Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Spiel Essen 2014 – Zagrałem w Five Tribes

2013-12-02_100752

pic2055255_mdW Five Tribes zagrałem co prawda już miesiąc przed Essen, ale oficjalna premierę śmiało można podciągnąć pod tegoroczne targi. Na stoisku Days of Wonder można było zagrać w nią na kilku stołach, a obecny na imprezie autor Bruno Cathala rozdawał kartki z autografem właśnie z grafikami z Pięciu Plemion. Gra oczarowała mnie od pierwszego spotkania do tego stopnia, że niemal natychmiast ją kupiłem i od tego czasu sporo pograłem.

Kto miał wcześniej do czynienia z grami wydawnictwa Days of Wonder, wie czego spodziewać się po wykonaniu gry. Dokładnie zgodnie z oczekiwaniami wykonanie gry jest przepiękne. Śliczne grafiki na kartach, duże drewniane palmy i bramy, dużo kolorowego drewna i wszystko ma swoje miejsce w standardowym dla tego wydawnictwa pudełku. Mechanika oparta o system mankali wprowadza element przesuwania zgromadzonych na jednym polu pionków przez kolejne pola, oferując dodatkowo możliwość lub obowiązek (zależnie od funkcji pola) wykonania konkretnej akcji dodatkowej na ostatnim kończącym ruch polu. Akcje te to dostawienie palmy lub bramy, możliwość kupienia dżina dającego specjalne umiejętności czy dobrania karty towarów. Każdy kolor pionka ma swoją specyficzną cechę, która umożliwia bezpośrednie lub pośrednie zbieranie punktów. Przed każdą kolejką będziemy licytować się o kolejność wykonywania ruchu, płacąc za to punktami zwycięstwa. Całość okraszają karty dżinów, które umożliwią wykonywanie dodatkowych akcji lub zwiększania otrzymywanych w trakcie gry punktów. Wraz z końcem gry pozostaje podliczenie punktów za kilka kategorii: zgromadzone pieniądze, palmy, bramy, lokacje, żółte i białe pionki i dżiny oraz sety różnych towarów. Wszystko to zapisane w dostarczonym wraz z grą zeszyciku określi zwycięzcę.

unnamed (7)

Nie wiem do końca, co takiego decyduje, że grę tak dobrze oceniam. Z pewnością wykonanie, bo jest bardzo ładna. Mechanicznie gra jest bardzo prosta, a dostępne akcje ograniczone do kilku możliwości. Oferuje jednocześnie nieprzeciętną liczbę kombinacji i możliwych ruchów. Mankalowy mechanizm przy dużej swobodzie kierunku ruchu zmusza do zanalizowania kilku jak nie kilkunastu możliwych sensownych ruchów, a te oceniać musimy również pod kątem przeciwników, którym zostawimy kolejne układy na planszy. Zmienność układów i konieczność myślenia czy nie za bardzo pomogę przeciwnikowi, który będzie wykonywał ruch po mnie, zmusza do wzmożonego myślenia na kilku płaszczyznach. Do tego dołożyć należy licytację o kolejność ruchów, która jest opłacana punktami zwycięstwa. Musimy więc balansować kosztami i kalkulować uzyskane w ten sposób korzyści.

Analizując grę z punktu widzenia gracza rodzinnego, pojawiają się pewne zastrzeżenia. Bo choć zasady są proste, to sama rozgrywka już taka nie jest. Pierwsza partia sprawia problemy nawet wytrawnym graczom, głównie z powodu zbyt dużej liczby kombinacji. Raczej nie proponowałbym tej gry okazjonalnym graczom, bo nie ma w niej miejsca na radosne granie i zwykłe przesuwanie pionków, choć gra wyglądem sprawia takie wrażenie. Jeśli zaś usiądziemy do stołu w myślicielami, gra będzie się dłużyć, dłuższy proces decyzyjny jest w Five Tribes niemal wpisany w zasady. Konieczna analiza potrafi trwać i nierzadko zmusza do cofania rozstawionych już pionków. Dlatego też warto kłaść na plecy te pionki, których aktualnie używamy, co przy całej euforii barw umożliwi sprawne i bezbłędne cofanie odpowiednich kolorów w przypadku chęci korekty wybranej trasy.

unnamed (4)

Co do wariantu osobowego, w rozegranych partiach najlepiej oceniam te trzyosobowe. Rozgrywka jest w miarę płynna i dość szybka. W cztery osoby jest trochę za długo i często zdarzały nam się pytania: „kto teraz jedzie?” sugerując, że już czas podjąć decyzje co do ruchu. Wariant dwuosobowy, w którym prowadzimy dwa piony, tym samym mamy dwie akcje w turze, jest dość interesujący, zwłaszcza w kontekście licytacji, w której możemy zdecydować się wykonywać dwa ruchy z rzędu. Jest to jednak kolejny element analizy, dlatego może znowu wydłużać czas oczekiwania na swój ruch. Mimo wszystko kompletnie mi to nie przeszkadza, i każdą partię rozgrywałem z wypiekami na twarzy. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że jak na razie to moim zdaniem najlepsza gra wydana w tym roku i tytuł do którego siadam z ogromną przyjemnością.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Five Tribes

Autor: Bruno Cathala
Wydawnictwo: Days of Wonder
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: 13+
Czas gry:  60 minut

cg-gra-zaawansowana


unnamed (1) unnamed (2) unnamed (3)
unnamed (5) unnamed (6)
unnamed (8)

3 comments on “Spiel Essen 2014 – Zagrałem w Five Tribes

  1. Pingback: GRY PLANSZOWE W PIGUŁCE #438 - Board Times - gry planszowe to nasza pasja

  2. Pingback: Zagrałem w „The Artisans of Naqala” czyli dodatek do „Five Tribes” | Ciekawe Gry

  3. Pingback: Nominacje do nagrody „International Gamers Award” | Ciekawe Gry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 2 listopada 2014 by in Konwenty, Recenzje and tagged , , .
%d blogerów lubi to: