Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Le Fantôme de l’Opéra” („Upiór w operze”)

Upiór w operze okładkaBruno Cathala ostatnio zwiększył tempo swoich prac i niemal co chwilę dowiadujemy się o jego nowych projektach, które są wydawane przez przeróżne wydawnictwa. Warto też sięgać do klasyki – „Le Fantôme de l’Opéra”, czyli „Upiór w operze” to jego gra sprzed dwóch lat, którą stworzył wspólnie z Ludoviciem Maublanciem, jednak jest to reimplementacja systemu użytego 9 lat wcześniej w grze pt. „Mr. Jack”. Mamy już kilka odsłon tej serii, która jest doceniana przez graczy na całym świecie. W Polsce to Hobbity postarały się, byśmy „Le Fantôme de l’Opéra” mogli zagrać w nią w naszym rodzimym języku, choć w praktyce ogranicza się to do przetłumaczonej instrukcji, gdyż gra jest całkowicie niezależna językowo. Jest to dwuosobowa gra dedukcyjna, która fabularnie oparta jest na francuskiej powieści pod tym samym tytułem i przenosi nas do paryskiej opery Garnier, gdzie jeden z graczy wciela się w tytułowego upiora i próbuje wymóc opuszczenie opery przez diwę La Carlottę. Drugi gracz natomiast jest inspektorem policji, który stara się zdemaskować grasującego upiora, zanim jego plan się powiedzie.

Mechanika
Sama mechanika jest bardzo prosta i po kilku ruchach wszystko staje się jasne. Plansza to bardzo uproszczony plan opery z zaznaczonymi 10 pomieszczeniami i przejściami między nimi. W grze jest 8 postaci, wśród których na początku każdej gry losowo wybierany jest tytułowy upiór przez gracza odpowiedzialnego za powodzenie niecnego planu wypędzenia diwy.

DSCI1431_smallW każdej rundzie są dostępne tylko 4 postacie, które będą aktywowane przez graczy w określonej kolejności. Nieparzyste rundy są dedykowane inspektorowi, natomiast parzyste upiorowi. W każdej z nich najpierw ruch wykona dedykowany gracz, następnie dwa ruchy będą należały do jego przeciwnika, by kolejny, ostatni ruch wykonał pierwszy gracz. Każda postać ma jakaś indywidualną cechę specjalną, która czasami jest obowiązkowa i właśnie cała gra opiera się na umiejętnym wyborze postaci i wykorzystania jej, by przybliżyć się do zwycięstwa. A jak to zrobić? Już tłumaczę – po czterech ruchach, „upiorny” gracz musi określić czy jego postać może straszyć w operze czy nie. Może tak uczynić, jeśli upiór znajduje się sam w jakimś pomieszczeniu lub z dowolną liczbą innych postaci przy zgaszonym świetle. Na tej podstawie inspektor może wyłączyć spoza grona podejrzanych cześć z osób poruszających się po budynku, aż do chwili, gdy pozostanie tylko upiór. Wówczas diwa zostaje w Paryżu i kontynuuje występy w operze Garnier. Jeśli jednak dochodzenie będzie trwało zbyt długo, upiór osiągnie swój cel i słynna śpiewaczka ucieknie, a on zatryumfuje. Zdolności postaci są przeróżne: od możliwości poruszania się na skróty tajnymi korytarzami, przez gaszenia światła w pomieszczeniach, po przesuwanie innych pionków po planszy.

DSCI1434_smallPodsumowanie
Jest to gra bardzo taktyczna z natury. Losowe cztery postacie nie do końca pozawalają nam być pewnym, co się może wydarzyć w kolejnych rundach, więc trzeba na bieżąco modyfikować swoje plany i układać je zgodnie z sytuacją na planszy. Wydaje mi się, że dzięki temu może poza jedną lub dwoma pierwszymi partiami ginie różnica poziomów między bardziej a mniej doświadczonymi graczami i niemal każdy może na równi konkurować w rozgrywkach „Upiora w operze”. Nie oznacza to oczywiście, że gra jest łatwa, gdyż to jest taki rodzaj, gdzie nasze ruchy są odpowiedzią na posunięcia naszego przeciwnika, więc musimy zachować czujność, gdyż tor odliczający koniec gry może nas zaskoczyć, jeśli się naprawdę nie wysilimy. Co do tematyki, to nie ma co się nastawiać na przeżycie jakiejś przygody, bo jest to bardzo abstrakcyjna gra. Zmiana fabuły jest niemal niezauważalna, a w popularnym serwisie planszówkowym BoardGameGeek (BGG) można znaleźć fanowskie przeniesienie gry do świata Gwiezdnych wojen.

DSCI1437_smallMyślę, że to w prostocie zasada, ale zarazem w bezpośredniej rywalizacji między graczami, należy doszukiwać się sukcesu gier z tego systemu. Relatywnie krótka rozgrywka pozwoli na bezproblemowe wypełnienie pół godzinny wolnego czasu na jedną rozgrywkę i to zazwyczaj wliczając w to nawet tłumaczenie zasad. Ja sięgam po nią, by zagrać z dziewięcioletnią córką, wprowadzając u niej potrzebę analizowania różnych dostępnych opcji i przewidywania posunięć innego gracza lub jako dopełnienie dwuosobowego wieczoru spędzonego nad planszą pośród innych, dłuższych tytułów.

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity.eu za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Jacek „Palladinus” SzmaniaJaco

Tytuł: Le Fantôme de l’Opéra
Autor: Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
Wydawnictwo: Hurrican, Hobbity.eu
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 30 minut

DSCI1432_smallDSCI1433_smallDSCI1436_smallDSCI1429_smallDSCI1428_small

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: