Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Arboretum”

pic1926202_mdMałe gry karciane mają na moich półkach zagwarantowane miejsce na stałe. Częściej niż inne gry kupuje je w 2013-12-02_100752ciemno bo przeważnie ich cena jest dużo niższa od dużych tytułów i łatwiej jest podjąć taką decyzje. Nie inaczej stało się z grą „Arboretum”, która już wcześniej przyciągnęła moją uwagą piękną szatą graficzną, a do koszyka trafiła przy okazji większych zakupów. Grafiki drzew są prześliczne i obcowanie z grą już samo w sobie jest przyjemne. No ale do konkretów.

Zależnie od ilości graczy, z rozgrywki odrzucamy odpowiednią ilość gatunków drzew. Rozdajemy każdemu z graczy po siedem kart, oraz ostatniemu dodajemy jedną kartę na stos kart odrzuconych. W swojej turze, gracz dobiera dwie karty w dowolnej konfiguracji z puli ogólnej lub stosu kart odrzuconych dowolnego gracza. Następnie jedną z kart wykłada do swojego prywatnego Arboretum, a jedną odrzuca, pozostawiając na ręce ponownie siedem kart. Układając karty na stole, trzymać się należy tylko jednej zasady – każda kolejna karta musi sąsiadować dowolnym bokiem z inną leżąca już na stole. Cała reszta układanki wynika z systemu punktacji, następującej wraz z końcem tury gracza, który dobrał ostatnią kartę z puli. Punktowany jest każdy gatunek osobno, z tym założeniem, że najpierw sprawdzamy karty pozostałe graczom na ręce. Tylko gracz posiadający na ręce karty o największej łącznej wartości w tym gatunku będzie mógł zapunktować ścieżkę drzew. I tu drobna ale bardzo ciekawa zasada, że karta „8” będzie miała wartość „0”, jeśli jednocześnie ktoś posiada na ręce kartę „1”.

Ścieżka to ciąg drzew zaczynający się i kończący danym gatunkiem, gdzie wszystkie karty ułożone są w ciągu rosnącym (nie musi być po kolei) punktuje w następujący sposób:

– 1 punkt za każdą kartę w ścieżce

– 1 punk za każdą kartę jeśli ścieżka ma minimum cztery karty i wszystkie drzewa są tego samego gatunku

– 1 punkt jeśli ścieżka zaczyna się od „1”

– 2 punkty jeśli ścieżka kończy się na „8”.

Jeśli po przeliczeniu wszystkich ścieżek wystąpiłby remis, wygra gracz z większą ilością różnych gatunków w swoim Arboretum. Jeśli dalej byłby remis, na zwycięstwo przyjdzie poczekać kilka lat, bo autor proponuje zasadzić drzewa i sprawdzić po pięciu latach, które z nich więcej urosło. To chyba najciekawsze rozstrzygnięcie remisu jakie znam w grach planszowych.

2015-07-12_200239

Po przeczytaniu instrukcji, albo wysłuchaniu zasad można dojść do wniosku, że nic ciekawego z tego układania drzew nie wyjdzie. A jak zaczynasz grać to już w drugiej kolejce zaczynasz kalkulować nie tylko jak dołożyć kolejne drzewa do arboretum ale też jaką kartę odłożyć. Zaczynasz przeliczać czy dobrać kartę z odrzuconych czy pociągnąć nową ze stosu. Obserwujesz ogrody przeciwników i próbujesz popsuć ich punktującą ścieżkę, przez zatrzymanie właściwej karty na ręce. I te wybory – budować długą ścieżkę czy kilka krótszych. Naprawdę tych małych wyborów jest dostatecznie dużo, żeby małą prostą karciankę, traktować jako solidną pozycję. To dla mnie pełnoprawna gra, nie żaden przerywnik. Zdumiewające co wyciśnięto z talii kart, które mają tylko kolor i wartość.2015-07-12_200253

Poprzez tworzenie własnych parków, do rozgrywki potrzeba dość dużego stołu, zwłaszcza przy komplecie graczy. Dopasowanie ilości kart (gatunków drzew) do liczby graczy załatwia temat długości partii i ilości kart zagrywanych w trakcie rozgrywki przez każdego z graczy. Przy dwóch graczach partia jest bardziej policzalna, występuje mniej gatunków drzew i nieco łatwiej jest podejmować decyzje. Przy większej ilości gatunków trudniej wybrać to co chcemy zapunktować, trochę zmienia się więc strategia. Wszystkie warianty jednak sprawiają bardzo dużo frajdy a jeśli kogoś zmyli błahy temat i zwykłe karty, z pewnością nie zbuduje pięknego arboretum wartego dużo punktów. Trzeba bowiem wielowarstwowo i dużo kombinować, to nie gra w której wygra się przez przypadek. W pierwszych partiach graliśmy z widocznym całym stosem kart odrzuconych, co trochę ułatwia podejmowanie decyzji. Wydaje mi się jednak, że większą satysfakcję sprawiają partie tylko z jedną widoczną kartą, mimo że waga delikatnie przechyla się w kierunku pamiętania co już zeszło. Jeśli grywacie w klasyczne gry karciane, nie będziecie mieli z tym problemu. Bardzo polecam spróbowanie „Arboretum” bo w mojej ocenie to jedna z najciekawszych i najładniejszych małych karcianek ostatnich kilku miesięcy.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Arboretum
Autor: Dan Cassar
Wydawnictwo: Z-Man
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 30 minut

cg-gra-rodzinna

2015-07-12_200153 2015-07-12_2002252015-07-12_200307 2015-07-12_200322

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 12 lipca 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: