrocie karty. Wygrywa gracz który zgromadzi najwięcej kart wraz z wyczerpaniem się któregoś stosu. Jakież to proste.

2015-10-01_201509

Okiem rodzica

„Jaki to zwierzak?” to gra ładna. Grafiki zwierzaków są bardzo kolorowe a sami bohaterowie namalowani w zabawny sposób i szczerze uśmiechnięci :). Nie wiem jak u was, ale u mnie wszystkie gry z dzwonkiem mają u dzieci wzięcie. Nie inaczej jest w tym przypadku, a że dzwonek raczej niezniszczalny wszystko jest OK. No może prawie wszystko. O ile cecha dotyczącą ile nóg ma zwierzę (0, 2 lub 4) jest zadaniem banalnym, o tyle w jakiej porze dnia prowadzi aktywny tryb życia już takie proste nie jest. I to nie tylko dla dzieci ale również dla dorosłych. Wykluczając oczywistości jak nocny nietoperz czy dzienna mewa, pozostaje wiele zwierząt, których tryb życia bez instrukcji byłby trudy do odgadnięcia. Nie jest dla mnie oczywistym, że żyrafa czuje się dobrze zarówno w dzień jak i w nocy, albo salamandra plamista której w dzień trudno będzie wypatrzeć. Tak więc pierwsze partie bywają nieco trudniejsze, bo albo opierają się na częstym sprawdzaniem listy zwierząt w instrukcji, albo zgadywaniu co kończy się raczej oddawaniem kart niż ich zbieraniem. Dopiero kolejne rozgrywki, gdy już opanujemy dzienno-nocne kombinacje, stają się płynniejsze i bardziej zacięte. Jest w tym odrobina edukacji zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Pewnie takie było założenie autorów, choć ja wybrałbym dla takiej gry raczej łatwiejsze cechy jak chociażby to czy zwierzę jest roślinożerne czy mięsożerne.

Gra dobrze sprawdza się też podczas zabawy samych dzieci bez rodziców, bo każda karta zawiera na odwrocie prawidłowe rozwiązanie, które wszystkie dzieci mogą sprawdzić. Nie trzeba więc specjalnie pilnować rozgrywki, co wydaje się dość ważnym elementem i z pewnością podbija moją ocenę gry. „Jaki to zwierzak?” szybko trafił na listę ulubionych gier mojej córki co absolutnie mnie nie dziwi.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za przekazanie gry do recenzji.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Jaki to zwierzak?

Autor: Joseph M.Allue i Dani Gomez

Wydawca: Egmont

Liczba graczy: 2-4

Wiek graczy: 5+

Czas gry: 15 minut

nor91116 2015-10-01_204005 2015-10-01_203938 2015-10-01_203926 2015-10-01_2039132015-10-01_201527

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2 października 2015 by in Recenzje and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: