Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Wojnę narodów”

nations-coverRozwój cywilizacji w grze planszowej kojarzy się raczej z ciężkim tytułem. Owszem, znajdzie się kilka mniejszych gier, ale one raczej czerpią z tematu, niż faktycznie go implementują. Planszówka w której kierujemy całym narodem musi być trudna, ciężka i długa, prawda? Właściwie tak, ale czemu nie spróbować jej usprawnić? Upłynnić rozgrywkę, stworzyć jak najbardziej eleganckie zasady? Zobaczmy czy udało się sprostać temu zadaniu autorom “Wojny narodów”.

 

Wykonanie

Jakościowo – bez zarzutów. Niestety, nie jest to jednak najpiękniejsza gra pod Słońcem. Niby wszystko jest w porządku –  wszelkie ozdobniki kart i elementów są minimalistyczne, nie psują czytelności, ikonki i symbole są od początku zrozumiałe, co znacznie ułatwia wejście w zasady gry. Ma się jednak nieodparte wrażenie, że można było lepiej zrealizować szatę graficzną, szczególnie jeśli chodzi o rysunki na kartach, które niektórych graczy wręcz odpychają. Na szczęście mechanicznie gra na tyle wciąga, że szybko się przestaje to zauważać.

Jeden poważniejszy problem – na krótszym brzegu karty znajduje się oznaczenie, z której z czterech epok pochodzi karta. Szkoda jednakże, że wyłącznie na jednym brzegu, bo tak wystarczyłoby lekkie rozsunięcie stosu, by sprawdzić, czy nikt się nie pomylił podczas porządkowania gry. Niby to drobnostka, a zaskakuje bezmyślność takiego połowicznego rozwiązania.

nations-carddetails

Drobny problem z oznaczeniem ery, do której należy karta – dlaczego jest tylko z jednej strony?

 

Przebieg rozgrywki

Na początku każdej tury, w Fazie Utrzymania, po dołożeniu Kart Postępu i zebraniu początkowych zasobów, gracze dowiadują się jaka Karta Wydarzenia uruchomi się na końcu tury, dzięki czemu są w stanie się do niej przygotować.
Dalej następuje Faza Akcji, które gracze wykonują naprzemiennie, do momentu gdy wszyscy spasują.

Pierwszym przykładem akcji jest zabranie Karty Postępu. Część z typów kart należy umieścić na planszy kierowanego przez siebie narodu. W przypadku standardowych nacji można mieć pięć kart Budynków lub Jednostek MIlitarnych, dwie Kolonie, pięć Cudów Świata (plus jeden w budowie) oraz jednego Doradcę. Podczas przejmowania nowej karty należy zastąpić jedną z poprzednich odpowiedniego typu. Inne rodzaje kart są wykonywane natychmiast – karty Bitwy i Złotego Wieku przynoszą natychmiastowe korzyści, a Wojny, powodujące wyścig zbrojeń między graczami, rozpatruje się pod koniec tury.

Karty Postępu oczekujące na zakup przez graczy.

Karty Postępu oczekujące na zakup przez graczy.

Drugą możliwą akcją jest wysłanie Robotnika do pracy, czyli po prostu umieszczenie go za odpowiednią opłatą na Budynku bądź Jednostce Militarnej. Dzięki temu aktywowane są bonusy opisane na karcie takie jak zysk jednego z czterech zasobów – Kamienia, Żywności, Złota, Ksiąg (opisujących dziedzictwo kulturowe, jakie pozostawi po sobie cywilizacja gracza), zwiększenie Siły Militarnej bądź Stabilizacji.

Można także zatrudnić Architekta, którego wykorzystuje się do budowania Cudu Świata lub wykonać jedną z akcji specjalnych znajdujących się przejętych Kartach Postępu.

Na początku trzeciej części rundy, Fazy Produkcji, gracze otrzymują produkowane przez swoje karty zasoby i opłacają niezbędne koszta (na przykład Jednostek Militarnych). Dalej ustalana jest kolejność na kolejną rundę i rozpatrywana jest Wojna (jedna w rundzie) oraz Wydarzenia. W każdej parzystej rundzie następuje także punktacja na podstawie kolejności na Torze Dziedzictwa (Ksiąg) i zmienia się era powodując zmianę talii kart i wydarzeń na kolejną.

Gra toczy się przez cztery epoki, czyli osiem rund.

 

Na co warto zwrócić uwagę

  • Akcje wykonujemy na zmianę, co sprawia, że gra toczy się bardzo płynnie, nie ma długiego oczekiwania na swoją kolejkę.
  • Wszystkie Karty Postępu należy natychmiast użyć lub położyć na swojej planszy. Jeżeli jeden z Budynków lub Jednostka Militarna zostanie zastąpiona nową kartą, wszyscy znajdujący się na niej robotnicy wracają do puli. Z drugiej jednak strony, bardzo łatwo, bo bez akcji, można przekwalifikować dowolnego robotnika pomiędzy Kartami Postępu.
Wspólna plansza, na której znajdują się między innymi Tory Stabilności, Siły Militarnej, aktualna Karta Wydarzenia oraz Wojny.

Wspólna plansza, na której znajdują się między innymi Tory Stabilności, Siły Militarnej, aktualna Karta Wydarzenia oraz Wojny.

  • Bardzo fajnie działa mechanizm dobierania nowych Robotników. To gracz decyduje, czy kosztem będzie większe wyżywienie podczas Fazy Produkcji, czy też natychmiastowy spadek Stabilności narodu. Jest to dramatyczne uproszczenie w stosunku do “Cywilizacji: Poprzez wieki”.
  • – Chociaż w grze nie ma interakcji w dosłownym znaczeniu, to Karty Wydarzeń oraz Wojny są powodem pełnego napięć wyścigu na Torach Siły Militarnej oraz Stabilizacji. Spowodowane jest to potencjalnie wysokimi karami, jakie znajdują się na wspomnianych kartach.
  • Na koniec gry punkty otrzymuje się za robotników na Kartach Postępu. Ich liczba jednakże bywa różna – bywają karty, na których za pierwszego Robotnika gracz otrzyma 2 punkty, a za kolejnych dwóch tylko 1 punkt, bywają karty, na których układ ten jest odwrotny.
  • Ustalanie zwycięzcy obejmuje nie punkty zdobyte w trakcie gry i z Kart Postępu, ale tylko także wszelkie wytworzone dobra, zarówno cztery zasoby, jak i Siłę Militarną oraz Stabilność. Ponieważ, wbrew pozorom, nie rozchodzi się o małe wartości, zwiększa to możliwości strategiczne.

 

Problemy

Zdaję sobie sprawę, że część zauważonych problemów wynika z przyzwyczajeń do “Cywilizacji: Poprzez wieki” i wcale nie muszą przeszkadzać graczom. Myślę jednakże, że warto o kilku sprawach wspomnieć ku przestrodze.

  • Największą uwagę zwraca losowość kart. Nigdy bowiem nie zostaną użyte wszystkie karty z danej ery. Z jednej strony bardzo fajnie, że każda rozgrywka będzie toczyć się z innymi kartami. Z drugiej strony – bardzo trudno coś zaplanować. W “Cywilizacji: Poprzez wieki”, każdy z graczy wiedział ile pokaże się kart rozwijających możliwości produkcyjne. W “Wojnie narodów” nie można tego przewidzieć. Nie zawsze, ale bywa, że to strasznie blokuje możliwości gracza. W jednej z rozgrywek w “Wojnę narodów” w pierwszej erze nie pojawiły się żadne karty rozwijające rolnictwo, a w trzecim karty militarne.
Żetony zasobów oraz planszetka ze skrótem rundy.

Żetony zasobów oraz planszetka ze skrótem rundy.

  • Ma się wrażenie, że Wojna niewiele daje temu, kto ją bierze. Absolutnie nic nie otrzymuje się za zwycięstwo w Wojnie, jedynie przegrani tracą. Jednakże strata może być znacznie zmniejszona przez wysoką Stabilność. W rezultacie bardziej rozwinięci gracze mogą po prostu machnąć ręką na Wojnę. Trochę kiepsko, bo w “Cywiliczacji: Poprzez wieki” wojny bywały naprawdę dramatyczne i potrafiły drastycznie zmienić punktację, jeśli ktoś zaniedbał rozwój militarny. Tutaj kary za słabe wojsko są niewielkie, a konsekwencje dla najsłabszego gracza, który zdecyduje się rozpętać wojnę – żadne.
  • Ponadto, w “Cywilizacji: Poprzez wieki”, zarówno karty wojny, agresji jak i częściowo wydarzeń były zagrywane najczęściej z celem w postaci jednego gracza. I tak, jeśli taki gracz otrzymał już należny (bądź nie) “łomot” najprawdopodobniej zostanie zostawiony w spokoju, jako ten, z którym – przynajmniej chwilowo – nie trzeba się liczyć. W “Wojnie narodów” wydarzenia i wojny działają na wszystkich, w związku z tym nawet przegrywający gracz musi ciągle walczyć o przetrwanie. Bywają sytuacje, gdy nie robi się nic innego, a jedynie stara się dotrwać do końca gry. Bardzo trudno wybrnąć tutaj z kryzysu. Strasznie jest to deprymujące i uważam, że nie powinno się zdarzać w nowoczesnej planszówce.
  • Kompletnie nie rozumiem dlaczego gra nie obejmuje wieku XX. Kończy się dokładnie przed rozpoczęciem I Wojny Światowej. Czyżby autorzy szykowali dodatek?
  • Gra nie wybacza błędów. Bardzo trudno jest w satysfakcjonujący sposób nadrobić bezmyślnie wziętą kartę, czy niepotrzebnie wycofanego z budynku Robotnika. Nawet instrukcja wspomina o wrażeniu walki z grą, zamiast z innymi graczami. Tak samo jednak było w przypadku “Cywilizacji: Poprzez wieki” i dla wielu graczy będzie to zaletą.
Plansza gracza. Na górze widoczny dodrukowany arkusz, za pomocą którego można śledzić przyrost Zasobów – do ściągnięcia z Sieci.

Plansza gracza. Na górze widoczny dodrukowany arkusz, który pozwala wygodnie śledzić przyrost Zasobów.

 

Wnioski

Zakładam, że celem autorów “Wojny narodów” było stworzenie jak najprostszej, ale ciągle satysfakcjonująco złożonej gry cywilizacyjnej. Bardzo chciałbym napisać, że to się udało. Niestety nie mogę stwierdzić tak z całą pewnością. Owszem, gra jest szybka, płynna, posiada całkiem eleganckie zasady i, co za tym idzie, naprawdę jest przyjemna. Ale parametrów, które należy śledzić w trakcie rozgrywki jest więcej niż w “Cywilizacji: Poprzez wieki”, co sprawia, że niekoniecznie jest grą łatwiejszą. “Wojna narodów” nie jest grą zbyt intuicyjną, bardzo łatwo tutaj o głupią pomyłkę, której nie sposób później nadrobić (pomocne okazują się plansze, na których można śledzić przyrost Zasobów – widoczne na jednym ze zdjęć). Owszem, na niektórych takie skomplikowanie zadziała to jak płachta na byka i będą chcieli próbować tak długo, aż udoskonalą swój pomysł na grę. Mam jednak wątpliwości, czy niektórych gra po prostu nie zniechęci…

Zatem ostrzegam – absolutnie nie jest to czysta euro gra, a przynajmniej nie ma się takiego poczucia w trakcie partii. Może i budowanie cywilizacji to takie tworzenie silniczka, ale najważniejszym celem gracza “Wojny narodów” jest przetrwać we wrogim środowisku nie tylko innych nacji, ale także, a może i przede wszystkim, w środowisku gry. Nie ma tutaj siedzenia w ciepełku i skrobania rzepki. Dopiero na drugim planie, gdy uda się zapewnić bezpieczeństwo kierowanego przez siebie narodu można pokusić się o zdobycie kilku punktów zwycięstwa. Jeżeli Wam to pasuje – kupujcie w ciemno.

 

Dziękuję współgraczom za rozgrywki!

Jakub ‚rzabcio’ Głazik avatar_afganistan_square

Tytuł: Wojna narodów (Nations)
Autorzy:  Rustan Hakansson, Nina Hakansson, Einar Rosén, Robert Rosén
Wydawca: Rebel.pl
Liczba graczy: 1-5
Wiek graczy: 14
Czas gry: 120 minut

Reklamy

5 comments on “Zagrałem w „Wojnę narodów”

  1. Homunkulus
    17 września 2014

    „Z drugiej jednak strony, bardzo łatwo, bo bez akcji, można przekwalifikować dowolnego robotnika pomiędzy Kartami Postępu.” Nie można. Bez akcji można jedynie robotnika z karty zdjąć, postawienie go na innej karcie wymaga już poświęcenia akcji i wydania kamienia.

    Porównania do „Poprzez Wieki” są chwilami trochę przesadne, to jednak gry innego kalibru, choć rozumiem, że jak ktoś nastawiał się na przystępniejsze „Wieki” to poczuje się rozczarowany.

    Gra faktycznie jest bezwzględna jeżeli chodzi o błędy, co może frustrować początkujących, ale dość fajnie sprawdza się tu mechanizm kontroli poziomu trudności dla poszczególnych graczy.

    • rzabcio
      17 września 2014

      Oczywiście masz całkowitą rację odnośnie przekwalifikowania – zastosowałem zbyt duży skrót myślowy.

      Pisząc recenzję także rozważałem, czy nie przesadzę z porównaniami do „Cywilizacji: Poprzez wieki”. Zdecydowałem się jednak przyjąć taką formę ze względu na moje spore doświadczenie z tą grą. Inna sprawa jest taka, że od samego początku, gdy tylko usłyszałem o „Nations”, mówiono o niej jako o „lżejszym TtA”. I mówi się tak do dzisiaj. Dlatego nie widzę powodu, by nie móc tego wykorzystać.

      Mechanizm „handicapów” jest faktycznie bardzo ciekawy. Niestety, ustalany na początku gry, a więc bezużyteczny w jej trakcie, gdy któryś z graczy popada w ruinę, przestaje się liczyć i kontynuuje partię wyłącznie ze względu na najważniejszy punkt savoir vivre planszówkowego – „nie odchodzimy od stołu w trakcie rozgrywki”.

      „Rozczarowany” to trochę zbyt mocne słowo – nadal równie chętnie usiądę to „Wojny narodów”, jak i do „Cywilizacji: Poprzez wieki”. Nie zamierzam jednak udawać, że kilka rzeczy mi się tutaj nie podoba. Podobnie kilka rzeczy nie podoba mi się „Cywilizacji”, ale to nie o niej jest ta recenzja, prawda? 🙂

      Dzięki za komentarz! 🙂

  2. Outremer
    3 października 2014

    Ja się przyczepię do innego aspektu tej gry – powiem tak: ta gra jest po prostu brzydka! I niestety ta „brzydkość” jest brzydsza od Poprzez Wieki. Gra powstała w 2013 – naprawdę nie stać twórców na ładniejszy, ciekawszy , bardziej interesujący design??? Skandynawowie chyba trochę zaspali bo pomimo, że grało mi się jako tako, to niestety, ale zamiast zachęcać to Nations zwyczajnie odpycha swoją oprawą wizualną. Taki format graficzny był do zaakceptowania jakieś 10 lat temu, ale teraz można stworzyć coś naprawdę eleganckiego.
    PS. Przepraszam za zrzędzenie 🙂

    • rzabcio
      3 października 2014

      Jacek mówił mi coś podobnego. Trudno się nie zgodzić, że jak na grę z 2013 roku, „Wojna Narodów” wygląda po prostu kiepsko.
      Ale i tak najważniejsze w tak rozbudowanej grze jest to, by wszystko było czytelne. A to udało się całkiem dobrze. 🙂

  3. DarioGee
    3 lutego 2016

    Mam tą grę i uważam, że jest świetna. Wymaga sprawnego myślenia, a jej rozbudowany tryb pozwala na prowadzenie rozgrywki w różnoraki sposób. Ważny jest również kolega co podziela taką opinię, a że mam takiego, to gram z nim przy każdej możliwej okazji na zmianę wygrywając i przegrywając. Trzeba w niej pilnować dosłownie wszystkiego więc nie trudno o pomyłkę jednak przeciwnik ma ten sam problem więc wszystko zależy od gracza i jego zdolności analitycznych co balansuje rozgrywkę. Przy zaproszeniu do niej fanów lżejszych tytułów odniosłem wrażenie, że nie każdy lubi kombinowanie w strategii i dlatego nie każdemu może ta gra przypasować. I w tym przypadku trudność rozgrywki, którą możemy ustalić dla każdego gracza pomaga nam w znalezieniu dodatkowych graczy do gry:) I wilk syty i owca cała:) Polecam tą grę wymagającym graczom, którzy nie grają oklepanych schematów, tylko dopasowują się do danej sytuacji w zależności od tego jakie karty spadną i jakie się uda kupić. Całość sprawia, że do końca nie można być pewnym kto wygra, gdyż w późniejszych epokach pojawiają się dużo lepsze karty i można szybko nadrobić początkowe straty. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Informacja

This entry was posted on 16 września 2014 by in Recenzje and tagged , , , , , , .
%d blogerów lubi to: