Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Prohis”

2015-11-07_132816

Jeśli zastanawialiście się nieraz jak to było w okresie wielkiej prohibicji, gdzie skorumpowana policja starała się nie przeszkadzać jednym ale utrudniać życie drugim, gdzie nielegalne towary ukrywano w transportach wśród legalnych a często do takich przewozów wynajmowano policjantów, to mamy dla was grę „Prohis”. Jej polska edycja jest w sklepach od kilku tygodni więc postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze jak to z tym przemytem, konfiskowaniem i sprawdzaniem ładunków jest.

Na talie kart składa się 58 kart towarów legalnych o wartości 1000 USD, 30 kart towarów nielegalnych o wartości 4000 USD i karty kontrolerów: poruczników, kapitanów i inspektorów (każdy w nich o innej wartości wyrażonej w dolarach). Każdy z graczy startuje z dwoma kontrolerami a w swojej turze musi zrobić jedną z dwóch akcji:

  • dobrać 1 lub 2 karty z dostępnej puli czterech odkrytych kart/zakrytego stosu, lub
  • utworzyć z posiadanych kart konwój złożony z 2, 3 lub 4 kart.

O ile pierwsza możliwa akcja jest dość oczywista, druga to właściwie serce gry. Wśród kart konwoju ukryte mogą być zarówno towary legalne jak i nielegalne. A dodatkowo może też być tam kontroler. Teraz zadanie do wykonania mają inni gracze. Mogą oni wysłać jednego z kontrolerów aby sprawdził co też przewozi konwój. Właściciel konwoju może zaproponować łapówkę za puszczenie ładunku bez sprawdzania ale też pozwolić się skontrolować. W zależności od wybranej opcji, następuje sprawdzenie kilku kart (zależnie od umiejętności kontrolera). Jeżeli w wyniku kontroli odkryte zostaną tylko towary legalne, towar trafia do magazynu właściciela a kontroler na jego rękę. Jeśli zaś udało się przyłapać na towarze nielegalnym, cały towar jest konfiskowany i trafia do magazynu kontrolującego wraz z kontrolerem. Jeśli zaś w kontrolowanym ładunku odkryta zostanie karta innego kontrolera, taki ładunek bezpiecznie trafia do magazynu a przeprowadzający kontrolę zmienia właściciela. Gra kończy się kolejkę po tym jak skończy się talia kart. Wszystkie karty w magazynach przynoszą odpowiednie dochody, zaś karty pozostałe na ręce stratę dochodu. Wygrywa gracz któremu udało się zgromadzić w magazynie najbardziej wartościowe ładunki.

2015-11-07_125936

Często typ gier, w które wpasowuje się „Prohis” są ogólnie nazywane grami imprezowymi. Osobiście w tym przypadku, nie do końca się z tym zgadzam. To oczywiście zależy od typu imprezy i jej uczestników, wydaje mi się jednak, że rozgrywka w „Prohis” imprezy nie rozkręci. To typ gry w której jeśli przed jej rozpoczęciem było sucho, to niewiele się zmieni w trakcie i po grze. Żeby wyszła z tego przyjemna zabawa potrzebować będziecie ludzi otwartych na rozmowy, negocjacje, blefowanie a najlepiej jeszcze budujących klimatyczną narracje pasującą do tematu. U nas standardem są próby przekonania policjanta, że w ładunku są tylko lekarstwa dla biednych dzieci :). Wtedy „Prohis” rozwija skrzydła i zapewnia przyjemną zabawę. Prostą, niezobowiązującą ale pełną blefu, ryzyka i śmiechu. Wtedy będzie to faktycznie gra imprezowa.

Rozgrywka zajmuje około 15-20 minut bez względu na ilość graczy, choć różni się w setupie ilością kart na grę. Nie preferowałbym żadnej liczby graczy, bo nasze rozgrywki w trzy, jak i pięć osób niewiele się różniły. Krótka instrukcja prawidłowo wyjaśnia wszystkie zasady, a w czasie rozgrywki bardzo pomocne pozostają karty ze schematem graficznym tego kto i gdzie zabiera karty. Naturalnym wydaje się porównanie „Prohis” do wydawanej właśnie polskiej edycji gry „Sheriff of Nottingham”. Obie gry faktycznie są do siebie mechanicznie bardzo zbliżone, oferują i są dedykowane jednak dla różnych okoliczności i wymagań graczy. „Prohis” pozostaje prostym, luźnym i stosunkowo tanim tytułem, zapakowanym w małe poręczne pudełko z kartami, które można wyciągnąć w każdych warunkach. Drugi tytuł jest trochę bardziej wymagający, którego cena i ilość elementów w dużym pudełku stawia go jednak na innej półce. Z pewnością jeśli jednak chcecie sprawdzić swoich znajomych jak radzą sobie z takim typem gier, „Prohis” wydaje się do tego doskonale przygotowany.

Dziękujemy wydawnictwu Hobbity.eu za przekazanie gry do recenzji.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

 

Tytuł: Prohis
Autor: Marc Brunnenkant
Wydawnictwo: Hobbity.eu
Czas gry: 20 minut
Wiek graczy: 10+
Liczba graczy: 3-6

 

2015-11-07_125836 2015-11-07_125909 2015-11-07_125918 2015-11-07_1259272015-11-07_125945 2015-11-07_125954

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 7 listopada 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: