Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Takamatsu” – gra o pędzących samurajach

pic2156026_mdZarówno autor Martin Schlegel jak i wydawnictwo Muecke Speiele nie należą do czołówki rynku planszówkowego, a jednak udaje się im tworzyć i wydawać gry, które znajdują swoich odbiorców. Tak właśnie jest z grą „Takamatsu”, która swoją premierę miała na zeszłorocznym (’14) Essen. Oczywiście nie jest to tytuł na miarę hitu, ale familijny średniak z pewnością. Czy to jednak wystarcza żeby kogoś zainteresować?

Niewielkie pudełko w jakie upakowano grę, poza oczywistymi zaletami ma też tę wadę – planszę musimy złożyć z sześciu osobnych elementów, które w trakcie gry potrafią się nieco przemieszczać. Ale poza tym drobnym mankamentem wydanie gry jest bardzo dobre.

Plansza przedstawiająca pomieszczenia domu, to tor poruszania się samurajów. Część pokoi jest w kolorach samurajów i to właśnie podczas odwiedzenia pokoju w pasującym kolorze, gracz otrzymuje karty z punktami. A te pozwalają na przesunięcie swojej pagody na torze punktacji w przód lub w tył, zależnie od aktualnej karty. Osiągnięcie dwudziestu punktów kończy grę i wskazuje zwycięzcę. Bardzo to proste nawet jeśli dodamy do tego kilka zasad poruszania samurajów:

– należy poruszyć przynajmniej jednego swojego Samuraja

– jeśli w pokoju znajdują się też samuraje innych graczy, należy zabrać przynajmniej jednego z nich

– jeśli w pokoju jest 1 lub 2 samurajów, obaj mogą opuścić pomieszczenie, jeśli jest ich więcej co najmniej jeden samurai musi pozostać w pokoju

– ruch wykonujemy zgodnie z ruchem wskazówek zegara o liczbę pokoi równą liczbie zabranych samurajów

– wejście do pokoju w swoim kolorze kończy ruch

2015-09-05_222725

Takamatsu nie trafiało na mój stół zbyt często, bo choć jest grą poprawną, tonie w zalewie gier familijnych, gdzie nowości pojawia się tak dużo, że przebicie się w tym tłumie wymaga bycia bardziej niż przeciętnym. Przeciętność to jednak za mało, zwłaszcza gdy dodamy do tego, że „Takamatsu” przemyca pod przykrywką ciekawego tematu grę logiczno-taktyczną ale nadal pozostaje pozycją abstrakcyjną. Choć w grafikach w wielu miejscach odnajdziemy elementy japońskie ich powiązanie nie ma żadnego przełożenia na grę. Dlatego Ci którzy wymagają powiązania tematu z mechaniką, podobnie zresztą jak Ci, którzy interesują się kulturą Japonii raczej nie odnajdą tu nic dla siebie.

W moich partiach trafiały się rozgrywki, które trwały dłużej niż pudełkowe 30-45 minut a wtedy gra zaczyna się mocno dłużyć. Dzieje się tak zwłaszcza przy bardziej doświadczonych graczach i tych nastawionych na negatywną interakcję. Właśnie z powodu interakcji nie polecałbym też gry na spokojne rodzinne granie, zwłaszcza w takich grupach gdzie gracze cenią sobie budowanie własnej i niezależnej od innych  strategii na grę. Tutaj decyzje są podejmowane na bieżąco i naprawdę trudno doszukać się w grze możliwości wielkiego planowania. Planowanie działa bardziej w wariancie dwuosobowym niż pełnym składzie w którym zanim znowu przyjdzie nasza kolej, samurajów możemy mieć w zupełnie innych miejscach niż ich pozostawiliśmy.

Duże znaczenie będzie też miało nasze miejsce przy stole, lub mówiąc wprost to po kim będziemy wykonywać ruch. Jeśli gracz przed nami ciągle będzie nam utrudniał, a inni gracze „dostaną” od swojego poprzednika okazję na dobry ruch, ciężko będzie zdobyć jakieś punkty. I choć ta uwaga dotyczyć może wielu gier, w „Takamatsu” doskwiera to bardzo wyraźnie.

Odpowiadając na pytanie postawione na wstępie – czy „Takamatsu” wystarczy być średniakiem żeby kogoś zainteresować? – moja odpowiedź jest jednak negatywna. Zdecydowanie jest wiele gier o podobnej ciężkości, które nawet ze średniej wybijają się czymś unikalnym, w które przyjemność z rozgrywki pozostaje w pamięci. O partii „Takamatsu” nie można tego powiedzieć, i choć nie trzeba gry unikać, niespecjalnie trzeba o nią zabiegać.

Dziękujemy wydawnictwu Muecke Spiele za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Takamatsu

Autor: Martin Schlegel

Wydawnictwo: Muecke Spiele

Czas gry: 30-45 minut

Ilość graczy: 2-5

Wiek graczy: 10+

2015-09-05_222642 2015-09-05_222711 2015-09-05_222725

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 5 Wrzesień 2015 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d bloggers like this: