Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Nadchodzi gra „Germania Magna: Border in Flames” (zapowiedź)

boxGermania Magna: Border in Flames

Germania Magna to zestaw podstawowy, a zarazem pierwsza część systemu karcianego, dzięki któremu gracze wcielą się w role wodzów barbarzyńskich plemion, walczących z Imperium Rzymskim w IV i V wieku n.e. Mechanika została oparta na silniku Roku 1863 – gry sprawdzonej i docenionej, która była debiutem na polskim rynku Wydawnictwa ALTER. Najprościej tytuł ten można określić semi-kooperacyjnym, w którym zarówno współpraca, jak i rywalizacja między graczami jest równie ważna. O ile elementy negatywnej interakcji w grze Rok 1863 mogły w niektórych wypadkach budzić drobne kontrowersje, tym razem są one całkowicie uzasadnione. Przenosimy się wszak do czasów, w których biedne, lecz już jednoczące się konfederacje plemion germańskich, regularnie wyprawiały się na drugi brzeg Renu i Dunaju.
Nadgraniczne rzymskie prowincje były jak magnes, który przyciągał
żądnych łupów wodzów i ich wojowników. Ci zaś byli wierni tylko wtedy, gdy wódz cieszył się autorytetem, a przede wszystkim, jeśli potrafił pokonać rzymskie posterunki i zdobyć miasta oraz osady. Mimo wspólnego etnosu, plemiona germańskie (a na razie skupiliśmy się na konfederacjach Franków i Alamanów) konkurowały ze sobą. Sukces sąsiada, nie był więc naszym sukcesem. Niejednokrotnie oparty na lichych podstawach sojusz, był zrywany, a germańskie plemiona stawały do walki naprzeciw siebie. Osłabiony, lecz ciągle kierowany przez bystrych władców Rzym, umiał wykorzystywać takie sytuacje – zasada Divide et Impera ciągle była aktualna!

W pudełku znajdzie się:

15 kart prowincji, które przedstawiają nadgraniczne regiony cesarstwa. Posiadają one swoją siłę, która odzwierciedla liczebność jednostek limitanei stacjonujących w najbliższej okolicy. Żeby najazd na prowincję zakończył się sukcesem, gracze wspólnie (lub też w pojedynkę) muszą zagrać karty o łącznej większej sile. Gracze, którzy mieli okazję poznać Rok 1863 odkryją w tych kartach mechanikę wygrywania kolejnych bitew z powstania styczniowego. Utrudniliśmy jednak zadanie graczom, gdyż w przeciwieństwie do pierwowzoru, nie wszystkie prowincje mają ukrytą pod spodem tylko jedną kartę rzymian (a więc odpowiednik kart moskali). Siła, odsłanianych na koniec kart, jest doliczana do siły prowincji. Zasada ta świetnie oddaje charakter obrony granic imperium. Na pierwszej linii stacjonują jednostki odpowiedzialne za osłonę granic – wspomniani limitanei – zdolne powstrzymać kilkusetosobowe hordy najeźdźców. W sytuacji, gdy Germanie atakowali całą swoją masą, do walki wzywane były jednostki z armii polowej – tzw. comitatenses. Tak więc kolejne 15 kart to karty rzymian przedstawiające m.in. jednostki ówczesnej armii cesarskiej.

Co turę naszą hordę poprowadzi jednak inny wódz, którego losujemy ze specjalnej talii. Określa on inicjatywę, ale pozwala nam także skorzystać z unikatowej umiejętności. Największą zmianę przeszły jednak karty, którymi posługują się gracze. Karty plemiennea jest ich 68 w zestawie – podzieliliśmy na kilka kategorii, których zagrywanie odbywa się w ściśle określonym momencie każdej tury. Mamy więc jednostki dokładane bezpośrednio do prowincji, dodatki zwiększające siłę naszej hordy (czyli wysłanych do ataku na prowincje jednostek), strategie oraz taktyki (działające na zasadzie counterspellów). Taki podział nie tylko porządkuje rozgrywkę, ale przygotowuje ją na rozszerzenia i dodatki.

Tutaj dochodzimy do największej zmiany, która polega na ewolucji gry w kierunku deck-buildingu. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie uda nam się wypuścić kilka dodatków poświęconych następnym frakcjom. Dzięki nim przy stole gracze będą mogli grać nie tylko poszczególnymi nacjami, ale też taliami skomponowanymi według własnych (oczywiście zgodnymi z zasadami) upodobań. Wyprawy Franków, Hunów, Wizygotów czy Sasów – podobnie jak 15 wieków temu – zostaną zrekonstruowane na stołach graczy.

visualization

Energii do pracy dodają nam nie tylko wspaniałe grafiki naszych ilustratorów, a zwłaszcza Pawła Kaczmarczyka, ale także zainteresowanie, z jakim spotykamy się chociażby na BoardGameGeeku.

Podsumowując Germania Magna: Border In Flames to karcianka dla 2 do 4 osób, w którą da się zagrać w 30 do 60 minut. Podobnie jak Rok 1863 wprowadził nas na rynek polski, tak ten tytuł jest naszym pierwszym produktem skierowanym do odbiorcy zachodniego. Oczywiście osoby, które grywają w tytuły angielskie bądź te obeznane z Rokiem 1863, poradzą sobie z Germanią bez problemu. Niemniej o wydaniu polskim nie możemy powiedzieć jeszcze nic pewnego.

Premiera gry odbędzie się na targach SPIEL w Essen już 8 października 2015 roku. Wcześniej można ją zamówić na stronie http://shop.boardanddice.com/gb/glowna/58-germania-magna-border-in-flames.html i zaoszczędzić nie tylko 5 euro, ale również czas w kolejce. Zapraszamy na nasze stoisko w strefie klastra Polish Publishing League (2-B110).

Wydawnictwo ALTER

11-Aquitania Prima -print_small 4- Belgica Pirma-print_small

1-Chnodomar-prev_small

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 24 września 2015 by in Informacje prasowe, Konwenty and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: