Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Thunderbirds”

pic2463521_md

Matt Leacock znany jest przede wszystkim z całej serii gier Pandemic. W Polsce wydano jeszcze jego „Zakazaną wyspę”, która podobnie jak Pandemic jest grą kooperacyjną. Do tego właśnie najnowsze Legacy przejęło kontrolę nad pierwszym miejscem listy najbardziej uznanych gier planszowych w serwisie BGG. Jak dla mnie to wystarczająca rekomendacja, żeby sięgnąć po kolejną grę Matta, która nikogo chyba dziwić nie powinna jest grą kooperacyjną.

Przyznam się, że serial „Thunderbirds” na podstawie którego gra została stworzona, był mi kompletnie nie znany. Dziś już jest, bo zachęcony światem przedstawionym w grze obejrzałem kilka odcinków w serwisie youtube. Warto zobaczyć choćby fragment, bo technika w jakiej go nakręcono i lalki, które do tego wykorzystano to coś wyjątkowego, choć dziś z pewnością archaicznego. Serial stworzony w latach 1964-66 obchodził swoje pięćdziesiąte urodziny i to z tej właśnie okazji w ręce graczy oddano grę planszową, która ufundowała się poprzez platformę Kickstarter.

O co chodzi

Świat w którym usadowiono tytuł to lata sześćdziesiąte XXI wieku (do 2065 jest jeszcze parę lat, więc musimy poczekać aby sprawdzić czy tak będzie wyglądał świat). Tajna organizacja zwana International Rescue, dowodzona jest przez byłego astronautę i multimilionera Jeffa Tracy i jego pięciu synów a została stworzona aby uratować ludzkość przed działaniami złego bohatera The Hooda. Do jej dyspozycji pozostaje pięć specjalnych latających, jeżdżących i pływających pojazdów nazwanych zwyczajnie Thunderbirds od 1 do 5 oraz samochód dowodzenia, który jest przerobionym Rolls-Royce zwanym FAB1. To właśnie tymi pojazdami gracze będą przemieszczać się po Ziemi i starać się uratować ją przed różnymi kataklizmami i wydarzeniami. Tyle o fabule, zobaczmy jak się w to gra.

2016-01-21_232643

Jak grać

Jeśli rozłożymy układ planszy na czynniki pierwsze otrzymamy mapę kontynentów (podzieloną na obszary) oraz wyspę Tracy, która stanowi bazę dowodzenia, tor dodatkowych lokacji na orbicie geo-stacjonarnej, kilka miejsc na karty i tor postępu The Hooka. Do tego kilka miejsc na żetony bonusowe i dodatkowe pojazdy oraz tabelka prędkości wehikułów. Całości dopełniają figurki postaci umiejscowione w kokpitach pojazdów, figurka The Hooka oraz dwie kości. Aby przygotować grę do rozgrywki, pozostaje podzielić talie Wydarzeń, Katastrof i F.A.B. i ułożyć je w odpowiednich miejscach. Po wyborze postaci i rozłożeniu pojazdów na pozycje startowe jesteśmy gotowi do rozgrywki.

Jeśli nieobce są wam gry kooperacyjne, dalszą część opisu możecie sobie podarować, bo nie znajdziecie tu wielu nowych rozwiązań. W turze gracza może on wykonać 3 wybrane akcje: ruch, ratowanie, plan i scanowanie. Dodatkowo wykonać można dowolną ilość operacji: przesunięcie postaci na inny pojazd, załadowanie lub rozładowanie pojazdu z transportowca, pokonanie schematu The Hooka lub użycie żetonu bonusowego. Wszystko to opisane jest na kartach pomocy. Po wykonaniu akcji gracz ciągnie kartę katastrofy, dokładając ją do istniejącej puli zagrożeń. Tyle w dużym skrócie, a szczegółowo:

Ruch to nic innego jak poruszenie pojazdu, w którym aktualnie znajduje się nasza postać. Każdy pojazd ma swoją prędkość, która wskazuje ile obszarów na jeden ruch może pokonać (od 0 do 3).

Ratowanie to akcja, dzięki której będziemy mogli pozbyć się karty katastrofy i otrzymać nagrodę, jeśli spełnimy umieszczony na niej warunek – trzeba znajdować się w określonym miejscu i pokonać „siłę” katastrofy. Do pomocy wykorzystać można pojazdy i postacie, które też są wyszczególnione na karcie a które zwiększą naszą „moc”. Wtedy też do gry wchodzą kości, które wygenerują nam dodatkowy wynik, który zsumujemy z bonusami.

Plan – czyli pobranie karty F.A.B. pomoże nam w przyszłości, ale kosztuje przesunięcie postaci The Hooka o jedno pole do przodu. Karty te oferują niesamowite wyposażenie, które może być użyte nawet w turach innych graczy, ważne żeby postępować zgodnie z poleceniem zawartym na karcie.

Scanowanie to cofnięcie  karty katastrofy o jedno miejsce do tyłu, pod warunkiem, że jesteśmy obecnie w Thunderbirds 5. Wykorzystanie tej akcji w odpowiednim momencie może ustrzec nas od przegranej.

Operacje to dodatkowe możliwości naszego bohatera. Jeśli postać znajduje się w obszarze, na którym jest więcej pojazdów, może zmienić miejsce w jednym na inny, ważne żeby zawsze znajdować się w jakimś pojeździe. Thunderbirds 2 to pojazd transportowy, i to on właśnie może przewozić dwa inne wehikuły, co przyda się zwłaszcza wtedy gdy będziemy musieli przemieścić pojazdy budowane w trakcie gry. Aby pokonać schemat The Hooka konieczne będzie większe współdziałanie bo zadanie wymaga koordynacji kilku jednostek i posiadania określonej liczby żetonów bonusowych. Za pokonanie tej karty gracz otrzymuje kartę F.A.B., odkrywając jednocześnie kolejną kartę na liście The Hooka. Do dyspozycji graczy jest pięć żetonów bonusowych, a każdy z nich to inny efekt: dodaj 2 do rzutu, przerzuć kość w czasie testu, dodatkowa akcja, dobranie karty F.A.B. bez przesuwania The Hooka i zbudowanie dodatkowego pojazdu. Dużo tych możliwości, dlatego też sporo będzie kombinowania.

2016-01-21_232518

Co zrobić żeby nie przegrać? Każda dociągnięta na koniec tury gracza karta katastrofy trafia na listę zadań do wykonania. Jeżeli będziemy ociągali się z ich rozwiązywaniem i karty dotrą do ósmego pola, gra kończy się przegraną całego zespołu. Część kart wtasowanych przed grą do tej talii, zawiera polecenie przesunięcie The Hooka. Będzie się on również przesuwał przez dobieranie kart F.A.B. oraz za każdym razem gdy na rzuconej kości pojawi się jego symbol. Wszystko to wskazuje poziom przygotowań The Hooka do dominacji nad światem. Odkrywane wraz z ruchami złego bohatera karty zawierają wydarzenia lub schematy, które gracze będą musieli pokonać zanim dojdzie on do pola je aktywującego, co kończy się jego zwycięstwem. Trzecia możliwość przegrania to wyczerpanie się talii katastrof.

Pamiętać należy, że każda przegrana to tylko mobilizacja International Rescue do nowej misji. Każda zaś wygrana to miejsce do zwiększenia poziomu trudności na kolejną potyczkę.

Podsumowanie

Pierwsze pytanie które mi się nasuwa, to czy „Thunderbirds” różni się znacząco od innych tego typu gier. Otóż nieszczególnie. Jest dość klasyczną grą kooperacyjną, w której gracze wcielają się w bohaterów o unikalnych zdolnościach i współpracują by wspólnie pokonać przeciwności, które generuje im sama gra. Jest jednak kilka rzeczy, które trochę grę odróżniają, zwłaszcza od bardziej znanego Pandemica. Każda z postaci może w trakcie gry zdobywać specjalne zdolności, które nie dość, że przydają się w trakcie rozgrywki, to jeszcze pomagają w realizacji niektórych misji. Bardzo sprytnie też działają pojazdy, które muszą być używane do określonych misji przez konkretne postacie. To sprawia, że każdy z graczy uczestniczy w rozgrywce kierując raz jednym raz innym pojazdem, którego obecność jest wymagana do ukończenia misji. Będziemy więc w trakcie rozgrywki przesiadali się, by skuteczniej pokonywać The Hooda. Ciekawy jest też pomysł z dodatkowymi pojazdami, które gracze muszą najpierw zbudować by później zrealizować dzięki nim misje. Wykorzystanie jednocześnie pojazdów, postaci i żetonów bonusowych, do tego w konkretnym miejscu na Ziemi zmusza graczy do współpracy i nikt po partii nie może powiedzieć, że się nudzi. Każdą rozgrywkę, niezależnie od tego czy zakończyła się wygraną czy przegraną można sobie zapunktować i sprawdzić postępy w kolejnych rozgrywkach. To rozwiązanie powoduje, że jest to dodatkowy czynnik by ponownie wyciągnąć grę na stół.

Do gry niezbędna jest dość dobra znajomość języka angielskiego, choć do kooperacyjnej rozgrywki wystarczy, aby jeden z graczy znał ten język. Pewnie trochę straci to na klimacie, ale pozwoli zagrać nawet nie znającym angielskiego.

2016-01-21_232537

Wydaje mi się, że w pozytywnym odbiorze „Thunderbirdsa” pomóc może znajomość stworzonego ponad 50 lat temu serialu, z którego wszystko co odnajdujemy w grze planszowej jest żywcem wycięte z serialu właśnie. I choć serial jest dzisiaj tak archaiczny, że aby go oglądać należy mieć poważny powód 😉 warto przed zagraniem w wersję planszową sięgnąć nawet po jego fragment. Ja robiłem to już w trakcie pierwszej partii, co pomogło nam zrozumieć niektóre akcje czy wydarzenia. Nieoderwalnie z tym, wiąże się też to, czy oprawa graficzna będzie się wam podobać czy nie. Ja dostrzegam oddany klimat i doceniam to jaką pracę wykonano aby jak najwięcej uchwycić z wersji filmowej.

Jaka jest więc moja ocena? Niezależnie czy oceniam „Thunderbirds” jako grę planszową ogólnie, czy jako grę kooperacyjną wychodzi mi bardzo przyzwoita nota. Nie jest to jednak idealna gra na początek planszówkowej przygody. Jest zbyt trudna, rozbudowana, wymaga dużej kontroli i współdziałania. Nie ustrzegła się też klasycznej wady gier kooperacyjnych, czyli tego, że gracz znający grę będzie sterował poczynaniami wszystkich grających. Dlaczego pozytywna? Zwyczajnie dobrze się przy niej bawię, a jeśli ktoś zapyta czy zagram, to chętnie usiądę znowu do „Thunderbirdsa”. Dla graczy dla których „Pandemic” i jego wszystkie odmiany to tytuły ograne, „Thunderbirds” jest pozycją obowiązkową bez grama ryzyka.

Dziękujemy wydawnictwu Modiphius Entertainment za przekazanie gry do recenzji.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Thunderbirds

Wydawnictwo: Modiphius Entertainment

Autor: Matt Leacock

Liczba graczy: 1-4

Wiek graczy: 10+

Czas gry: 45-60 minut

 

2016-01-21_232406 — kopia

2016-01-21_232453 — kopia2016-01-21_232508 — kopia2016-01-21_2325182016-01-21_2325272016-01-21_2325372016-01-21_2325472016-01-21_2325562016-01-21_2326072016-01-21_2326162016-01-21_2326242016-01-21_2326332016-01-21_2326432016-01-21_2326522016-01-21_2327012016-01-21_2327102016-01-21_232720

Reklamy

One comment on “Zagrałem w „Thunderbirds”

  1. magdzia
    27 stycznia 2016

    Świetna gra!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 25 stycznia 2016 by in Recenzje and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: