Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Spiel Essen 2014 – Zagrałem w „Hospital Rush”

Hospital Rush coverGier o tematyce medycznej jest stosunkowo mało, więc niemal każda z nich budzi u mnie (ale jak widziałem w Essen, nie tylko u mnie) zwiększone zainteresowanie. Nie inaczej było z grą „Hospital Rush”, która przyciągnęła moją uwagę fabułą, kiedy przechadzałem się wzdłuż alejek wystawców w Essen. Stoisko miało wszędzie plakaty i standy związane z grą, a osoby tłumaczące zasady nosiły kitle niczym pracownicy służby zdrowia. Do stolika zaprosili mnie dwaj obcokrajowcy, którzy czekali na komplet, więc bez większego wahania dosiadłem się, by sprawdzić ten tytuł.

W „Hospital Rush” wcielamy się w praktykantów pracujących w szpitalu i chcemy pokazać przed dyrekcją nasze umiejętności. Nie zawsze będziemy to robili zgodnie z zasadami fair play, wykorzystując podstępnie naszych kolegów i koleżanki. Grafiki utrzymane są w zabawnej karykaturalno-komiksowej konwencji, więc z góry założyłem, że nie będzie to raczej gra wymagająca od nas olbrzymiego wysiłku umysłowego. Dlatego trochę zdziwiło mnie zastosowanie mechaniki worker-placement w jej klasycznym wariancie. Plansza przestawia wspomniany szpital, gdzie gracze będą zdobywać zasoby i umiejętności, by jak najskuteczniej leczyć różne przypadki chorób zdiagnozowanych u zgłaszających się pacjentów. „Sounds interesting„, pomyślałem, jako że zasady były tłumaczone nam po angielsku.

IMG_20141018_104144

Możliwych akcji jest w sumie niewiele między innymi wzięcie lekarstw, które występują w trzech kolorach; (wy)leczenie pacjenta; podniesienie swoich umiejętności czy, wprowadzająca negatywną interakcję, kradzież gotówki rywalom. Dodatkowo każdy graczy ma do dyspozycji jedną unikalną postać, która na swojej planszetce ma dwa pola akcji – również negatywne.

Gra toczy się poprzez naprzemienne rozstawianie swoich znaczników i natychmiastowe wykonywanie ruchów. Celem jest oczywiście leczenie pacjentów, co przynosi nam punkty zwycięstwa lub ewentualnie podchodzenie do egzaminów za co również punktujemy, jeśli nasze umiejętności są na dość wysokim poziomie.

HR plansza

W teorii wygląda to całkiem przyjemnie, jednak w praktyce już nie jest tak różowo. Mamy w turze tylko dwie akcje, w których staramy się coś pożytecznego zrobić. Jednak te pozytywne pola szybko się zapełniają i siłą rzeczy jesteśmy niemal zmuszeni, by zacząć wybierać akcje negatywne, których jest całkiem sporo do wyboru (dwie na głównej planszy i dwie prywatne). Efekt jest taki, że mozolnie zbierane zasoby są w błyskawicznym tempie rozkradane, a jedynym wyjściem w następnej turze jest odwet. W inny sposób bowiem nie nadrobimy szybko naszej straty, a gra się tylko do 10 punktów zwycięstwa, więc czasu jest niewiele, zważywszy na to, że bywają pacjenci dający 4 punkty zwycięstwa. W naszej potyczce było to bardzo uwydatnione, gdyż ten graczy, który pierwszy coś ukradł, miał zwiększoną liczbę zasobów, przez co stawał się z kolei łatwym celem.

Ponieważ każdy może wykonać jedynie dwie akcje w czasie jednej rundy, więc było to nieznośne ciągłe przepychanie się o zasoby, które de facto nie przynosiło nikomu wielkiej korzyści, ale gra nie dawała zwyczajnie innego zbyt rozsądnego wyboru. Brakowało mi choć jeszcze jednej dodatkowej akcji, by móc jakoś rozsądnie wykonywać ruchy, które mogłyby dać jakieś długotrwałe efekty. W trzyosobowej rozgrywce, w której wziąłem udział, dobre zastosowanie miało przysłowie: „gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta”, bo zazwyczaj tylko jednemu z nas udawało się leczyć pacjenta w swojej turze.

IMG_20141018_103649

Ostatecznie gra wywarła na mnie negatywne wrażenie, gdyż zbyt mała liczba dostępnych ruchów i opłacalnych akcji zmuszała do negatywnej interakcji, która psuła jakąkolwiek zabawę i próby planowania. Plusem wydaje się różnorodność postaci i duży wachlarz akcji, którymi dysponowali. Jednak wszyscy odeszliśmy od stołu ze zmarszczonym czołem i zasępionym wyrazem twarzy, gdyż nie było to, czego oczekiwaliśmy. Moi współgracze, w krótkiej wymianie poglądów, potwierdzili moje odczucia i rozeszliśmy się na poszukiwanie lepszych pozycji do zagrania.

Jacek „Palladinus” SzmaniaJaco

 

Tytuł: Hospital Rush
Autor: Thomas Kjølby Laursen, Kåre Storgaard, Steen Thomsen
Wydawnictwo: eggertspiele, Pegasus Spiele
Liczba graczy: 3−5
Wiek graczy: 10+
Czas gry: 30-60 minut

IMG_20141018_110524

Grafika planszy z serwisu BGG autorstwa urzytkownika JackyTheRipper na licencji CC-BY-NC-SA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 31 października 2014 by in Konwenty, Recenzje and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: