Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Domus Domini”

pic2457649_md

Założony w 910r. klasztor w Cluny był największym klasztorem w zachodniej Europie. Książę Wilhelm I Pobożny nadał mu przywilej, uwalniający opactwo spod władzy świeckiej. Wykorzystując ten fakt Benedyktyni tworzyli całkowicie niezależne i samowystarczalne rolniczo klasztory, podległe jedynie opatowi z Cluny. W latach świetności opactwa było to łącznie około 800-1200 klasztorów. Ze względu na regułę „wiecznej modlitwy” bracia nie mieli jednak zbyt dużo czasu na czynności inne niż modlitwa, więc obowiązek pracy fizycznej przypadał nowicjuszom. Ty jednak w grze „Domus Domini” wcielasz się w rolę przeora jednego z klasztorów należących do kongregacji Cluny w 1122r., a Twoim celem jest takie zarządzanie podległymi mnichami, aby dostarczyć do Cluny jak najwięcej żywności, zyskując tym samym przychylność opata.

Rozgrywka20151212_231741

W „Domus Domini” może zagrać od 2 do 6 osób w wieku od 10 lat. Gra trwa pięć rund (1 runda = 1 rok pracy klasztoru) w których gracze rozgrywają 7 faz. Aby nie przepisywać instrukcji, opiszę te fazy w skrócie:

Po ustaleniu gracza rozpoczynającego, odkryciu karty produkcji na daną rundę, a począwszy od 2. rundy także przyznaniu kart bonusowych, zainkasowaniu zysku od lichwiarza i zebrania plonów z ogrodu warzywnego w fazie 1. gracze zatrudniają mnicha, który będzie doglądał produkcji w naszym klasztorze, a jego profesja będzie miała  wpływ na ilość dóbr uzyskanych w późniejszej fazie zbiorów Dokonuje się również zakupu warzyw, które posłużą do pozyskania nowicjuszy i psów obronnych. Trzecia faza to główna faza gry – to właśnie teraz gracze mogą inwestować zasoby w rozwój swoich klasztorów poprzez rozwój manufaktur, budowę kaplicy, pozyskiwanie nowicjuszy, wysyłanie zakonników na modły do kaplicy lub do pracy w ogrodzie, a także zakup psich bud i ich mieszkańców. Mają też możliwość inwestycji gotówki u lichwiarza. Na koniec tej fazy podliczane są jednostki żywności wyprodukowane przez klasztory graczy, a wynik zaznaczony wózkiem na torze drogi do Cluny. W fazie czwartej w grze pojawia się element negatywnej interakcji, bo mnisi, którzy pozostali w klasztorach mogą zostać wykorzystani do żebrania tj. nękania pozostałych graczy, którzy w tej rundzie wiozą więcej żywności do Cluny. Przed takimi działaniami można się jednak obronić, posiadając odpowiednią liczbę psów obronnych i/lub bonusową kartę pasterza. W fazie piątej każdy ma możliwość zagrania bonusowej karty wózka z warzywami i oddanie posiadanych żetonów warzyw aby zmienić końcowy wynik na torze żywności. Faza 6. – jeżeli po poprzednich fazach w którymś z klasztorów pozostali jacyś zakonnicy to trzeba ich nakarmić pozostawionymi warzywami, aby nas nie opuścili. W ostatniej fazie przyznaje się punkty zwycięstwa i denary w taki sposób, że każdy z graczy dzieli swój końcowy wynik z toru żywności przez 10, a otrzymany wynik daje punkty zwycięstwa, ale gracz, który dostarczył najmniej towarów otrzyma najwięcej denarów, do wykorzystania w kolejnych rundach.

2015-12-23_232257

Po rozegraniu wszystkich rund gracze otrzymają dodatkowe punkty zwycięstwa za niewykorzystanych nowicjuszy i psy, za manufaktury rozwinięte do najwyższego poziomu, poziom rozbudowy kaplicy oraz zarządcę, którego posiadają, a zwycięzcą zostaje ten, kto będzie ich miał najwięcej.

20151212_231757

W grze można wykorzystać jeden lub dwa dodatkowe warianty urozmaicające, ale nie zmieniające zbyt wiele w rozgrywce – karty wydarzeń wprowadzają element losowości, a wariant „bandytów” wprowadza ciut więcej strategii do planowania produkcji naszego klasztoru i interakcji między graczami.

2015-12-23_232345

Podsumowanie

W „Domus Domini” zagrałem zarówno z wytrawnymi planszówkowiczami i w mniej ogranym towarzystwie również. Niestety nikogo z moich współgraczy i mnie samego ta gra nie urzekła. Mam wrażenie, że gra została trochę przekombinowana, bo tak jak sama część ekonomiczna gry tj. rozbudowa manufaktur, ogrodów zielnych i pozyskiwanie z nich żywności działa bez zarzutu to negatywna interakcja w postaci żebrzących mnichów, pijaka, psów obronnych (i pasterza!)  jakoś nie trzyma się całości i psuje nienajgorsze wrażenie. Co prawda celem gry jest dostarczenie jak największej ilości pożywienia do Cluny, jednak ten, kto dostarczy go w danej rundzie najwięcej otrzyma również najmniejszą ilość denarów na kolejną rundę – nasuwa się więc pytanie: „Panie opacie – jak grać?” Na to pytanie pomimo kilku rozgrywek nie potrafię odpowiedzieć, bo nasz wynik w grze będzie dosyć mocno zależny od poczynań współgraczy, a tych nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Denerwującym jest też fakt, że podczas rozgrywki w więcej niż dwie osoby, gracze widząc sytuację na torach żywności i punktacji często zawiązują „przymierze” przeciwko liderowi, niwecząc jego starania, które poczynił aby grać zgodnie z celem gry, odbierając mu punkty zwycięstwa, a samemu je zdobywając. Zamiast gry „każdy dla siebie” robi nam się „wszyscy na jednego”. Męczy również dosyć długi czas rozgrywki, bo pięć rund po siedem faz, rozgrywanych w kolejności graczy trochę jednak trwa i w zależności od zaangażowania osób, biorących udział w rozgrywce może zająć nawet więcej niż podane na pudełku 25 minut na gracza.

Nie można powiedzieć, że gra jest nieudana lub zepsuta, bo wszystko działa i można w nią grać, ale jak dla mnie nie do końca wiadomo czy gramy w grę typu „worker placement” czy wbijamy szpilę przeciwnikom, a już na pewno nie czuć tu klimatu zarządzania klasztorem i zakonnikami. Na korzyść działa samo wykonanie gry, bo w pudełku znajdziemy sporą ilość solidnie wykonanych komponentów i świetne karty pomocy gracza, ale może to być za mało aby przekonać kogokolwiek do zakupu lub chociażby zagrania w tę  bądź co bądź średnią grę.

Dziękujemy wydawnictwu franjos Spieleverlag za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Adrian „AiS” Stolarczyk

Tytuł: Domus Domini
Autor: Heinz-Georg Thiemann
Wydawnictwo: franjos Spieleverlag
Liczba graczy: 2-6
Wiek graczy: 10+
Czas gry: 25 minut na gracza

2015-12-23_232134 2015-12-23_232146 2015-12-23_232158 2015-12-23_232210 2015-12-23_232222
2015-12-23_232245

 

 

2015-12-23_232058

2015-12-23_232322

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29 grudnia 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: