Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Apocalypse Chaos”

pic2524883_mdZdecydowanie polubiłem ostatnio gry kooperacyjne. Może dlatego, że w ostatnim roku wyszło kilka naprawdę wybitnych coopów, które zmuszały do rozegrania wielu scenariuszy czy kampanii i poświęciłem na nie sporo czasu. Jedną z takich gier jest „Apocalypse Chaos” z wydawnictwa Z-man, w którą dużo pograliśmy nie tylko w redakcyjnym gronie. Czas podsumować to słowem pisanym.

O co chodzi

W grze wcielamy się z żołnierzy, którzy bronią swojej bazy przed wrogami. Każdy dysponuje pięcioma specjalnymi kośćmi, dzięki którym generować będzie możliwe akcje: ruch, uderzenie, strzał, obronę i jedną cechę unikalną dla każdej postaci. Zależnie od wybranego wariantu: gry podstawowej czy scenariusza, należy ułożyć bazę (nie będę tego tutaj opisywał, zobaczcie jak to wygląda na zdjęciach), rozdzielić role, przygotować talie potworów i sprawdzić cel rozgrywki. A ten może być różny – albo zlikwidowanie wszystkich bossów albo obrona bazy i wykonanie określonego zadania wewnątrz bazy.

Gracze rzucają swoimi kośćmi i starają się wspólnie podjąć decyzje jak ich użyć. Należy 2016-06-29_185137wykorzystać co najmniej trzy kości własne, dwie pozostałe mogą być przekazane innym graczom. Następnie zgodnie z inicjatywą, wykonywane są wszystkie akcje postaci i wrogów. Wrogowie krążący wokół bazy, wykonają swoje ruchy zgodnie z opisem na karcie, zadając rany i niszcząc bazę. Trzeba pilnować filarów podtrzymujących kondygnacje, trzeba zabijać potwory aby zdobyć przedmioty, trzeba poświęcać kości aby nadać sygnał ratunkowy. Trzeba działać wspólnie i szybko. Jeżeli grupa wykona zadanie do końca talii potworów, wygrywa. W przeciwnym przypadku, porażka dotyczy całej grupy.

Scenariusze mogą być rozgrywane samodzielnie, lub połączone w dużą kampanię, w której przechodzą pomiędzy poszczególnymi misjami obrażenia zadane bohaterom. To oczywiście opis w bardzo dużym skrócie, bo zasady zawierają więcej szczegółów. Te jednak spisane są w taki sposób, że polecam przed rozgrywką spojrzeć do FAQ, żeby rozwiać wątpliwości, które w naszych pierwszych partiach pojawiały się w dużych ilościach.

Podsumowanie

Pierwsze na co zwraca się uwagę, to w przypadku „Apocalypse Chaos” wygląd, a konkretnie trójwymiarowa zmienna plansza. Za każdym razem, rozkładając grę na spotkaniach w zaprzyjaźnionym klubie spora część osób była zainteresowana, dopytywała co to za gra a chętnych do rozgrywki nie brakowało. Choć nie ma tu żadnych figurek, to piętrowa plansza i tak robi fajne wrażenie.

2016-06-29_185236Mechanicznie gra mimo kilku zawiłości jest dość prosta. Głównym i jedynym zarzutem malkontentów pozostaje to, że cała rozgrywka jest policzalna. Częściowo się z tym zgadzam, bo to co i kiedy zrobią wrogowie faktycznie da się wyliczyć i sprawdzić. Początkowo też graliśmy tak, żeby sprawdzić każdy ruch, z czasem jednak albo wraz z nabraniem doświadczenia schodziło to u nas na dalszy plan. Nieco bardziej widać to w rozgrywce podstawowej, gdzie jedynym celem pozostaje eliminacja wrogów. Gdy przechodzimy do scenariuszy, bardziej chodzi o zoptymalizowanie własnych ruchów i wygranie z czasem na realizację zadania niż przeliczanie możliwości.

Mi osobiście bardzo spodobał się motyw wymiany kości i współpracy całego zespołu. W grach kooperacyjnych problemem pozostaje często gracz wiodący, który narzuca swoje pomysły grupie. W „Apocalypse Chaos” mam wrażenie ten problem się nie pojawia, albo nie ma on takiego natężenia. Każdy wykonuje swoje ruchy, używa swoich kości i jest częścią zespołu, który pewne rzeczy faktycznie musi uzgodnić ale wciąż pozostawia miejsce na własne pomysły.

Nie jestem specjalnym klimaciarzem w grach, ale tu wręcz wylewa się on ze stołu. Pomaga w tym nie tylko fajny temat i plansza 3D ale też poszczególne akcje, burzenie filarów podtrzymujących wyższe kondygnacje, moce latających kreatur czy takie cele jak konieczność nadania sygnału ratunkowego. Presja czasu, choć generuje ją właściwie kończąca się talia wrogów dodatkowo podsyca atmosferę i u nas często była powodem zwiększonej adrenaliny.

Kilka słów jeszcze o poziomie trudności i skalowalności. Przygotowując rozgrywkę sami 2016-06-29_185318decydujemy z jakich wrogów składamy talie, a do wyboru mamy ich w trzech poziomach trudności. W początkowych rozgrywkach mieliśmy problemy na najłatwiejszym poziomie, ale już po kilku partiach poziom średni wydaje się być optymalnym rozwiązaniem. Zdecydowanie najlepiej gra się w pełnym czteroosobowym składzie, jest wtedy najwięcej możliwości i najwięcej kości. Choć liczba kart w talii wrogów zależy od liczby graczy i w pewnym zakresie rozwiązuje problem skalowalności, mam wrażenie, że gra została zaprojektowana na rozgrywki czteroosobowe. Choć oczywiście da się grać w dwie osoby, najwięcej frajdy daje pełen skład, w którym optymalnie można wykorzystać cechy specjalne poszczególnych postaci.

Pozostaje ubolewać, że gra jest tak mało dostępne w Polsce, bo z pewnością znalazłaby bardzo wielu fanów. Może współpraca wydawnictwa Cube z Z-manem zaowocuje wydaniem tej gry w Polsce, czego bardzo wszystkim zainteresowanym życzę. Gorąco polecam „Apocalypse Chaos”.

Dziękujemy wydawnictwu Z-Man za przekazanie gry do recenzji.

 Wojtek Zwijka

Tytuł: Apocalypse Chaos

Wydawnictwo: Z-Man

Autor: Florian Fay

Liczba graczy: 1-4

Wiek graczy: 13+

Czas gry: 60 minut

2016-06-29_1850412016-06-29_1851082016-06-29_1851222016-06-29_1851522016-06-29_1852082016-06-29_1852232016-06-29_1853032016-06-29_1853512016-06-29_1854042016-06-29_1854182016-06-29_1854402016-06-29_1854542016-06-29_185507

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29 Czerwiec 2016 by in Recenzje and tagged , , , , , .
%d bloggers like this: