Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Rzut okiem na „Julius Caesar”

Julius CaesarCoś mi już wcześniej mówiło, że trzeba zainteresować się grami bloczkowmi od Columbia Games, ale zawsze było tyle innych gier do zagrania, że jakoś nie miałem okazji się z nimi zapoznać. Ostatnio jednak zagrałem kilka razy w Juliusza Cezara i muszę powiedzieć, że ta pozycja mnie po prostu ogłuszyła intelektualnie. Jest chyba w niej wszystko to, czego oczekiwałem od innej gry bloczkowej wydawnictwa GMT Games – „Sekigahara”, którą kupiłem już jakiś czas temu, zamawiając ją zaraz po ukazaniu się w programie P500. Pokładałem w niej dużą nadzieję, ale prawdę mówiąc, tytuł ten traktujący o walce o siogunat ciężko nazwać grą wojenną, mimo bardzo ciekawych mechanizmów.

Natomiast „Julius Caesar” oferuję prostotę mechaniki (dzięki kartom posiadającym jedynie dwie wartości – ruch i uzupełnienia), która poza prowadzeniem bitew jest niemal banalna – choć system walki też nie przysporzy nikomu kłopotów. Tym razem dostajemy jednak głębię strategiczną, a dość duża dynamika rozgrywki każe narzucić sobie dość jasno określone cele operacyjne. Sama walka jest w sumie konkursem rzutów kośćmi, ale naszą przewagę podczas potyczek budujemy dużo wcześniej niż każde bezpośrednie starcie, kompletując skład walczącej armii tak, aby prawdopodobieństwo było po naszej stronie.

Między innymi dzięki transportowi morskiemu gra może zaoferować sporo zwrotów akcji, a niesymetryczny setup zmusza do obrania różnorodnych metod gry, w zależności od kontrolowanej strony. Także niektóre karty skrywają również kilka potężnych eventów, które mogą poważnie wpłynąć na sytuację na planszy.

Bez najmniejszego wahania mogę powiedzieć, że gra jest doskonała i z pewnością będziecie mogli przeczytać lub obejrzeć dużo więcej o moich wrażeniach na łamach naszego bloga w najbliższym czasie.

Jacek „Palladinus” SzmaniaJaco

Advertisements

2 comments on “Rzut okiem na „Julius Caesar”

  1. Pirat Cristobal
    7 sierpnia 2014

    No i ja się pytam, gdzie więcej wpisów o tej grze?! Dawać mi tu jakiś wpis, bo inaczej będę musiał wybrać się swym kajakiem do Wielkopolski aby puścić kilka wiosek z dymem 🙂

    • palladinus
      8 sierpnia 2014

      Będzie, będzie. Nie dalej jak wczoraj miałem prawie tyle czasu żeby wziąć pudełko do ręki. Niestety ponieważ była 2 w nocy i nikogo innego nie było w pokoju, to nie udało się zagrać.
      Ale tekst powoli nabiera kształtów.
      „Czekajcie, a będzie Wam dane.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 9 Maj 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: