Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Ja, geek – Bartosz „BartP” Popow

bartplogo_male (2)Dzisiaj spotkanie z kolejnym geekiem, o którym niewiele mogę powiedzieć. Większość zna go zapewne z forum g-p i Mat Handlu. Z naszymi wywiadami, zawędrowaliśmy dzisiaj do Gdyni. Poznajcie Bartosza „BartP” Popowa.

Imię i nazwisko: Bartosz Popow
Wiek: 30 lat
Mieszkam w: Gdyni
Pracuję jako: programista komputerowy
Nick na BGG: BartP
Nick na forum g-p: BartP
Gram w gry od:  od ponad 3 lat
Gram kolorem: czerwonym, jeśli można, ale nie mam nerwic, jak się nie uda
Głównie gram z: siostrą i szwagrem, niestety ze względu na małą córkę ograniczam spotkania do własnego mieszkania, przez co musiałem zarzucić spotkania z gdyńską grupą, choć mam nadzieję, że za jakiś czas ponownie do niej dołączę
Ulubiona gra: Agricola, Steam, Zamki Burgundii, Targi, Bitwy Westeros, Neuroshima Hex. Grałem ponadto w wiele innych gier, które jak na razie po jednej rozgrywce wypadły świetnie (Suburbia, Terra Mystica itd.), ale wypada pograć więcej, by zaliczyć je do grona najlepszych.
Ulubiony autor: Muszę wspomnieć, że nie jestem wieloletnim weteranem, nie grałem w setki gier, więc brakuje mi często porównania z innymi grami autora, którego znam z jakichś tam pozycji. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że gry Stefana Felda uznaję za konsekwentnie co najmniej dobre. 
Ulubiony gatunek: Najbardziej lubię eurogry, w których szczęście odgrywa znikomą rolę, i w których nie ma negatywnej interakcji. Natomiast na dwie osoby nie mam nic przeciwko konfrontacji, zabijaniu itp.
Ulubiona mechanika: nie ma ulubionej
Nie grywam w: długie gry, w których szczęście stanowi istotny element (w krótkich może być). Nie lubię elementów negatywnej interakcji i konfrontacji w grach wieloosobowych (więcej niż dwie), bo nie przepadam za negocjacjami, sojuszami itp. Jeśli zaś chodzi o mechanizmy, to nie lubię licytacji w większości form, w szczególności klasycznej tj. podnosimy stawkę po kolei, aż wszyscy gracze poza jednym spasują. Nie przepadam również za wieloosobowymi pasjansami, jakaś interakcja musi być. Kooperacje również rzadko bywają na moim stole; jakiś żywy przeciwnik musi być, choćby w formie zdrajcy.
Mam … gier: ok. 240 gier, na szczęście nie wszystkie to wielkie pudła. Pośród nich jest trochę karcianek o mniejszych gabarytach, aczkolwiek nie ukrywam, że całość trochę zajmuje.
Zagrałem w: mniej gier, niżbym chciał. Ba, nawet nie spróbowałem wszystkich tytułów, które posiadam. Niestety należę do tych, co mają więcej gier niż czasu. 
Na BGG zapisuję każdą partię, bo:  nie zapisuję partii, nie czuję potrzeby.
Sprzedaję gry, które:  nie spodobały mi się po jednej partii. Raz zdarzyła się sytuacja, że mnie gra przypadła do gustu, ale współgracze nie byli zachwyceni. Na szczęście ogólnie nasze gusta się aż tak nie rozmijają.
Kupuję gry w ciemno, bo: Czasami kupuję gry w ciemno, bo są tanie; albo bo ufam autorowi. Jednakże zawsze robię choćby minimalne rozpoznanie, w stylu: czy gra ma licytacje lub inne elementy, za którymi nie przepadam? Im droższa gra, tym analiza bardziej dogłębna, często czytam instrukcję przed zakupem, oglądam prezentacje (opinie wideorecenzentów mnie aż tak mocno nie interesują). Po tego typu obserwacjach jestem mniej lub bardziej w stanie wyobrazić sobie, czy tytuł mi i współgraczom podejdzie.
Nie lubię, gdy podczas gry: ludzie przeciągają swoje tury.  Zamiast obliczać każdy możliwy ruch, wolę rozgrywkę płynną i opartą bardziej na intuicji i pobieżnym szacowaniu. Nieraz czytałem o graczach niemiłych, przerywających gry, rzucającymi durne komentarze i innych takich. Jednakże ze względu na to, że grywam głównie w stałym gronie rodzinnym i bliskich znajomych, te problemy jakoś mnie nie dotyczą. 
Najgorsza gra, w którą grałem to: Myślałem, że na to nie odpowiem, ale zerknąłem na swoje oceny gier z BGG i najgorsze gry, w jakie grałem to Tannhauser (losowość, stała plansza, zdolności rozpisane tylko w instrukcji i trzeba ją co chwila wertować) i Kupcy i Korsarze (losowość! raz w połowie rozgrywki przy wyrzuceniu 6 mogłem przegrać bitwę, 6 padła, przegrałem i odpadłem w zasadzie z rozgrywki, masakra). Z innych dobrze znanych gier to mocno nie przepadam za Dominionem, Lords of Waterdeep, Pastiche czy choćby Dungeon Command. Musiałbym się mocno nudzić, by zasiąść do partyjki w nie.
Spotkasz mnie na konwentach w: Niestety nie spotkasz mnie na żadnych konwentach.
Moje inne hobby to: zbieranie i słuchanie rapowych płyt ze środkowej i północnej Kalifornii oraz czytanie szeroko pojętej prozy fantastycznej.
Dodam od siebie, że: nie jestem kolekcjonerem gier. Jeśli po jednej, dwóch rozgrywkach tytuł mi się nie podoba, to zostaje sprzedany lub trafia na MatHandel. Nie jestem też kimś, kto się specjalizuje w kilku grach, zna wygrywające strategie, rozkład kart na pamięć itd. Gram w dużo różnych gier, przed większością rozgrywek ktoś musi się ponownie zapoznać z instrukcją, przypomnieć reszcie kruczki lub wręcz wszystkie zasady. Spotkasz mnie czasami na Board Game Arenie (gdy jestem w delegacji). Zrobiłem literówkę w loginie i mam tam nicka BartO ;]. Nie jestem fanem grania przez sieć, ale lepsze to niż nic. Wolę imitację planszówki niż typowe gry komputerowe.

Reklamy

One comment on “Ja, geek – Bartosz „BartP” Popow

  1. kwiatosz
    30 Maj 2014

    Zastanawiam się jaki jest rozkład grających intuicyjnie vs przeliczających wśród polskich graczy. Swoją drogą zupełnie po Twoich wypowiedziach na forum nie rysował mi się w głowie obraz gracza skłaniającego się ku pobieżnemu szacowaniu. Natomiast bycie programistą mnie nie zdziwiło 😉

    Ostatnio też coraz bardziej wolę imitację planszówki od gry komputerowej, ale czego to jest znakiem – nie wiem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 29 Maj 2014 by in Ja, geek and tagged .
%d blogerów lubi to: