Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „La Granja”

pic2785992Moja przygoda z „La Granja” rozpoczęła się w roku 2014 od zakupu egzemplarza za dość wysoką wtedy cenę. Po kilkunastu partiach, gdy gra nie była już dostępna w sprzedaży zwrócił się do mnie przez BGG pewien holender, który odkupił grę oferując więcej niż sam za nią dałem. Potem trochę żałowałem tej sprzedaży. Dzisiaj ku mojej radości, gra wróciła do mnie w polskiej wersji językowej dzięki wydawnictwu G3. Do tego można ją kupić dużo taniej niż wersje ze Spielworxa.

Jak to wygląda

Już pierwszy kontakt z grą daje wrażenie, że czeka nas sporo kombinowania. Plansza główna pełna jest obszarów oznaczonych przeróżnymi ikonkami a do tego plansze graczy, zmyślnie powycinane dające wiele możliwości. No i talia kart, które mają cztery zastosowania. O ile to nie pierwsza gra w której jedna karta ma różne zastosowania, o tyle chyba pierwsza, w której na planszy wysztancowano obszary aby podłożone w te miejsca karty pokazywały tylko treść właściwą a nie rozpraszały innymi symbolami. Dlatego w trakcie gry nie będzie trzeba ciągle żonglować kartami tylko wykonywać akcje na określonych obszarach. Za takie przygotowanie gry należą się autorom wielkie brawa, bo nie dość że wygląda to naprawdę dobrze to jest też bardzo praktyczne. Dołożyć do tego należy świetną kartę pomocy, która systematyzuje rundy i przypomina o kolejności akcji. Docenicie to w trakcie rozgrywki.

Kilka słów jeszcze o stronie graficznej, bo ta w otoczeniu gier zalewających rynek, kolorowych, pełnych figurek i personalizowanych znaczników wygląda dziwnie i archaicznie, trochę jakby wyjęta z innej epoki. Moim zdaniem jednak „La Granja” prezentuje się bardzo dobrze, i w całej swojej skromności akwarelowych barw wygrywa z ostrą i wyrazistą nachalnością innych nowości.

2016-01-21_225509

Rozgrywka

Opisywanie w recenzji pełnych zasad tak skomplikowanej gry mija się z celem, dlatego jedynie prześlizgnę się po najważniejszych elementach mechaniki. Cała partia trwać będzie sześć rund, a celem pozostaje (i tu nikogo raczej nie zaskoczę) zdobywanie punktów za różne akcje. Pomijając przygotowanie gry do rozgrywki, bo to i tak będziecie musieli przejść z instrukcją w ręku, każda z rund podzielona jest na cztery fazy: farmy, dochodu, transportu i punktacji. Oprócz akcji wykonywanych w poszczególnych fazach (o czym za chwilę) gracze mogą wykonywać dowolną ilość akcji pobocznych: wymianę skrzyń (coś jak joker), kupno i sprzedaż zasobów oraz ich przetwarzanie.

W pierwszej fazie czeka was jedna z najważniejszych decyzji w każdej rundzie – jaką i gdzie wykorzystać kartę. Po lewej stronie będzie dodatkowym polem na oliwki, zboże i winogrona. Po prawej stanie się rozszerzeniem farmy oferując różne bonusy. W jednym z trzech górnych wycięć będzie wózkiem na które dostarczać będziemy towary. W dolnych wycięciach zaś staną się pomocnikami, oferując konkretne działanie wynikające z tekstu na karcie. Właśnie od tej decyzji zależeć będzie najwięcej w kolejnych fazach, dlatego też potrwa chwilę przeczytanie wszystkich możliwości i wybór właściwej dla naszej strategii. W tej fazie też, otrzymamy przychody, nowe plony i potomstwo (tylko świń) i będziemy też mogli kupić znacznik dachu, który da nam kolejne możliwe darmowe akcje.

W fazie dochodu do gry wchodzą kości, których rzuty wygenerują nam dostępne akcje: pobranie świni, zagranie lub otrzymanie karty lub otrzymanie plonu, pobranie srebra, przetworzenie zasobów czy darmowej dostawy. Każdy z graczy pobierze dwie kości i wykona przyporządkowane do nich akcje, ostatnią pozostałą kość wykonają wszyscy gracze.

W fazie transportu, po wyborze znacznika oferującego określoną ilość transportów, każdy z graczy będzie mógł transportować zbiory i towary pomiędzy polami i magazynami a wózkami i budynkami rzemieślniczymi. To z kolei spowoduje naliczanie się punktów na dużo różnych sposobów. Niektóre z nich dadzą również stałe znaczniki kolejny raz zwiększające możliwości gracza w dalszych rundach. Nasze wybory mają też wpływ na tor sjesty, który z kolei decydować będzie o kolejności graczy. W tej fazie też, będzie można wykonać dodatkowe płatne transporty.

W ostatniej fazie, fazie punktacji przyznane będą jak sama nazwa wskazuje punkty, choć może to nieco wprowadzać w błąd bo dużo więcej punktów zbierać będziemy w trakcie gry niż właśnie podczas tej fazy. Teraz też czas będzie na przygotowanie gry do kolejnej rundy.

Po sześciu rundach nastąpi ostatnie przyznanie punktów za pozostałe w magazynach surowce, wymiana monet w stosunku 5:1 na punkty i ostateczne określenie zwycięzcy.

I choć naprawdę krócej się tego opisać nie dało, i tak pewnie dostrzegacie jak wiele możliwości oferuje „La Granja”. Praktycznie każdy ruch ma wpływ na kolejny, każda wymiana potrzebna jest do zapełnienia wózka czy warsztatu, a te dają kolejne możliwości. Trybik w trybiku pogania trybikiem. Taka właśnie jest ta gra.

2016-01-21_225723

Opinia

„La Granja” to tytuł trudny, zdecydowanie dla doświadczonych graczy. Tłumaczenie zasad i wszystkich niuansów wymaga doświadczenia nie tylko tłumaczącego ale też też słuchaczy. Wiele pól trzeba wytłumaczyć, pokazać zależności. W zamian jednak „La Granja” oferuje graczom bogaty wachlarz akcji, zastosowania kart, możliwości zbierania punktów. Pozostawia też sporo miejsca na interakcję na rynku i w budynkach rzemieślniczych czy torze sjesty decydującym o kolejności ruchów. Daje też dostatecznie dużo swobody, dzięki możliwości wykonania dużej liczby akcji dodatkowych.
„La Granja” jest też grą, w której nadmiar możliwości może przytłoczyć. I choć nie jest to wadą, bo wcale nie chodzi o zasadę co za dużo to niezdrowo, to paraliż decyzyjny spowodowany wybraniem właściwego miejsca na każdą kartę i przeliczaniem gdzie i jak wykorzystać surowce towarzyszy graczom w każdej z sześciu rund. Na szczęście całość tworzy bardzo spójną i poukładaną grę, która postawiona nawet na przeciw wygórowanym oczekiwaniom nikogo nie zawiedzie. W naszym gronie nawet jeśli komuś tytuł nie przypadł do gustu i tak doceniał „La Granja” i przychylał się do dobrego zdania. Trzeba mieć jednak świadomość, że gracze którzy unikają euro gier w „La Granja” nie znajdą dla siebie nic ciekawego i z pewnością zmęczy ich ciągłe przeliczanie co bardziej nam się opłaca. Jeśli zaś eurogry to wasz świat, to G3 sprawiło wam ogromną niespodziankę i jest to tytuł, którym z pewnością warto wzbogacić swoją kolekcję.

Gra umożliwia rozgrywkę jednoosobową, jednak ci którzy liczą głównie na taki wariant będą czuć się zawiedzeni. Traktowałbym to raczej jako możliwość poznania mechanik, niż pełnoprawną grę. Mi najbardziej odpowiada rozgrywka dwuosobowa, bo gra nic nie traci na płynności. Przy czterech graczach, zwłaszcza gdy grać będziecie z optymalizatorami każdego ruchu może nieco tracić, ale przy dyscyplinie czasowej wszystkich graczy rozgrywka nie będzie się dłużyć i da równie dużo satysfakcji.

Pytanie, które po przeczytaniu recenzji i zobaczeniu zdjęć nasuwa się wam automatycznie, brzmi pewnie: jak to się ma do farmerskiej serii Uwe Rosenberga. Otóż ma się nie za bardzo. Daleko stąd do Agricoli i Kawerny, które poza tematem są zupełnie innymi grami. Co bardziej obeznani zauważyć powinni natomiast podobieństwa nie tyle do konkretnych gier co mechanik używanych przez Stefana Felda. A to w mojej opinii bardzo dobra rekomendacja. Są kości generujące dostępne akcje, jest kilka sposobów wykorzystania kart i jest wreszcie dużo sposobów na zbieranie punktów. Efektem połączenia tych elementów jest bardzo dobra ale wymagająca gra.

Dziękujemy wydawnictwu G3 za przekazanie gry do recenzji.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: La Granja

Wydawnictwo: G3

Autor: Andreas Odendahl, Michael Keller

Liczba graczy: 1-4

Wiek graczy: 12+

Czas gry: 90-120 minut

2016-01-21_2254512016-01-21_2255092016-01-21_2255302016-01-21_2255452016-01-21_2255582016-01-21_2256102016-01-21_2256232016-01-21_2256382016-01-21_2256582016-01-21_2257102016-01-21_2257232016-01-21_2257352016-01-21_2257532016-01-21_225807

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 24 stycznia 2016 by in Recenzje and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: