Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Glastonbury”

pic1757300_mdCałkiem możliwe, że mieliście wcześniej styczność z tą grą, bo jej wydanie z 2013 roku to reimplementacja gry Kupferkessel Co. wydanej w roku 2001. Pierwotnie tytuł był grą tylko dwuosobową, co zmieniono właśnie w Glastonbury, umożliwiając rozgrywkę czterem osobom, zwiększając liczbę kart składników oraz dodając specjalne czary, które urozmaicają rozgrywkę. Ja z grą zetknąłem się pierwszy raz podczas targów w Essen dwa lata temu, ale niespecjalnie mi się wtedy spodobała. Ale od razu dodam, że dzisiaj po wielu partiach zmieniłem o niej zdanie i niniejszym tekstem będę Was zachęcał do przyjrzenia się tej sympatycznej grze.

Zasady

Gry, których zasady da się wytłumaczyć w kilka minut, a partia trwa mniej niż godzinę to właśnie kategoria w której umiejscowić należy Glastonbury. Po potasowaniu i rozłożeniu na stole 32 kart tworzących kwadrat , gracze rozpoczynają zbieranie składników magicznych. Bazując na kociołku w kolorze gracza, umożliwia on ruch zgodny z ruchem wskazówek zegara o dwa pola (cyfra na karcie określa dokładną długość ruchu). Po dobraniu (z rzędu lub kolumny zależnie od położenia naszego maga) karty, układamy ją na kociołku, otrzymując w ten sposób informację o ilości pól, które pokona nasz mag w kolejnym ruchu. Każda bowiem karta ze składnikiem jest ponumerowana od 1 do 4, co jednocześnie określi kolejny ruchów maga. Jeżeli wybrana karta to jeden ze specjalnych czterech czarów, jego działanie wprowadzamy w życie otrzymując pewien bonus. Niestety naszego kociołka nie będziemy mogli przeglądać, dlatego należy uważnie zapamiętywać co do tej pory zbieraliśmy, bowiem wraz z końcem gry składniki, które mamy tylko w jednej sztuce przyniosą nam punkty ujemne zgodnie z ich wartością. Dwa identyczne składniki punktów nie przyniosą wcale. Dopiero trzy lub cztery identyczne składniki będą nam punktować, a dodatkowe punkty otrzymamy za karty składników w kolorze naszego maga. Jeśli komuś mało, to dodać może karty z przepisami, które będą dodatkowymi celami.

2015-06-07_161620

Opinia

Gry, które wykorzystują element pamięciowy, nie należą do moich ulubionych, bo zwyczajnie nie jestem w tym dobry. W Glastonbury przygotowanie dobrze punktującego kociołka bez dobrej pamięci się nie obejdzie, a mimo to daje mi to sporo radości. I choć często sprawdzając swoje składniki na końcu gry bywam zdziwiony skąd to się u mnie wzięło, więcej w tym dobrej zabawy niż niechęci do gier memory. W zapamiętywaniu składników, które lądują w naszym zestawie ułatwiają wyraziste grafiki i ogromna ich różnorodność. Problem w tym, że jest ich aż 18 a ich zbieranie rozłożone jest w czasie i nie zawsze odbywa się po kolei. Ale może właśnie dlatego jest w tym coś więcej niż zwykła pamięciówka.

Grę wyciągnąć można w różnych zestawieniach, a u mnie sprawdza się zarówno w rodzinnym graniu jak i jako przerywnik wśród planszówkowych wyjadaczy. Gram też z sześcioletnią córką i choć potrzebna jest drobna pomoc, zwłaszcza przy liczeniu punktów w niczym to nie przeszkadza. Jest więc Glastonbury pozycją uniwersalną, a półgodzinna partia sympatycznym spędzeniem czasu. Obserwując rynek planszówkowy w Polsce, daje się zauważyć, że coraz częściej możemy kupić polskie edycje zagranicznych gier, które mają już swoje lata, ale za to są sprawdzonymi pozycjami. Myślę, że powinien się znaleźć rodzimy wydawca, który wyda Glastonbury z polską instrukcją i nie będzie to bardzo ryzykowna licencja. Ja szczerze grę polecam.

Przy okazji zachęcam do poczytania o tym angielskim mieście, bo jest z nim związane sporo ciekawych informacji, na zachętę podając chociażby hasła Święty Gral czy Król Artur. Nie bez przyczyny, pozostaje do dziś Glastonbury miejscem ezoterycznym, pełnym sklepów z pogańskimi i magicznymi przedmiotami.

Dziękujemy wydawnictwu Franjos za przekazanie gry do recenzji.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Glastonbury

Autor: Guenter Burkhardt

Wydawnictwo: Franjos

Liczba graczy: 2-4

Wiek graczy: 8+

Czas gry: 30 minut

2015-06-07_161542 2015-06-07_161607 2015-06-07_161620 2015-06-07_161637 2015-06-07_161654 2015-06-07_161705

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 7 Czerwiec 2015 by in Recenzje and tagged , , , , , .
%d bloggers like this: