Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w dodatek „Tash-Kalar – Everfrost”

pic2247710_mdIm więcej gram w Tash-Kalara, tym bardziej okazuje się, że to jedna z moich ulubionych gier. Recenzja tego tytułu ukazała się u nas już jakiś czas temu, ale wrażenia z rozgrywek, jeśli w ogóle zmieniają moje podejście do tej gry, to tylko na lepsze.
Na ubiegłorocznych targach SPIEL w Essen Czech Games Edition wypuściło dodatek Everfrost. Po pierwszych jego zapowiedziach sądziłem, że będzie to po prostu dodatkowa frakcja, by urozmaicić startowe talie z podstawki. Okazało się, że dodatek wprowadza nowe mechanizmy, którymi dysponuje jedynie ten nowy zestaw. Niektóre z kart tej lodowej nacji mają płatek śniegu przy swoich zdolnościach, co oznacza, że nie są zagrywane na discard, ale pozostają w grze, a ich specjalne akcje będą mogły być wykorzystane w trakcie późniejszej rozgrywki. Po przeczytaniu instrukcji naszły mnie wątpliwości, gdyż takie opóźnienie, mogłoby tworzyć jakieś mocne komba z innymi kartami w talii i może to być druzgocące dla przeciwników. Czyżby balans tej gry został zachwiany?
Nic z tych rzeczy. CGE to nie jest nowe wydawnictwo i z pewnością przetestowało ten dodatek pod każdym względem. Karty z tą funkcją zazwyczaj mają umiejętność podstawową, która dostarcza jakieś bonusy przeciwnikowi albo wręcz jej w ogóle nie posiada. Dzięki temu kompensowane jest to, że w późniejszym czasie gracz używający tej frakcji, będzie miał okazję na wykonanie nieco większej liczby ruchów w swojej turze. Dodatkowe akcje są przeróżne, ale do tego już zdążyła nas ta gra przyzwyczaić. Jest wprowadzone również ograniczenie tylko do jednego opóźnionego efektu, więc jeśli chcemy użyć nowej karty z taką umiejętnością, to poprzednią musimy odrzucić.
IMG_20150331_175518_smallDodatek ten z pewnością wprowadza urozmaicenie i pewną asymetrię. Już nie w samych zdolnościach, ale także w dynamice gry. Nie jest to must have dla fanów Tash-Kalara, bo mimo wszystko ja ciągle czekam na taki dodatek, który wprowadzi po prostu kolejne talie z innymi mocami i nie trzeba będzie wczytywać się w dodatkowe zasady, ale rozpakować pudełko i siadać z marszu do planszy.
Mróz mrozem, ale arena czeka na kolejne bezwzględna starcia magicznych postaci rodem z legend nieznanych nam światów.

Dziękujemy wydawnictwu Czech Games Edition za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Jacek „palladinus” SzmaniaJaco

Tytuł: Tash-Kalar: Arena of Legends – Everfrost
Autor: Vlaada Chvátil
Wydawnictwo: Czech Games Edition
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 12+
Czas gry: 60 minut

IMG_20150331_175130_smallIMG_20150331_175247_small

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 31 marca 2015 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: