Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Ulm”

pic3193554_lg

Cała opowieść zaczyna się na początku XVI. wieku w mieście Ulm, nad pięknym, modrym Dunajem. Są to czasy świetności miasta, kiedy to wielkością w Świętym Cesarstwie Rzymskim ustępuje ono jedynie Norymberdze. W centrum trwa budowa monumentalnej katedry, a w międzyczasie o wpływy w ratuszu walczą cechy rzemieślników i patrycjuszy. Miasto mogące się dziś pochwalić najstarszą konstytucją i największą iglicą katedry (161,53m) ze względu na ówczesne epidemie, wojny i okupacje utraciło wiele posiadłości i ostatecznie zbankrutowało. Aby do tego nie dopuścić i być może zmienić bieg historii gracze wcielają się w jedną z wpływowych rodzin, a ich celem jest zapisanie się w annałach historii jako ten, który w największym stopniu przyczyni się do rozwoju miasta.

Przygotowanie gry

Po rozłożeniu planszy umieszcza się na niej: potasowaną talię kart, cztery kafelki losowo dobranych pomocników, startowy zestaw kolorowych żetonów akcji, tworzących początkowo układ pól o wymiarze 3×3 oraz przemieszane herby posiadłości o czarno-białym rewersie. Te kolory być może nie są zbyt urzekające, ale to właśnie one widnieją w herbie miasta Ulm do dziś. Na awersach żetonów widoczne są zabytki Ulm. Każdy z graczy otrzymuje zestaw swoich rodzinnych herbów i znaczników i barkę w wybranym kolorze, dwie monety oraz dwa żetony z wizerunkiem wróbla. Ten mały ptaszek jest symbolem miasta Ulm, a także związana jest z nim miejska legenda – jego widok w trakcie lotu z gałązką  w dziobie uzmysłowił mieszkańcom możliwość takiego ładowania wozów, aby nie było konieczne burzenie bram dla wwożenia „gabarytów”. Każdy z graczy losuje po jednym żetonie akcji z woreczka i mogą przejść do ostatniego etapu przygotowania – budowy katedry. Na szczęście połączenie kilku elementów w trójwymiarowy model katedry zamiast trwać wiele lat zajmuje tylko chwilę. Do jej ukończenia potrzebne będzie jeszcze dziesięć cegieł, będącymi jednocześnie znacznikami rund, które przekazuje się pierwszemu graczowi i to on będzie na początku każdej rundy dobudowywał jedną z nich do katedry. Grając w wariant „zaawansowany” każda z tych cegiełek ma jakiś pozytywny lub negatywny efekt na bieżącą rundę.

dscf3464

dscf3462

Rozgrywka

Na początku każdej rundy pierwszy gracz układa jeden kafelek cegły na wieży katedry. Odmierza to czas gry, a w wariancie zaawansowanym dodatkowo modyfikuje zasady danej rundy. Jednocześnie odsłaniany jest kolejny kafelek, przez co gracze maja całą rundę na przygotowanie się na jego efekt. W swojej turze gracz losuje z woreczka żeton akcji i musi dołożyć go na planszę do wybranego rzędu lub kolumny istniejącej siatki pól, pod warunkiem, że nie ma w nim więcej niż trzech żetony. Umieszczany żeton musi wypchnąć jeden z żetonów poza kwadrat 3×3, a gracz wykona dokładnie trzy akcje z żetonów z danej linii, które w tym polu pozostaną. Możliwych akcji jest pięć – dobranie monety z banku, zabranie żetonów wypchniętych z planszy, poruszenie swojej barki, umieszczenie pieczęci i możliwość kupienia lub zagrania dodatkowej karty z ręki. Trzech pierwszych nie trzeba bardziej omawiać, akcja pieczęci pozwala wykonać akcję w posiadłości, z którą aktualnie sąsiaduje nasza barka. W ten sposób można otrzymać karty, żetony, monety, punkty zwycięstwa, wykonać ruch barką lub nabyć posiadłości. Posiadłości z kolei przynoszą punkty zwycięstwa ich właścicielowi, jeżeli którykolwiek z graczy (włącznie z właścicielem) postanowi wykonać akcję właśnie w naszych włościach. Z kart można otrzymać albo korzyść natychmiastową w postaci monet, punktów lub innych efektów i odrzucając kartę albo zagrać ją na stół i otrzymać profity dopiero w końcowym punktowaniu. Ograniczeniem jest jednak możliwość zagrania tylko jednej karty na rundę, co wymaga przemyślanego z nich korzystania. Trzy możliwe do wykonania  akcje gracze rozpatrują w dowolnej kolejności, a po ich wykonaniu turę rozpoczyna kolejny gracz. Po dziesięciu rundach zlicza się punkty uzyskane z gry, posiadanych żetonów „wróbla”, pozycji barki na rzece oraz kart na stole, a gracz z największą ich liczbą zostaje zwycięzcą.

20161112_231500

Podsumowanie

Wystarczy rzut oka na pudełko z grą i jej komponenty, aby spodziewać się świetnej gry. Grafiki są piękne, choć – szczególnie podczas pierwszych rozgrywek – można mieć małe zarzuty pod kątem czytelności planszy. Podobnie sprawa się ma z grafikami na pomocnikach i „cegiełkach” katedry – niby proste ikonki, ale trzeba zajrzeć do instrukcji i sprawdzić co autor miał na myśli. Zupełnie nie rozumiem też zamysłu podzielenia zasad gry na dwie książeczki – instrukcję i almanach, skoro nie da się zagrać nawet podstawowego wariantu bez sięgania do obydwu. Można przecież było zrezygnować z umieszczania trzech języków w każdej z nich i zmieścić całą niezbędną treść w jednej. Niemniej jednak zarówno instrukcja jak i almanach napisane są w jasny i przejrzysty sposób i ładnie ilustrowane. Zainteresowani znajdą tu również krótką historię miasta i ciekawostki z nim związane, a także kod QR, prowadzący na stronę informacji turystycznej w Ulm. Świetna sprawa.

dscf3465

Pierwszy raz zagrałem w „Ulm” w dwie osoby, w wariancie podstawowym i po rozgrywce poczułem ogromny niedosyt – dziesięć rund przeleciało nie wiadomo kiedy, gra się skończyła, a ja chętnie zagrałbym jeszcze kilka rund. Kolejna partia – w trzy osoby – trochę to uczucie zmieniła, ale dopiero wprowadzenie tzw. zasad zaawansowanych spowodowało, że gra stała się dłuższa, a tym samym ciekawsza. Nie oznacza to jednak, że bez nich jest nudna, ale wprowadzają one dodatkowy element planowania na przyszłość, który jest bardzo ciekawy i wymusza często zmiany w planie „długoletnim”, ale wymusza te zmiany w równym stopniu dla wszystkich graczy. Generalnie nie ma w grze negatywnej interakcji, a mechanizm posiadłości i akcji, które można wykonać u ich właścicieli powoduje, że gracz zaczyna zastanawiać się czy lepiej wykonać akcję, jednocześnie dając punkty przeciwnikowi, czy lepiej odpuścić i zrobić coś innego – tylko dla siebie. Świetny jest mechanizm z mozaiką dziewięciu pól – akcje jakie gracz wykona zależą od rodzaju i układu żetonów na siatce 3×3 oraz tego jaki kafelek zostanie dołożony i gdzie. Nie zawsze wszystkie możliwości będą dostępne i dodatkowo zmieniają się z rundy na rundę, więc wydaje się to proste, ale uwierzcie, że jest sporo kombinowania, niczym udowodnienie tezy E=mc2*. Dróg do zwycięstwa jest wiele i tylko od gracza zależy, którą będzie podążał i czy nie zmieni jej w kolejnym ruchu.

Miałem przyjemność zagrać w „Ulm” zarówno z początkującymi planszówkowiczami jak i z wygami, dla których gra bez „kosteczek” to nie gra i obydwu grupom gra się bardzo spodobała. Ja również przychylam się do tej opinii – gra jest bardzo ciekawa i przyjemna,  a dodatkowe smaczki historyczne tylko dodają jej uroku. Moim zdaniem warto jednak jak najszybciej wprowadzić tzw. wariant zaawansowany, aby czerpać jak najwięcej przyjemności z rozgrywki. Malutkie minusy, o których pisałem (czytelność, instrukcja) na pewno nie zepsują bardzo dobrego odbioru gry jako całości i na pewno „Ulm” często znajdzie się na moim stole.

* Nawiązanie do teorii względności nie jest przypadkowe, bo to właśnie w Ulm urodził się jej twórca – Albert Einstein (w 1879r.)

20161112_231018

Dziękujemy wydawnictwu HUCH! & friends za przekazanie gry do recenzji.

Adrian „AiS” Stolarczyk

 

Tytuł: Ulm. Tempora in priscum aurum.

Autorzy: Günter Burkhardt

Wydawnictwo: HUCH! & friends

Liczba graczy: 2 – 4

Wiek graczy: 10+

Czas gry: 45-75 minut

dscf3459

dscf3467

dscf3468

img_20161031_201353429

dscf3469

dscf3466

Reklamy

One comment on “Zagrałem w „Ulm”

  1. Wothan
    14 grudnia 2016

    Wróbelki ćwierkają, że ma być na wspieram.to. Poczekamy, zobaczymy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 11 grudnia 2016 by in Recenzje and tagged , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: