Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w „Pagoda”

pagoda„Pagoda” to kolejna gra, która w ostatnim czasie przyciągnęła mnie oprawą graficzną. Do tego jest to gra dwuosobowa, a to mój ulubiony wariant rozgrywki. Nikt ze znajomych w to nie grał, więc po pobieżnym przejrzeniu instrukcji postanowiłem grę kupić. Trafiła do mnie w dużej paczce razem z m.in. recenzowanym wcześniej „Limes”. Gra otrzymała wyróżnienie w corocznym konkursie dla nowych autorów, organizowanym przez niemiecki Klub Hippodice, zdobywając w roku 2013 tytuł Najlepszej gry dwuosobowej. Wydanie przez Pegasus Spiele jest bardzo ładne, ale w ogólnym odczuciu graficznie dość suche i bez fajerwerków. Nie ma to jednak wpływu na rozgrywkę, która pomimo określonego tematu budowy chińskich pagód jest raczej grą abstrakcyjną niż klimatyczną. Za grafiki odpowiedzialny jest sam autor, Arve D. Fuehler, w którego dorobku to jeden z dwóch tytułów wydanych w 2014 roku (drugi to karcianka Scharfe Schoten, która jest wariacją na temat zbierania kolorowych lew). Wydanie jest dwujęzyczne, dlatego w pudełku znajdziecie instrukcję w języku niemieckim i angielskim. Zasady gry są raczej proste, a sama rozgrywka płynna. Całość razem z tłumaczeniem nie powinno zająć dłużej niż 30-40 minut.

Rozłożona pomiędzy graczami podłużna plansza to właściwie tylko tor punktacji i sześć początkowych miejsc budowlanych. Aby przygotować grę do rozgrywki, należy rozdać każdemu z graczy pięć odkrytych kart (każda w innym kolorze) plus dwie losowe karty na rękę,  a pozostałe karty utworzą stos kart do dobierania. Do tego dla każdego gracza plansza architekta z akcjami specjalnymi i znacznikami. Żetony pagód należy posortować kolorami tak, aby każda była widoczna, a drewniane kolumny ułożyć obok planszy.

pagoda7

Każdy z graczy dysponuje więc pięcioma kartami widocznymi dla współgracza oraz dwoma kartami, których koloru przeciwnik nie zna. W swojej turze gracz może wykonać kilka akcji w dowolnej kolejności, na które składają się: budowa kolumny, budowa pietra pagody i budowa dachu. Zasada budowania jest bardzo prosta. Aby zbudować kolumnę, należy zagrać kartę w jej kolorze. Aby zbudować piętro, muszą być postawione cztery kolumny i zagrana karta w kolorze tych kolumn. Aby zbudować dach, należy zagrać kartę umożliwiającą zbudowanie czwartego pietra pagody, który staje się dachem (kładziony odwrotną stroną) i dodatkowo dwóch kart w wymaganym kolorze dachu. Konkretne kolory określone są na każdym żetonie pagody. Dzięki zbudowaniu piętra pagody, otrzymujemy bonus zgodny z jego kolorem i zaznaczamy go na swojej planszy architekta. Bonusy pozwalają nam zmodyfikować podstawowe zasady gry. W trakcie gry, każda akcja podstawowa daje nam określoną ilość punktów. Kolumny zależnie od piętra to 1, 2, 3 lub 4 punkty. Każde piętro pagody to 1 punkt, a zbudowanie dachu to 2 punkty. Po zakończeniu swojej tury, gracz dobiera do pięciu kart w jawnej puli i do dwóch kart na rękę. Gdy na planszy powstanie trzecia kompletna pagoda, gra się kończy. Zwycięża gracz z większą liczbą punktów.

pagoda5

Przedstawiłem ogólne zasady gry, bez wchodzenia w szczegóły każdej z akcji. Kluczowym dla rozgrywki jest plansza architekta, która pozwala na pewne kombinacyjne ruchy i umożliwia złamanie podstawowych schematów. Choć zasady są proste, gra oferuje wiele ciekawych wyborów. Każda nasza akcja daje nam punkty, musimy jednak pamiętać, że rosną one wraz z kolejnym piętrem. Dlatego często stawiając kolumnę, bierzemy pod uwagę, że daje ona szansę przeciwnikowi na zdobycie większej liczby punktów przy kolejnym piętrze. Świetnie działa otwarta pula pięciu kart, bowiem nasze decyzje często oparte są właśnie na informacji czym dysponuje przeciwnik. Dokładanie pięter również daje okazje do wyboru koloru kolejnych filarów. Kończenie pieter umożliwia nam zdobycie określonych bonusów, które możemy wykorzystać w naszej strategi. Trochę tych wyborów mamy, ale akcje przebiegają płynnie bo jesteśmy mocno ograniczeni dostępnymi kartami. Nie wymyślimy żadnej wielkiej strategii na całą grę bo najwięcej zależy od kolorów kart. Pewnie, że akcje specjalne pozwalają na przełamanie konieczności zagrywania określonego koloru, czy też zwiększenia liczby kart na ręce, wybór co zrobimy w danej turze to jednak się dopasowanie się bieżącej sytuacji. Mam za sobą kilka partii i z tego, co pograłem wynikało, że losowość kart potrafi czasami doskwierać. Na szczęście kolorów jest tylko pięć, a karty przechodzą przez rękę w dużych ilościach, dlatego chwilowy brak potrzebnych kart uderzał w obu graczy raczej równomiernie. Kluczowym jest jednak przygotowanie się na końcówkę gry, w której zdobywamy najwięcej punktów i uzbrojenie w akcje specjalne, które wspomnianą kapryśność kart zminimalizują.

To co oferuje „Pagoda” doskonale pasuje do moich głównych preferencji planszówkowych. Mamy dwuosobowy pojedynek, prostą ale nie banalną mechanikę i czas rozgrywki pozwalający na rozegranie kilku partii z rzędu. Jest to też pozycja, w której pierwsze partie są raczej badaniem możliwości gry, co powinno gwarantować zabawę na wiele partii. Nie można jednak powiedzieć, że możemy dojść w niej do perfekcji, pamiętać należy bowiem o określonej losowości. Ogólnie moja opinia jest po kilku partiach pozytywna i mam ochotę na więcej.

 Przemek „woj_settlers” Wojtkowiak PW

Tytuł: Pagoda
Autor: Arve D. Fuehler
Wydawnictwo: Pegasus Spiele
Liczba graczy: 2
Wiek graczy 8+
Czas gry: 30-45 minut

pagoda8 pagoda9
pagoda6
pagoda4 pagoda3 pagoda00 pagoda0 pagoda1 pagoda2

 

 

One comment on “Zagrałem w „Pagoda”

  1. mikeyoski
    31 lipca 2015

    Poprawka, zbudowanie dachu to w sumie 6 punktów. 1 za sam daszek i 5 za „antenkę” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 12 Maj 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: