Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Carcassonne: Gorączka złota”

pic2745013_mdNiewiele się pomylę jeśli założę powszechną znajomość marki „Carcassonne”. Jeżeli kiedykolwiek zetknęliście się z współczesnymi grami 2013-12-02_100752planszowymi ta nazwa musiała paść w pierwszej piątce najpopularniejszych gier „na start”. Kilkanaście edycji, niezliczona ilość dodatków i miliony egzemplarzy sprzedanych na całym świecie. Od kilku lat, „Carcassonne” pojawia się co roku w nowej odsłonie, nazwanej serią „Around the World”. „Gorączka złota” to polskie wydanie, samodzielnej gry, która bazując na mechanice wersji podstawowej „Carcassonne”, przenosi nas na Dziki Zachód.

Jeśli znacie zasady podstawowej wersji Carcassonne to wystarczy doczytać tylko zmiany. Nadal co turę dobieramy i dokładamy kafelek tworząc wspólną planszę. Wszystko musi do siebie pasować, tworząc mapę złożoną z gór, torów kolejowych, miast i prerii. Po dołożeniu kafelka możemy zająć jeden z jego elementów (miasto, tory, prerie, góry) swoim pionkiem lub dołożyć albo użyć namiotu aby wykopać złoto z góry na której stoi. Na każdy dołożony kafelek z górami kładziemy zakryte żetony ze złotem (mają od zera do pięciu kryształków). Aby je wykopać musimy użyć namiotu, ale akcja dostępna jest tylko gdy po dołożeniu kafelka nic innego nie zrobimy. Punktacja gór odbywa się po jej ukończeniu, co również pozwala zebrać wszystkie pozostałe żetony i dodatkowo punkty za wartość góry określoną właśnie kryształkami. Za miasta otrzymamy punkty gdy zakończymy wszystkie połączenia z niego wychodzące. Za prerię zaś, za każdy wigwam (2 punkty) i mustangi (4 punkty) punkty zbierzemy na koniec gry. Oczywiście nie możemy się swobodnie przyłączać do zajętych już miejsc, dlatego kombinowanie jak dołączyć się do czyjegoś terenu wciąż obowiązuje. Z jednym wyjątkiem, bo właśnie namioty jako jedyne stawiać możemy nawet na obcych górach, co skutecznie ostudza zapał współgraczy do budowania wielkich gór bo zanim ją skończą, całe złoto może już zniknąć. Koniec gry nadchodzi z ostatnim kafelkiem, a ostatnie punkty przyznawane są za nieukończone elementy na planszy oraz za całe zgromadzone złoto na żetonikach.

2015-11-29_151947

Posiadam duży podstawowy zestaw „Carcassonne: Big Box”, który choć dziś za często nie pojawia się na moim stole, to i tak zajmuje wysokie miejsce na mojej prywatnej liście. Dlatego rozgrywka w „Gorączkę złota” po pierwsze przypomniała mi jak dobra to gra, po drugie pokazała, jak wydaje się z wyeksploatowanego tematu wycisnąć coś nowego. Dla mnie „Carcassonne” ma w sobie pewną magię, która pomimo kilkudziesięciu partii przy stole i kilkuset przy monitorze w wersję elektroniczną nadal daje mi dużo frajdy i wciąż siadam do gry z dużą ochotą. Dlatego tym bardziej cieszę się, bo „Gorączka złota” ma w sobie powiew świeżości wystarczający, żeby bez burzenia starych emocji wprowadzić nowe doświadczenia nawet dla weteranów. Bo przecież jakby nie definiować klimatu, który otrzymujemy w tej edycji, wciąż mamy punktowanie za łąki które tutaj nazywają się preriami, drogi które są torami kolejowymi, klasztory które zastąpiono miastami i zamki będące górami. Drobne zmiany jak pociągi, które podwajają punkty pod warunkiem, że na torach jest tylko jeden pociąg czy namioty, dzięki którym można podbierać złoto z gór przeciwników, wprowadzają nowe pole do interakcji, jakże by inaczej – negatywnej oczywiście. Już nie tylko staramy się podłączać się pod cudze punkty czy utrudniamy komuś budowanie, teraz jest jeszcze więcej przeszkadzania. W kryształkach złota jest oczywiście losowość, bo pięć punktów różnicy to sporo, ale punktacja końcowa rozkłada się dość równomiernie.

Po „Gorączce złota” mam ochotę sięgnąć po inne tytuły z serii dookoła świata: South Seas czy tegoroczną nowość Star Wars. Ale zanim to nastąpi w najbliższych tygodniach rodzinnego grania rządzić będzie „Carcassonne: Gorączka złota”. Tym bardziej, że moja siedmioletnia córka, całkiem nieźle radzi sobie na dzikim zachodzie. Stary dobry Carcassonne wrócił w nowej odsłonie.

Dziękujemy wydawnictwu Bard Centrum Gier za przekazanie gry do recenzji.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

 

Tytuł: Carcassonne: Gorączka złota
Autor: Klaus-Jurgen Wrede
Wydawnictwo: Bard Centrum Gier

Czas gry: 35 minut
Wiek graczy: 8+
Liczba graczy: 2-5

cg-gra-rodzinna

2015-11-29_151840 2015-11-29_151906 2015-11-29_151920 2015-11-29_151934 2015-11-29_151947 2015-11-29_152000 2015-11-29_152015 2015-11-29_152028 2015-11-29_152042

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 30 listopada 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: