Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Via Nebula”!!!

pic2839651_lgChociaż może powinienem napisać: Hurra!!! Zagrałem w „Via Nebula”!!! A może gra powinna nazywać się „VIVA Nebula” lub „Wiwat Nebula”?! Ale do rzeczy (nie chodzi w tym miejscu o reklamę prasy brukowej).

Pogoda nas nie rozpieszcza. Upał taki, że woda mineralna w lodówce się gotuje. W takiej chwili każdy chciałby znaleźć się w miejscu w którym nie byłoby tak gorąco, np. w jakiejś zaginionej dolinie, ukrytej wśród mgieł. I tu znakomicie trafiliśmy, ponieważ gra o której dziś napiszę przenosi nas właśnie w taką scenerię. Znajdujemy się w dawno zapomnianej dolinie, w której wśród mgieł znajdziemy gęste lasy, ruiny miast i dziwne stwory. Mgły jednak powoli opadają, odsłaniając również bogate złoża zasobów, pozwalające na postawienie nowych budynków i przywrócenie świetności dolinie. Wcielamy się w mężnych odkrywców, którzy wytyczą nowe szlaki w dzikim terenie, znajdą surowce i pomogą odbudować miasto. A ten który zrobi to najlepiej zasłuży na chwałę na wieki.

DSC_8307

Ale, że jak?!

przygotowanie gry zaczynamy od wybrania mapy. Możemy grać na obu stronach planszy, jedna wersja jest lżejsza, druga bardziej wymagająca. Niby niewiele, ale pokazuje jak dopieścić gracza. Po rozłożeniu gry i przygotowaniu wszystkiego możemy zaczynać. Każdy gracz ma na swojej planszy do dyspozycji 2 lub 3 pamperki (w zależności od ilości graczy) do odkrywania surowców, 5 budynków, 3 znaczniki budowy, oraz  4 stosy płytek łąki po 3 – 5 sztuk (również w zależności od ilości graczy). W swojej turze każdy wykona 2 akcje z sześciu możliwych. Na planszy głównej znajdują się losowo rozłożone znaczniki zasobów, oraz kilka miejsc z wyłożonymi  już surowcami. Gracze za pomocą swoich pamperków mogą zdjąć znacznik i wyłożyć odpowiednią ilość zasobów na to miejsce, zostawiając tam swojego ludzika. Wróci on na planszę gracza kiedy wszystkie znaczniki surowców zostaną pobrane z tego miejsca. Na planszy głównej znajdziemy również miejsca z zaznaczonymi placami budowy. W swoim ruchu możemy na takie miejsce wyłożyć swój znacznik budowy. Po dostarczeniu tam odpowiednich surowców powstanie w tym miejscu nasz budynek. Aby przemieścić zasoby należy połączyć za pomocą płytek łąki miejsce z wyłożonymi surowcami, oraz zaznaczony plac budowy. Nie ma w tym momencie znaczenia, kogo pamperek znajduje się na polu z surowcami. Kafelki z trawą kładziemy na polach z zaznaczoną mgłą (1 akcja) lub skamieniałym lasem (2 akcje). Kolejną akcją może być przeniesienie jednego z zasobów na plac budowy. I wreszcie gdy mamy już wszystkie potrzebne surowce możemy wybudować budynek. U góry planszy głównej znajduje się tor z kartami budowli jakie możemy postawić, oraz stos do dobierania nowych na miejsce już pobranych. Każdy budynek posiada swój koszt w surowcach, ilość punktów jaką otrzymamy za niego na koniec gry,  a większość ma również jakąś cechę specjalną, którą możemy wykorzystać od razu po wybudowaniu. Budynki się powtarzają, ale zawsze mają inny koszt budowy. Dodatkowo na początku gry dostajemy dwie prywatne karty budynków do wykorzystania. Gra kończy się po wybudowaniu przez któregoś z graczy piątego budynku  i wykonaniu po jednej turze przez pozostałych. Punktujemy za trzy rzeczy: punkty na wybudowanych budynkach, punkty z żetonów surowców zdobytych przez nasze ludziki, oraz za każdy zużyty stos płytek z trawą. Możemy również stracić punkty. Jeśli na planszy głównej zostanie nasz ludzik na polu z surowcami lub na placu budowy, wszystkie zasoby trafiają na naszą planszę do magazynu. Również jeśli w czasie gry wybudujemy budynek i zostaną nam jakieś niewykorzystane surowce powędrują one do nas. Na koniec gry, każdy taki znacznik kosztuje nas 1 punkt. Więc trzeba uważać i zastanawiać się co potrzebujemy do budowy i czy opłaca się nam wystawiać ludzika.

Czy da się w to grać?

Da się. Da się i uważam, że jest to jedna z najlepszych gier w jakie ostatnio grałem. Gra jest świetna zarówno na 2 jak i więcej graczy. Jest szybka i raczej nie występują przestoje. Łatwe zasady powodują, że grę ogarną nawet osoby nie mające wcześniej zbyt wiele do czynienia z planszówkami. Jednocześnie gra wymaga zastanowienia i rozwagi. Jest kilka strategii i nie można polegać tylko na budowaniu. Sporo punktów można uzbierać odkrywając surowce i układając kafelki z trawą. Zdolności budynków dają czasem fajne kombo, nieraz trzeba jednak wstrzymać się z budową, bo akurat nie będziemy mogli jej wykorzystać. Z drugiej strony inni mogą szybciej wykupić naszą kartę. Czy lepiej odłożyć kilka surowców na placu budowy i czekać na podejście odpowiedniego budynku? A może układać kafelki, tam też są punkty. Postawić ludzika i dostać żeton z zasobami? A jeśli surowce nie zejdą i wpadną nam na minus? Naprawdę gra dostarcza sporo rozrywki i emocji. A to co równie ważne…

Jaka ona piękna!!!

Gra jest wydana wspaniale. Vincent Joubert wykonał kawał dobrej roboty jako grafik. Wszystko namalowane jest ślicznie, bajkowo, kolorowo, trochę zabawnie. Do wykonania też nie ma się co przyczepić. O dwustronnej planszy już mówiłem. Wszystko dobrej jakości i w super wykonaniu. Każdy eksplorator ma różne drewniane budyneczki na przykład. Taki mały bonusik dla graczy. Trzeba jednak wspomnieć o wyprasce. Na pierwszy rzut oka super – każdy element ma swoje miejsce, nic nie lata i wszystko pasuje. Ale po krótki użytkowaniu zauważycie wady takie jak problem z wyjmowaniem budynków, czy znaczniki budowy wpadające nie tam gdzie trzeba i problem z ich wyjęciem. Plansza również jest wpasowana w wypraskę, ale chyba za mocno trzeba ją dociskać, co może prowadzić do niszczenia.

VIA Nebula to doskonała gra rodzinna, przy której można spędzić miłe chwile. Również nie obawiałbym się grania z dziećmi. Moja ośmioletnia córka spokojnie złapała zasady i grała bardzo fajnie. Dlatego zachęcam do grania. Dla tych co znają trochę planszówki zachętą może być również nazwisko autora. Wszak Martin Wallace to już legenda gier planszowych, a jego Brass to jedna z najlepszych pozycji. Polecam.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.

Itsuma

Tytuł: Via Nebula

Wydawnictwo: Space Cowboys / w Polsce Rebel

Autor: Martin Wallace

Liczba graczy: 2-4

Wiek graczy: 12+

Czas gry: 40 – 60 min

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 25 czerwca 2016 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: