Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Grog Island”

pic2207720_md

Mam i miałem na półkach kilka gier Michela Rienecka, dlatego zawsze z wielką ochotą przyglądam się jego nowym propozycjom. Zwłaszcza gdy jest to gra o piratach, ma kostki i grafiki Klemnsa Franza. Nie trzeba więc było nas (redakcji) specjalnie do pierwszej rozgrywki zachęcać, a teraz po kilku partiach przyszedł czas na opinię. Posłuchacie zatem o piratach, którzy otwierają swoje warsztaty by dorobić do emerytury

Wydanie

Nudno tak ciągle pisać, że duże niemieckie wydawnictwo stanęło na wysokości zadania i otrzymujemy w ręce produkt bardzo dobrze wydany. Cóż jednak zrobić, jeśli to faktycznie norma, elementy są solidne, żetony grube a całość robi przyjemne wrażenie. Mogę się jednak do jednej rzeczy przyczepić. Kolory dwóch półwyspów wykorzystane na planszy (a pełnią kolory istotną rolę podczas gry) często są ze sobą mylone, powodując tym samym błędy graczy. Dlatego teraz podczas tłumaczenia zasad kolejnym graczom, zwracam na to szczególną uwagę.

Jak gramy

Plansza przedstawia pięć kolorowych półwyspów na których czekają na otwarcie warsztaty, w których to piraci produkować będą różne sprzęty niezbędne w pirackim fachu. Niestety niewiele w tym klimatu, dlatego opisując mechanikę nieszczególnie będę się w ten klimat wczuwał, a i skrócę ją do minimum bo nie o szczegóły przecież chodzi.

2015-05-30_225601

Po przygotowaniu elementów, rozdaniu kart celów, papug i skarbów gracze rozpoczynają rozgrywkę od licytacji, która jest właściwie głównym silniczkiem gry. Przy pomocy sześciu kolorowych k6, gracze ustawiają je (wykorzystując wyrzucone w tej rundzie wartości) na specjalnym torze. Należy trzymać się zasady, że kości muszą zawsze być ustawione w kolejności malejącej od lewej do prawej. Ilość użytych kości jest dowolna, ważne żeby wartość oczek rosła z każdym kolejnym ustawieniem przez następnego gracza. Kolor kostki i ich kolejność będą decydowały ostatecznie o kilku możliwych akcjach. Po pierwsze gracze którzy zrezygnowali z licytacji, otrzymują żetony towarów w kolorach kości, które użyto do licytacji, następnie wybierają jedną z dostępnych akcji na łodziach, które przypłynęły do portu. Gracz który wygrał licytację, po opłaceniu kosztu wykona akcje za każdą kość której użył do licytacji. Kolor kości decydować będzie na którym półwyspie dana akcja będzie mogła być wykonana, a jej kolejność w szyku o typie akcji. Są oczywiście karty papug, dzięki którym można trochę poprzestawiać kości, karty skarbów aby nie wszystkie pieniądze były jawne i chmury które wskazują na dodatkowe akcje do wykonania. A i gracze którzy nie wygrali licytacji nie są na straconej pozycji, bowiem akcje na statkach pozwalają powymieniać towary na monety oraz wszystkie dostępne w grze typy kart. Po turze, w której któryś z graczy rozstawił swojego ostatniego pirata na planszy, następuje podliczenie punktów, które poza wymianą pieniędzy na punkty, jest sprawdzeniem jakie cele udało się graczom zrealizować i ile punktów są one warte.

2015-05-30_225648

Opinia

Trzeba przyznać, że wykorzystanie kości jest w „Grog Island” dość nieszablonowe. Mechanizm ten, nakręca całą spiralę kierunków i decyzji graczy powodując, że niby prosta licytacja nabiera głębi, której trudno spodziewać się po sześciu kolorowych kościach. Jeśli nasz wybór decydować będzie nie tylko o własnych ruchach, ale również o tym co zrobić będą mogli przeciwnicy, każda dołożona czy przestawiona kość to osobna trudna decyzja. Bardzo mi się to podoba, zwłaszcza, że jest to zaszyte głębiej i do dolnych warstw dochodzić będziemy powoli. Z każdym kolejnym ruchem odkryjemy coś nowego, coś co na pierwszy rzut oka nie jest oczywiste. Dlatego też, gra wymaga poświęcenia nieco więcej uwagi i z pewnością nie może podlegać ocenom po jednej partii. Warto dać jej szansę, zwłaszcza gdy pierwsza partia nam nie wyszła. Moje kolejne rozgrywki były coraz dojrzalsze co było widać zwłaszcza przy nowych graczach. Nie oznacza to jednak, że jest coraz ciekawiej, bo kolejne partie to właściwie mielenie tego samego ziarna.

Drobną uwagę skierować muszę do czegoś takiego jak: zarządzania uwagą gracza. Przez ukryte karty celów, konieczne jest ciągłe spoglądanie w karty, żeby podejmować właściwe decyzje. Trochę to rozprasza a i płynność rozgrywki delikatnie na tym cierpi. Idealnym rozwiązaniem byłyby stojaki/podstawki na karty, aby cały czas mieć karty widoczne przed sobą. Kolejną rzeczą jest losowe rozłożenie początkowe ale jednak stałe na całą grę, rozłożenie chmurek nad planszą, powodujące, że niektóre cele są bardziej atrakcyjne od innych. A przecież chmury w naturalny sposób mogłyby się przesuwać nad kolejnymi półwyspami, dając dodatkowe miejsce do planowania.

Nie przepadam za doklejanymi wariantami do rozgrywek dwuosobowych, należy jednak przyznać, że w „Grog Island” działa to bardzo dobrze i nie ma się poczucia przekombinowania. Do tego otrzymujemy dodatkową zmienną rzecz do uwzględnienia przy planowaniu. Zupełnie serio, właśnie rozgrywka w dwie osoby wydaje mi się najbardziej taktyczna. Przy komplecie graczy, wkrada się delikatny chaos i niektóre nasze decyzje obarczone są pewnym ryzykiem. Zwłaszcza gdy nasze cele zaczynają się pokrywać z innymi graczami.

Trochę brakuje mi w „Grog Island” emocji. Partie są raczej schematyczne, i ciężko wykrzesać z tego coś więcej. Dlatego po kilku rozgrywkach, gra nie wcześnie znów trafi na mój stół. Ostatecznie jest to tytuł poprawny ale przeciętny. A to trochę dla mnie za mało.

Dziękujemy wydawnictwu Pegasus Spiele za przekazanie gry do recenzji.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Grog Island

Autor: Michael Rieneck

Wydawnictwo: Pegasus Spiele

Liczba graczy: 2-4

Wiek graczy: 10+

Czas gry: 60 minut

2015-05-30_225307 2015-05-30_225512 2015-05-30_225523 2015-05-30_225534 2015-05-30_2255442015-05-30_225613 2015-05-30_225625 2015-05-30_2256372015-05-30_225700

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 4 czerwca 2015 by in Recenzje and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: