Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Lotem orła – zagrałem w „Napoleon’s War: The 100 Days”

NapoleonsWar100Wydawnictwo Worthington Publishing (jeszcze nie tak dawno Worthington Games) chyba najbardziej znane jest z gier wojennych, zwłaszcza z cyklu „Hold the Line”. Niestety nie udało mi się dotychczas zagrać w żaden tytuł z tej serii, ale spora część ich pozostałych publikacji nawiązuje do tego samego systemu. Podobnie jest z grą „Napoleon’s War: The 100 Days”, choć czerpie ona również pomysły z tytułów innych wydawnictw jak na przykład „Commands & Colors”. „Napoleon’s War: The 100 Days” przenosi nas oczywiście w czasy Napoleona Bonapartego do okresu, o którym mówi podtytuł, czyli 100 dni Napoleona. Przyjmuje się, że granicznymi datami jest 1 marca – powrót Napoleona z zesłania z Elby i 22 czerwca 1815 roku, czyli abdykacji po przegranej bitwie pod Waterloo.

 Zawartość

Gra składa się z 4 scenariuszy, odtwarzających następujące bitwy: pod Quatre Bras, pod Ligny, pod Wavre oraz wspomnianą bitwę pod Waterloo. Chyba z uwagi na ich dużą różnorodność, autor nie pokusił się o zdefiniowanie skali w poszczególnych scenariuszach, ale również nie ma zamieszczonego w pudełku żadnego opisu historycznego z tego okresu, co mi najbardziej doskwiera. Nie będąc szczególnym miłośnikiem okresu wojen napoleońskich, mam pewne trudności z umiejscowienie tych informacji w realiach gry, co powoduje u mnie pewien dyskomfort. W pudełku znajdziemy między innymi kilka arkuszy z połówkami map, które składamy odpowiednio przed każdą rozgrywką oraz, najbardziej spektakularnie wyglądające spośród wszystkich komponentów, figurki symbolizujące oddziały w armiach walczących po obu stronach opisywanego konfliktu – francuskiej, angielskiej oraz pruskiej. Mimo pierwszych wątpliwości związanych z naklejką Made in China widniejącą na ich opakowaniu, po otwarciu pudełka, okazały się doskonałej jakości – twardy plastik, znacznie przewyższający popularne produkcje (np. FFG), a co najważniejsze – zadziwiająco szczegółowo oddane detale poszczególnych formacji: piechoty, kawalerii oraz artylerii. Jest to nie lada gratka dla fanów tego typu gadżetów.

bitwa3

 Mechanizm

Główny mechanizm gry opiera się na punktach dowodzenia (akcji), których pewna stała liczba określona przez scenariusz, zmienia się poprzez dodanie na początku tury wyniku rzutu 1k3 (oczywiście jest to przybliżone przez rzut 1k6 podzielony przez dwa, a wynik zaokrąglony w górę). Aktywny gracz może wybrać dowolną jednostkę, płacąc odpowiednią liczbę punktów dowodzenia w zależności od akcji, którą chce wykonać oraz od formacji, do której ona należy. Niewykorzystane punkty w danej turze przepadają. Każda jednostka może zrobić jedną z kilku rzeczy:

– ruszyć się,
– strzelać,
– zaatakować w zwarciu,
– próbować się zreorganizować z pomocą dowódcy.

Pojedyncze jednostki składają się z kilku figurek, których liczba zależy od formacji i od narodowości. Jest to rozwiązanie podobne do systemu znanego z serii „Commands & Colors”, ale tym razem liczba figurek nie określa siły, a morale jednostek, czyli m.in. podatność na reorganizacje, czy odporność na wycofanie po udanym ataku przeciwnika.

figurki

Walka opiera się na sukcesach atakującego na kościach k6, a bazowa ich liczba to trzy. W zależności od formacji atakującego, sukces jest mniej lub bardziej prawdopodobny – szarżująca kawaleria potrzebuje wyników 4, 5 lub 6, a na przykład salwa piechoty trafia tylko na sześć.

Z ciekawostek, to ukształtowanie terenu (poza obszarami zabronionymi jak, np. rzeka) nie ogranicza ruchu poszczególnych jednostek, a wpływa jednie niekiedy na walkę. I tu też dość ciekawe rozwiązanie, gdyż modyfikatory w czasie walki nie zmieniają wyniku na kościach, a ich liczbę użytą w czasie ataku.

Występuje jeszcze kilka szczegółowych zasad, ale w ogólności to całość mechaniki. Autor przewidział też opcjonalne zasady pośrednie oraz zaawansowane, aby urozmaicić rozgrywkę i dotyczą one głównie lekkiej piechoty oraz czworoboków.

Podsumowanie

Z góry trzeba zaznaczyć, że jest to raczej prosta pozycja z kategorii gier wojennych. Przy tak dużych uproszczeniach, nie można wymagać od niej zbytniego realizmu, choć figurki robią swoje. Jest to raczej pozycja wprowadzająca do wargamingu, ewentualnie pomysł na prezent dla niezaangażowanych graczy interesujących się historią wojen napoleońskich. W samej grze mamy jednak sporo decyzji taktycznych, chociażby w którym momencie i w jakim miejscu rzucić nasze siły, zwłaszcza gdy nie mamy wystarczającej liczby punktów dowodzenia do dyspozycji. To są całkiem ciekawe dylematy, ale mi osobiście przeszkadza duża losowość związana z kościami, która decyduje o przebiegu danej potyczki – jedna salwa artyleryjska potrafi odwrócić losy bitwy. Jej ogromnym plusem jest oprawa wizualna, która jest na najwyższym poziomie dla tego typu gier. Co do realiów epoki, to nie doświadczymy raczej olśnienia, gdyż gra mechanicznie ociera się miejscami o abstrakcję. Z drugiej strony, dzięki temu można dość szybko rozłożyć planszę, ustawić figurki i wcielić się w historyczne postacie z epoki napoleońskiej, a relatywnie krótki czas trwania poszczególnych scenariuszy nie powinien nikogo odstraszyć. Do tego dodajmy zasady gry zawarte na sześciu stronach instrukcji i myślę, że znajdzie się spora grupa odbiorców, którzy właśnie tego wszystkiego oczekują. Mimo że gra „Napoleon’s War: The 100 Days” nie przekonała mnie całkowicie  do siebie, to zachęciła do zapoznania się z innymi tytułami z serii „Hold the Line”, gdyż możliwe, że w innych realiach i nieco innej odmianie system ten sprawuje się o trochę lepiej. Jeszcze tylko wspomnę, że do tej gry ukazały się dwa dodatki zawierający dodatkowe scenariusze, gdyż te 4 w pudełku, to dość mało, a także kolejna gra z serii pt. „Napoleon’s War II: The Gates of Moscow”, która modyfikuje nieco ogólne zasady, właśnie według których polecam grać, a nie według oryginalnie załączonych w pierwszej części.

 Dziękujemy wydawnictwu Worthington Publishing za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Jacek „palladinus” SzmaniaJaco

Tytuł: Napoleon’s War: The 100 Days
Autor: Grant Wylie, Mike Wylie
Wydawnictwo: Worthington Games
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 60-180 minut

arkusze bitwa2 bitwa4 czworobok mic tor żetony

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 5 kwietnia 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: