Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Enigmę”

enigmaOkreślenie „Enigma” pewnie większości czytelników kojarzy się z niemiecką maszyną szyfrującą z czasów wojny, która została złamana przez polskich matematyków. Kiedy dowiedziałem się o grze wydawnictwa Albi pod tym właśnie tytułem, również miałem podobne skojarzenia. Jednak mimo że okazały się błędne, o czym śpieszę poinformować na wstępie, to nie odchodźcie od monitorów, bo warto o tej grze przynajmniej przeczytać, a czy zagrać, to zdecydujecie sami pod koniec tego tekstu.

Tak więc, jeśli wiemy o czym „Enigma” nie jest, to pewnie zastanawiacie się, o czym w takim razie jest? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, bo w przypadku tego tytułu temat jest to tak samo mało widoczny jak potrzebny, gdyż to gra abstrakcyjna z elementami zręcznościowymi. Dla bardzo zainteresowanych (do których i ja należę), napiszę tylko, że będziemy budować plazmowody, a reszty dowiecie się, jeśli zagracie sami.

IMG_20141231_121601_small

Plazmowody te rozmieszczone są na kafelkach, z których budować będziemy planszę. Na każdym kafelku znajdują się komory (pola) różnego koloru, na których będziemy stawiać swoje znaczniki (inżynierów), aby zdobywać punkty zwycięstwa. Gier działających w podobny sposób pewnie jest na kopy, ale to co wyróżnia Enigmę, to sposób pozyskiwania wspomnianych kafelków. Na początku każdej tury odkrytych jest ich pięć i zaczynając od gracza rozpoczynającego każdy wybiera sobie jeden. Ale aby umieścić go na stole, należy wykonać przyporządkowaną do niego łamigłówkę. I w tym kryje się cała zabawa. Mamy do wyboru następujące zadania:

– odważniki,
– mozaika,
– rurociąg,
– z lotu ptaka.

IMG_20141231_120910_small

Jeśli uda nam się rozwiązać wybrany problem, umieszczamy kafelek na stole i mamy możliwość umieszczenia tam swojego znacznika na jednej z komór, jeśli danego koloru nie okupuje inny gracz. Jeśli poprzez dołożenie nowej płytki cały plazmowód zostaje zamknięty z każdej strony, gracze mający tam swoich inżynierów punktują, a gra kończy się na koniec tury, gdy choć jeden z nich uzyska co najmniej 15 punktów.

Jak udało mi się, mam nadzieję, przekazać, sam mechanizm budowania plazmowodów jest relatywnie prosty i wybory raczej nie nastręczają większych kłopotów. Jedynie końcowe posunięcia mogą zwolnić nieco rozgrywkę, gdy waży się moment zakończenia danej partii. Cała zabawa to wspomniane łamigłówki, które rozwiązujemy nie przez z góry ustalony czas, ale ograniczony do przesypania się piasku w klepsydrze po zakończeniu układania przez gracza, któremu udało się to jako pierwszemu.

IMG_20141231_121051_small

Mamy tu zbiór znanych pomysłów, które w tej mieszance sprawdzają się bardzo dobrze. Mechanicznie łamigłówki są na tyle proste, że nikomu nie będzie problemu ich wytłumaczyć, a wyjaśnianie budowania planszy również nie zajmie nam więcej niż kilka zdań. Enigma to przyjemna rodzinna rozrywka nieco inna niż standardowe rodzinne tytuły, gdyż czerpie pomysły spoza planszówkowych idei. Sami więc widzicie czy podobna zabawa może przypaść Wam do gustu, czy nie. Dla mnie jest to pozycja, którą postaram się wyciągać na spotkaniach z osobami spoza naszego światka, aby wprowadzić ich w tajniki bardziej zaawansowanych gier planszowych.

Dziękujemy wydawnictwu Albi za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Jacek „Palladinus” SzmaniaJaco

 

Tytuł: Enigma
Autor: Touko Tahkokallio
Wydawnictwo: Albi
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 45 minut

IMG_20141231_121252_small IMG_20141231_121148_small

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2 Styczeń 2015 by in Recenzje and tagged , , , .
%d bloggers like this: