Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Photo Loco”

40840_1 — kopiaZnam sporą liczbę graczy, którzy często używają hasła: gier imprezowych nigdy za wiele. Ja mam takich pozycji w kolekcji zaledwie kilka i są to właściwie 100% pewniaki na każdą grupę ludzi i większość luźnych spotkań towarzyskich, podczas których proponuję tę formę rozrywki. Nie oznacza to jednak, że nie siadam do takich gier, ba nawet przy nich dobrze bawię. Właśnie o takiej grze będzie dzisiejsza recenzja.

„Photo Loco” to pozycja, która z założenia służyć ma rozrywce większej grupy znajomych, chcących niezobowiązująco zagrać w grę o banalnych zasadach, ale angażujących we wspólną zabawę na równi wszystkich grających. Główny element gry, czyli duże dwustronne karty ze zdjęciami, stanowią swego rodzaju bazę do rozgrywki, oferując 96 zdjęć, które z pewnością nie kwalifikują się pod kategorię artystycznych, ale właśnie w ich prostocie ukryto mechanikę gry. Karta, a właściwie zdjęcie włożone w specjalną przezroczystą ramkę, umożliwia rysowanie po niej dołączonym do gry pisakiem i wielokrotne czyszczenie gładkiej powierzchni. Ramka ma jednak jeszcze jedną cechę specjalną. Jej lewa czerwona część zagięta na zdjęcie, umożliwia odczytanie umieszczonych na karcie haseł. To właśnie te hasła, będzie miał za zadanie narysować jeden z grających tak, aby umożliwić swojej drużynie ich odgadnięcie. Ułatwia to właśnie temat zdjęcia, który jest w luźny, ogólny sposób związane z hasłami. Drużyna rysującego ma 90 sekund odmierzanych dołączoną do gry klepsydrą na odgadnięcie dziewięciu haseł. Każda prawidłowa odpowiedź to punkt, a cała rozgrywka trwa do wyczerpania się dostępnych karteczek-znaczników punktowych.

unnamed

Zabawę najlepiej przeprowadzić drużynowo, dzieląc grających na dwa zespoły, w których co rundę zmieniać się będą osoby rysujące. Wtedy każda prawidłowa odpowiedz daje punkt całej drużynie. Jeżeli jednak grać będziemy w wariancie indywidualnym, punkty zdobywać będzie zarówno rysujący, jak i zgadujący.unnamed (1) — kopia

Wśród gier wymagających rysowania Photo Loco, wyróżnia się pewną ważną cechą – wymaga zdecydowanie mniejszych umiejętności w rysunku, ponieważ zdjęcie nie tylko podpowiada kategorie, z których pochodzą pytania, ale często również zawiera gotowe elementy z haseł. Pozwala to czasami na wskazanie tego elementu na zdjęciu lub pokierowanie wzroku zgadujących narysowaną strzałką. Generalnie nie ma więc obaw o to, że kogoś zniechęci brak zdolności do rysowania. Nie oznacza to jednak, że wszystko będzie łatwe. Część haseł sprawiała trudność zdecydowanie większą i nad naprowadzeniem na właściwą odpowiedź należało się wykazać nie lada wyobraźnią i precyzją kreski. Na co jednak należy zwrócić uwagę to pewnego rodzaju zmienna trudność haseł. Bywają karty, których hasła są zwyczajnie proste, ale i takie, których narysowanie sprawiać będzie więcej problemów. Nie psuje to jednak zabawy, w trakcie jednej rozgrywki zużyjemy bowiem około 15 zdjęć co uśredni trudność haseł każdej z drużyn. W naszych rozgrywkach trafiliśmy też na kartę, w której jedno z haseł zostało na niej powtórzone – ot taki drobny chochlik drukarski. Nie da się jednak ukryć, że Photo Loco ma swego rodzaju skończony żywot, wynikający z ograniczonej liczby kart. Granie ponownie na tych samych zdjęciach trochę mija się z celem, ponieważ będziemy pamiętać trudniejsze hasła co popsuje zabawę. Ja wyobrażam sobie, że po przejściu wszystkich kart, przekażę grę znajomym, którzy jeszcze w to nie grali – w ten bowiem sposób zwiększamy żywotność gry. Zanim to jednak nastąpi czeka mnie jeszcze co najmniej kilka kolejnych rozgrywek. Właściwie też nic nie stoi na przeszkodzie, aby drużyny wzajemnie wymyślały sobie nowe hasła do zdjęć i przekazywały je spisane rysującym. Warto też pamiętać o dobrym oświetleniu, przeczytanie ukrytych haseł sprawiało nam bowiem trudność w warunkach Gramajdowego pubu.

Jaka więc jest moja ostateczna ocena? Photo Loco to prosta gra imprezowa, przypominająca w swojej konstrukcji kalambury, dlatego w gronie naszych znajomych przyjęła się wyjątkowo dobrze. Bardzo proste zasady powodują, że można ją wyciągnąć zupełnie niezobowiązująco, nie zanudzając graczy długim tłumaczeniem o co chodzi. Podczas moich kilku rozgrywek nierzadkie były salwy śmiechu przeplatane jękami zawodu przy nieodgadniętych hasłach. A przecież o to właśnie chodzi w takich grach.

Dziękujemy wydawnictwu Tactic za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Photo Loco
Autor: Peggy Brown, Steve Velte
Wydawnictwo: Tactic
Liczba graczy: 3+
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 45 minut

unnamed (3) unnamed (4) unnamed (5) unnamed (6) unnamed (2)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 5 sierpnia 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: