Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „The Wanderers”

28 września w sklepie GOSU w Poznaniu odbyła się prezentacja gry „The Wanderers”. Obecnie jest ona w fazie testów i nanoszenia poprawek. Mimo to można już spokojnie zagrać i cieszyć się zabawą. Ja też miałem tę przyjemność, ale po kolei…

1. Fabuła

Nie jest ona zbyt skomplikowana: fikcyjne królestwo zniszczone atakiem mrocznych sił; grupka bohaterów, którzy są ostatnią nadzieją ludzkości, wyrusza, aby zamknąć bramy przed napływającymi wojownikami zła. Nic nowatorskiego, ale czy rzeczywiście trzeba czegoś więcej? Tylko dobrego oręża i trochę magii.

2. Wykonanie

Tak, możemy już mówić o ogólnym wizerunku, ponieważ pod tym względem gra jest praktycznie ukończona. A więc co dostajemy: dużą planszę, kilkaset kart w różnych stosach, 12 kart bohaterów i metalowa figurka dla każdej postaci. Wygląda to wszystko rewelacyjnie. Grafiki są świetne, a figurki to mistrzostwo świata. Karty statystyk bohaterów umieszczone są w foliach, po których możemy pisać specjalnymi mazakami. To dobre rozwiązanie zważywszy, że statystyk jest dużo i często się zmieniają. Dodatkowo, potencjalne żetony nie robią bałaganu na stole. Więc wykonanie jak najbardziej na plus. Ale jak właściwie w to się gra?
IMG_3469

3. Mechanika

Tu trzeba powiedzieć jedną rzecz bardzo dokładnie: TO NIE JEST TALIZMAN!

Jeśli ktoś szuka rozbudowanych przygód i losowości rzutów kostką, proszę dalej nie czytać. Gra pod nazwą ma napis „taktyczna” i to wszystko wyjaśnia. Oczywiście jest rozwój bohaterów i to całkiem rozbudowany. Są przedmioty do zdobycia, jest podróż po krainie, będzie też kilka przygód i zadań do wykonania. Ale całym sercem gry jest taktyczny pojedynek między bohaterami i siłami zła. Na planszy podzielonej na pola przesuwamy figurki, atakujemy przeciwnika, czasem uciekamy. Ważne jest ustawienie, odległości od wroga i sojuszników, z której strony atakujemy itd. Ataki nie zależą od rzutów kostkami, tylko od naszych statystyk i statystyk przeciwnika. Można więc wszystko obliczyć. Zważywszy na to, że mamy jednak na to mało czasu, liczy się szybkość myślenia i spostrzegawczość. Zainteresowanych dokładnym przebiegiem gry odsyłam na YouTube, gdzie znajdują się dwa świetnie skręcone tutoriale:

4. Moja opinia

Gra ma niewątpliwie potencjał, a jakość wykonania jest na światowym poziomie. Oczywiście musi zostać dopracowana, muszą pojawić się możliwości zagrania w czasie krótszym niż 6 godz. deklarowane przez twórców. Jednak już wiadomo, że pojawią się kampanie podzielone na krótsze odcinki oraz pojedyncze bitwy, więc problem powinien zostać rozwiązany. Pozostałe niedociągnięcia również będą uzupełniane.
Jeśli uda się wydać Wędrowców, to z pewnością zajmie wysokie miejsce w niszy tego typu gier. Nie jest to jednak gra dla szerokiego grona odbiorców. Jednak warto zagrać i sprawdzić, czy przypadkiem nie my jesteśmy tym bohaterem, który uratuje świat. A może raczej władcą ciemności…

Advertisements

One comment on “Zagrałem w „The Wanderers”

  1. Rubaszny Gnom
    13 października 2014

    Z niecierpliwością czekam na tą grę. Szkoda, że nie udało mi się jej przetestować na jakimś konwencie, ale kto wie 🙂 może kiedyś ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 13 października 2014 by in Inne.
%d blogerów lubi to: