Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Spiel Essen 2014 – Zagrałem w Royals

pic2241692_mdGry wydawnictwa Abacus Spiele nie często goszczą na moim stole, pewnie dlatego też ich tegoroczna premiera – Royals też przeszła u mnie niemal niezauważona. Dzięki uprzejmości wydawnictwa trafiła jednak do naszej redakcji i rozegraliśmy kilka partii.  Całe szczęście, że nie posłuchałem głosów dochodzących już podczas targów, ale i później na forum, że gra jest słaba. Z całą pewnością bowiem to dobra i solidna pozycja, która u mnie sprawdziła się w różnych wariantach osobowych. Tym bardziej zapraszam wszystkich do niniejszej recenzji.

Wykonanie

Trudno mieć uwagi do wykonania, jeśli gra wyprodukowana jest bardzo dobrze. Gruba plansza, grube żetony, dużo drewna, a i graficznie styl również mi odpowiada. W pudełku znajdziemy instrukcję w języku angielskim i niemieckim, która jest dość czytelna, choć mnie w kilku miejscach pozostawiła z drobnymi wątpliwościami, które na szczęście rozwiały się w trakcie partii. Dziwna dość wypraska wydaje mi się mało przydatna, bo układanie w niej wszystkich elementów jest po prostu stratą czasu. Setup gry wymaga ułożenia wszystkich żetonów w odpowiednich miejscach, co dzięki różnym ich kształtom i opisom punktowym jest bardzo proste.

O co chodzi?

Rozgrywka osadzona fabularnie pomiędzy rokiem 1648 a 1714, dość klarownie określa, w jakich realiach będziemy się poruszać. Walka o wpływy w czterech europejskich potęgach: Hiszpanii, Francji, Niemczech i Anglii, rozgrywa się na planszy z umownie zaznaczonymi miastami, postaciami oraz miejscami na cały worek żetonów punktowych. Każdy z krajów oznaczony jest kolorem, dlatego cała talia składa się wyłącznie z kart w czterech kolorach tych państw, a dodatkowa talia intryg zawiera herby w dwóch różnych kolorach w różnych kombinacjach. W swojej turze musimy dobrać albo trzy karty państw, albo jedną kartę państwa i jedną kartę intrygi (karty państw mogą być zabrane z puli odkrytej lub zakrytego stosu). Możemy dodatkowo w swojej turze zagrać karty z ręki, aby zająć konkretne miasta (zagrywając kolor i wymaganą liczbę kart oznaczoną na planszy). W ten sposób zajmujemy też odpowiednią postać, oznaczając ten fakt na specjalnych kaflach ułożonych obok planszy. Jeśli w naszym ruchu mielibyśmy kogoś zrzucić z zajmowanego miejsca, konieczne będzie zagranie karty intrygi tego kraju (a w przypadku króla dwóch takich kart). Trzy razy w trakcie gry, gdy skończy się talia kart, następuje podliczenie przewag w każdym z państw i przydzielenie punktów. Dodatkowo w trakcie gry, jeśli uda nam się zająć wszystkie miasta w danym kraju, możemy liczyć na dodatkowy bonus punktowy, podobnie jak przy posiadaniu znaczników na wszystkich występujących w grze postaciach. Cała partia zajmie nam trzy punktowania podstawowe oraz czas na końcowe zebranie punktów za przewagi na postaciach. Pozostaje zliczenie wszystkich żetonów, które zgromadziliśmy w trakcie gry i wskazanie zwycięzcy.

2014-12-27_225829

Wrażenia

Moja pierwsza dwuosobowa partia, choć nie pokazała nic odkrywczego a mechanicznie okazała się dość prosta, zachęciła mnie do dalszych partii. Kolejne, rozegrane już w większym gronie, właściwie nie zmieniły mojego zdania o grze. Royals to gra na zdobywanie przewag w kilku aspektach i co jest z tym nieodzownie związane, jest też grą z negatywną interakcją. Jawne dobieranie kart pozwala przewidzieć, gdzie uderzy przeciwnik i choć nie można temu specjalnie przeciwdziałać, wciąż pozwala budować pewną strategię na grę.  Wraz z postępem gry zaczynamy walczyć o każde miejsce i konieczne jest spychanie przeciwnika z zajmowanej w mieście pozycji przy pomocy kart intryg. Dobrze sprawdza się też wyścig po zajęcie wszystkich tytułów, za który zdobywa się dużo punktów. A w połączeniu z punktacją za przewagi na każdym tytule zmusza do ciągłego kontrolowania sytuacji na planszy, ale i poza nią. Ostatecznie jest w Royals więcej miejsca do pomyślenia, niż to może się wydawać na pierwszy rzut oka.
Nie sposób jednak przemilczeć sporej losowości, która może niektórym mocno przeszkadzać. Jest jednak błędem skreślanie gry przez ten aspekt, ponieważ nie jest to gra, w której wszędzie uda się być najlepszym. Jeśli więc komuś przychodzą karty w pożądanych kolorach oznacza to, że swojej przewagi nie osiągnie on w innych miejscach i właśnie tam szukać powinien swojej szansy na punkty. Mnie taka losowość nie przeszkadza.
Drugim elementem, na który chcę zwrócić uwagę, bo może on niektórych graczy zniechęcać, to punktacja w trakcie gry.  Pojawia się ona po każdorazowym skończeniu talii (trzy razy w trakcie gry) i następuje po ruchu gracza, który ją w ten sposób wywołał. Oznacza to, że tuż przed punktacją ten gracz wykona jeszcze ruch i może mieć na nią bezpośredni wpływ w przeciwieństwie do gracza, którego kolejka była wcześniej. Też obawiałem się tego przed partią w większą liczbę graczy, ale ostatecznie nie było to tak bardzo odczuwalne na wynikach i rozkładało się w miarę równo pomiędzy graczy. Tym bardziej, że to kiedy skończy się talia, daje się delikatnie sterować, dobierając odpowiednio karty.

2014-12-27_225807
Moja ocena Royals pozostaje więc niezmieniona i uważam ją za solidną pozycję wśród gier na budowanie przewag. I choć z pewnością nie da się jej porównać do El Grande, to uważam, że może być świetnym wprowadzeniem do poznania właśnie takich wybitnych pozycji tego gatunku. Jest też przykładem na to, że zdanie o grze warto wyrabiać sobie przede wszystkim na podstawie własnej rozgrywki, a nieraz przekornie sprawdzić właśnie wbrew temu, co słyszymy od innych. A i tych, którym pierwsza partia w Royals kompletnie się nie spodobała, ale jednak blisko im do takich gier, zachęcam, aby spróbowali raz jeszcze może w innym gronie.

Warto też dodać, bo nie zdarza się to często, że ta część naszej redakcji, która miała możliwość zagrać w Royals, była dość zgodna w pozytywnej opinii o grze.

Dziękujemy wydawnictwu AbacusSpiele za udostępnienie gry do recenzji.

  Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Royals
Autor: Peter Hawes
Wydawnictwo: AbacusSpiele
Liczba graczy: 2-5
Wiek graczy: 10+
Czas gry: 60 minut


2014-12-27_2256202014-12-27_2257102014-12-27_2257272014-12-27_2257462014-12-27_2258452014-12-27_2258592014-12-27_225913

Reklamy

One comment on “Spiel Essen 2014 – Zagrałem w Royals

  1. palladinus
    31 grudnia 2014

    Wspomnę tylko, że najsłabiej mi się grało w dwie osoby. Nie mam uwag do mechaniki w tej konfiguracja, ale konstrukcja sposobu punktowania nie dostarcza w tym wariancie zbyt dużo emocji. Poza tym, to gra, którą stanowczo polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 30 grudnia 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: