Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Dr. Jekyll & Mr.Hyde – (nie)banalna karcianka

jekyllandhydePrzed otrzymaniem do recenzji gry Dr. Jekyll & Mr. Hyde nic o niej nie wiedziałem i w takiej niewiedzy postanowiłem pozostać do dnia, gdy rozpakuję paczkę. Jakież było moje zdziwienie, gdy zawartością niewielkiego pudełka okazały się: dwie drukowane w odcieniach szarości broszurki i niewielki stosik kart. Trzeba przyznać, że karty od razu budzą zaciekawienie – każda z kolorowym, utrzymanym w komiksowej konwencji rysunkiem oraz dziwnymi oznaczeniami, literami i cyframi. O kartach jeszcze zaraz, bo poznawanie gry zaczniemy się od dokładniejszego przeglądu zawartości pudełka.

Zapewne większość z nas zna historię Dr. Jekylla… W każdym razie wydawca gry zadbał o to, abyśmy mogli się z nią zapoznać lub po prostu tylko przypomnieć. Dostajemy zatem pełny tekst noweli zawarty w jednej z broszurek – i to w dwóch wersjach językowych: niemieckiej i angielskiej. Druga broszurka dołączona do gry to instrukcja – oczywiście również dwujęzyczna. Do zabawy mamy zestaw standardowej wielkości kart podzielonych na dwie talie: 14 kart oznaczonych symbolem kolby chemicznej i należących do Dr. Jekylla, 14 kart z symbolem kapelusza należących do Mr. Hyde’a oraz dwie karty wskazujące miejsca graczy przy stole. Gra umożliwia przede wszystkim pojedynek czterech graczy podzielonych na dwie drużyny (reprezentujące Hyde’a i Jekylla), choć można grać także w 3 osoby. Karty przedstawiające miejsca graczy przy stole dają możliwość gry w dwóch wariantach, w jednym gracze z każdej drużyny siedzą naprzeciwko siebie, w drugim obok siebie. Rozgrywka zgodnie z opisem na pudełku zajmuje od 60 do 90 minut.

Przyjrzyjmy się teraz kartom i znaczeniom symboli, które na nich znajdziemy. Karty w taliach Dr. Jekylla i Mr. Hyde’a dokładnie odpowiadają sobie co do wartości; różnią się tylko nazwami i ilustracjami. I choć ilustracje kart są sugestywne i klimatyczne, to jednak w grze nie mają praktycznie żadnego znaczenia. Kartą o najwyższej wartości, oznaczoną gwiazdką jest Transformacja (po jednej takiej karcie w każdej talii). Kolejne pięć kart w obu taliach to karty Postaci oznaczone literami od A do E i cyfrą 1. Następne karty to pięć sztuk kart Scen oznaczonych literami F i cyframi od 3 do 7. Ostatnie trzy karty to Czyny oznaczone mnożnikami x1, x2 i x3. Jeżeli przyrównać by rangę kart do zwykłej talii od Asa do dwójki, siła kart w trakcie samej gry przedstawiałaby się następująco: Transformacja (gwiazdka), A1, B1, C1, D1, E1, F(3-7), x(1-3). Przy tym litery mają znaczenie tylko podczas zagrywania lewy, a cyfry są ważne tylko przy podliczaniu punktów. Karta transformacji oczywiście nie ma wtedy wartości punktowej, a karty Czynów zwiększają odpowiednio liczbę punktów. Żeby nie było zbyt łatwo – tylko wtedy, gdy jest to karta Czynu z naszej talii. Zadaniem graczy jest uzbieranie 1000 punktów. Zespół (lub w wariancie na trzy osoby – gracz), który uzyska pierwszy taki wynik wygrywa rozgrywkę.

jekyll

Dla przejrzystości opis przebiegu rozgrywki podzielę na wariant cztero- i trzyosobowy, zaczynając od tego pierwszego.

Przed rozgrywką karty obu talii tasuje się razem i rozdaje wszystkie pomiędzy graczy. W ten sposób każdy ma na ręce siedem kart dowolnych postaci. Gracz w swojej kolejce zagrywa przed siebie jedną ze swoich kart z symbolem własnej postaci lub prosi dowolnego gracza, aby ten zagrał taką kartę przed niego. Gdy na stole wyłożone są już cztery karty (dwie z symbolem kapelusza i dwie z kolbą) lewę zbiera gracz, przed którym leży karta o najwyższej randze. W przypadku, gdy na stole leży kilka kart o tej samej najwyższej w danej lewie randze, lewę wygrywa ten z graczy, który jako pierwszy zagrał (lub kazał zagrać przed siebie) taką kartę. Kto zabiera lewę, jest zarazem kolejnym graczem rozpoczynającym.

Specyficzna jest sytuacja, gdy wśród zagranych kart leży karta transformacji. Wtedy cała lewa pozostaje na stole i dopiero zwycięzca kolejnej lewy zabiera wszystkie 8 kart. Jeśli i w tej drugiej lewie pojawia się kolejna karta transformacji, o zwycięstwie decyduje trzecia lewa, po której zwycięski gracz zabiera 12 kart ze stołu. Kiedy gracze zagrają już wszystkie karty, ustalają wynik każdej z par, zapisują go na kartce i powtarzają wszystkie czynności, rozpoczynając od tasowania.

W wariancie dla trzech osób jeden z graczy gra za siebie i za swojego wirtualnego partnera w drużynie Mr. Hyde’a. Karty „sztucznego” gracza leżą odkryte na stole i mogą być używane do zagrywania przez wszystkich graczy. Drużynę Dr. Jekylla tworzą pozostali prawdziwi gracze. Po każdym podliczeniu punktów rolę samotnego żywego gracza z drużyny Mr. Hyde’a przejmuje inny i naturalnie skład drużyny Dr. Jekylla także ulega zmianie. Każdy z graczy pracuje na swój wynik indywidualnie, to znaczy, że punkty zdobyte przez drużynę zapisuje się na konto każdego z jej członków.

jekyll2

Zasady wydać się mogą na pierwszy rzut oka nieco skomplikowane, ale sama gra jest banalnie prosta – choć wcale nie banalna; już po rozegraniu pierwszej lewy wszyscy doskonale się orientują, o co tu chodzi. Warto dodać, że rozmowy i wszelkie inne formy komunikacji (mruganie, chrząkanie, tajemne gesty) dotyczące strategii w czasie zagrywania kart są zabronione, dlatego aby skutecznie prowadzić zespół do zwycięstwa, potrzeba nam rozumiejącego nas bez słów partnera, umiejętności zapamiętywania zagranych już kart, trochę sprytu i trochę szczęścia. Wszystko to przebiega w miłej atmosferze uprzejmości, podszytych słabo tylko skrywanymi emocjami: „Elu, czy mogłabyś zagrać kartę za mnie.” albo „Mikołaju, uzupełnij proszę Hyde’a ze swojej ręki.”

Nie odpowiem jednoznacznie na pytanie, dla kogo jest przeznaczona ta gra i komu powinna przypaść do gustu. Kiedy pierwszy raz wyciągnąłem Dr. Jekylla & Mr. Hyde’a na cotygodniowym spotkaniu z planszówkowymi wyjadaczami i zacząłem tłumaczyć zasady, zachwytu nie było. Jednak już w trakcie pierwszej rozgrywki na twarzach graczy pojawiły się wypieki, a dwa ostro ze sobą rywalizujące zespoły pospiesznie starały się sformułować jak najlepszą strategię. Usłyszeć można było m.in: „Tej, to niezła karcianka.”, „Jest o wiele lepsza od …”, „Za tydzień rewanż.” I choć to nie moje słowa właśnie zacytowałem, pod wszystkimi mógłbym się sam podpisać. Pod jednym wszakże warunkiem – że przy stole pojawią się cztery osoby. Wariant trzyosobowy w moim odczuciu zabija wszystko, co w tej grze jest dobre: rywalizację zespołową, płynność rozgrywki i kooperację. Takiej wersji nie polecam, ale do wariantu czteroosobowego szczerze zachęcam i zawsze zasiądę do niego z ochotą.

Recenzja pierwotnie ukazała się 29/11/2008 na blogu Spiellust.net

Grę nadal posiadam w swojej kolekcji, i wyciągam przy okazji „pokaże Ci coś czego na pewno nie znasz”.

Będzie ją teraz ciężko kupić, choć wiem, że na ubiegłorocznym Essen trafiały się pojedyncze egzemplarze na wyprzedażach.

Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Dr. Jekyll & Mr. Hyde

Autor: Wolfgand Werner

Wydawnictwo: Bambus Spieleverlag GbR

Liczba graczy: 3-4

Wiek graczy: 10+

Czas gry: 60-90 minut

 
jekyll4jekyll3

Reklamy

One comment on “Dr. Jekyll & Mr.Hyde – (nie)banalna karcianka

  1. marcinkrupinski
    22 czerwca 2014

    Ja ostatnio zagrałem i byłem zaskoczony. Lekko wykręcająca zwoje karcianka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 22 czerwca 2014 by in Inne, Recenzje and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: