Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Red7”

2013-12-02_100752red7 coverW dzisiejszych czasach, gdy kupując grę, coraz częściej znajdujemy tam więcej powietrza niż samych komponentów, dobry tytuł kojarzy się z wielkim pudłem i bajeczną grafiką na okładce. “Red7” to pozycja, która z całą pewnością idzie pod prąd tym trendom i jest przykładem na to, że warto zwracać uwagę na małe i niepozorne na pierwszy rzut oka gry. Autor Carl Chudyk i wydawnictwo Asmadi Games postawiło tym razem na minimalizm i z pewnością nie jest to wada. Nie będę ukrywał, że gra mi się niezmiernie spodobała, gdyż już wcześniej trochę o niej wspominałem w moim TOP10 gier wydanym w 2014 roku. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak wytłumaczyć się Wam z mojej sympatii dla “Red7”. Dodam jeszcze, że dokładnie za tydzień (7 grudnia) rozpocznie się niecodzienna premiera polskiej edycji gry, wprowadzonej na nasz rodzimy rynek przez Lucrum Games. Wyróżniać ją będzie inny – czerwony, kolor okładki.

Opis gry

Pudełko do “Red7” jest niewielkie, gdyż jest to gra karciana, w której znajduje się jedynie XX kart. Występują w 7 kolorach i w nominałach od 1 do 7. Unikatowym podejściem do mechaniki jest fakt, że każdy gracz w swojej turze musi tak zagrywać karty, by za każdym razem mieć u siebie wygrywający układ. Jeśli tego nie da rady uzyskać, to odpada z gry do końca tury i na pewno nie zdobędzie w niej żadnych punktów.
Karty zagrywać można do własnej puli, budując odpowiednie układy lub/i na discard, gdzie ich kolor ma kluczowe znaczenie dla rozgrywki, decyduje bowiem o aktualnej regule rozpatrywania zwycięzcy. Ponieważ kart na ręce mamy bardzo ograniczoną liczbę, każde takie zagranie jest niezmiernie istotne i musimy przewidywać, co zrobią nasi przeciwnicy i być przygotowanym na różne rozwiązania.

PL_Red7_AwersOczywiście, jak to w grach karcianych bywa, nie jesteśmy w stanie całkowicie kontrolować sytuacji, gdyż karty rozdawane są losowo na początku danej rundy. Zdarzyć się może, że nie będziemy w stanie wygrać właśnie z uwagi na słaby dociąg, a nie ze względu na popełnione przez nas błędy. Dlatego też poza pierwszymi, treningowymi rozgrywkami, polecam wyłącznie grać na punkty, gdyż to powoduje, że cała partia zostanie rozłożona na kilka lub nawet kilkanaście rund.
Wraz z uzyskaniem wprawy w mechanizmie “Red7”, można dodać kilka opcjonalnych zasad jak np. dobieranie kart w trakcie gry przy spełnianiu odpowiednich warunków. Jest też przewidziany osobny tryb, w którym zagranie nieparzystych nominałów niesie za sobą również akcje specjalne. Wprowadza to negatywną interakcję, ale także zwiększa kontrolę nad układami poprzez zwiększoną możliwość manipulowaniem zagranymi kartami. Tryb ten dość znacznie wydłuża partię, gdyż mamy więcej wyborów i z gry, która zazwyczaj trwa 15-20 minut może się zrobić rozgrywka nawet czterdziestominutowa.

Moje wrażenia

WP_20151130_17_50_42_Pro 1Gra w moim odczuciu jest olśniewająca. Niewiele jest karcianek, które z kilku nominałów potrafią uzyskać tak wysoki poziom zabawy i umysłowej gimnastyki. Przychodzi mi do głowy jeszcze “Zero” Knizii czy “Albuxxen” (“Linko!”) Kiesling i Kramera. “Red7” dzięki eliminacyjnemu podejściu powoduje, że nie spuszczamy oka z tego, co się dzieje na stole i praktyczne cały czas jesteśmy zaangażowaniu intelektualnie w rozgrywkę. Niemal każda decyzja w tej grze jest kluczowa, więc napięcie nie opada choćby na chwilę, gdyż opcje wyboru drastycznie maleją z każdą zagraną kartą. We własnej turze musimy rozważyć kilka możliwych własnych zagrań, jak i odpowiedzi, których należy się spodziewać od przeciwników. Z relatywnie niewielkiej liczby kart na ręce nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć się przed wszelkimi ewentualnościami, ale należy podejmować próbę planowania własnych posunięć, dopóki karty na to pozwalają. Gra wymaga oszczędnego gospodarowania zasobami, by zostać ostatnią osobą, która może cokolwiek rozsądnego zrobić, więc z każdą kolejną rozgrywką będziemy mieć coraz większy wgląd w możliwości, które dają nam karty.
Temat gry celowo pominąłem, bo bez wczytania się w instrukcję nie jesteśmy w stanie się go domyśleć, więc szkoda czasu na jego tłumaczenie. Jest to abstrakcyjna gra karciana i tak ma pozostać, a domalowany pędzel na pudełku nie jest stanie tego zmienić.
Proste zasady i olbrzymia satysfakcja z gry, nie pozwala wykluczyć mi nikogo z rekomendacji dla Red7. Myślę, że jeśli choć nie spróbujecie w nią zagrać, to ominie Was doświadczenie, którego nie spotkacie w żadnej innej znanej mi grze.

Dziękujemy wydawnictwu Asmadi Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Jacek „Palladinus” SzmaniaJaco

Tytuł: Red7
Autor: Carl Chudyk, Chris Cieslik
Wydawnictwo: Asmadi Games, Lucrum Games
Liczba graczy: 2−4
Wiek graczy: 9+
Czas gry: 15-30 minut

cg-gra-rodzinna
WP_20151130_17_49_07_Rich 1WP_20151130_17_53_59_Pro 1WP_20151130_17_52_13_Pro 1red7 okładkaPL_Red7_akcje

Advertisements

3 comments on “Zagrałem w „Red7”

  1. Ewa
    13 Luty 2016

    Czy cała gra jest w języku angielskim?

  2. Łukasz
    4 Marzec 2016

    A jak się sprawdza w grze na dwie osoby?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 1 Grudzień 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , , , , , , .
%d bloggers like this: