Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Zagrałem w “Cavemen: the Quest for Fire”

cavermenJaskiniowcy. Ile błędnych wyobrażeń o naszych odległych przodkach narosło w popkulturze. Ile ignorancji i nieznajomości podstaw prahistorii może być w kółko przekazywane przez twórców filmów czy gier. Weźmy takie dinozaury – od ponad 55 milionów, powtarzam milionów lat, były już echem przeszłości , a w takich Flinstonach czy w grze, o której piszę współegzystują z mieszkańcami jaskiń. Ale wybaczam taki zabieg, gdyż wpisuje się w nieco pastiszową otoczkę. Kto powiedział, że gry muszą uczyć – mi wystarczy, że miło spędzam przy nich czas – a do poznawania świata wystarczy – nie szukając daleko – Wikipedia.

Cavemen: The Quest for Fire to niewielkie pudełko w formacie dodatków do Race for Galaxy, zawierające kilkadziesiąt kart i żetonów. Wizualnie gra prezentuje się bardzo dobrze – ilustracje na kartach wykonano w ciekawej technice. Wszystkie elementy wykonano najpierw w gipsie, pomalowano i sfotografowano – końcowy efekt według mnie jest wręcz obłędny – a czas i praca włożona w ich wykonanie zasługują na pochwałę. Każdą z kart uzupełniają też czytelne ikonki – z jednej strony informują o przynależności karty, z drugiej opisują jej zdolności. Na części kart, poza nazwą własną, występuje też tekst – jednak do jego zrozumienia wystarczy podstawowa znajomość języka angielskiego. Także żetony musiały prezentować się oryginalnie – mamy więc małe i duże kły dzikich bestii oraz żetony pożywienia w postaci pokaźnych udźców. Graficznie bomba – zachęca do gry, nadając rozgrywce ten magiczny „klimat”.

Mechanicznie gra jest bardzo prosta – runda podzielona jest na kilka faz: licytację, żywienie oraz pozyskiwanie kart, które przeprowadzamy do czasu, aż któryś z graczy nie „wymyśli” ognia i tym samym nie zakończy gry. Nie będę zbytnio rozpisywał się nad mechaniką; fazy gry są bardzo łatwe: licytacja – tu gracz, który zaoferuje najwięcej kłów otrzymuje muszlę oraz zaczyna jako pierwszy wykonywać akcję, jednak w kolejnej fazie – żywienia – musi nakarmić każdego ze swoich jaskiniowców, pozostali gracze mogą ich głodzić płacąc jeden żeton za całe plemię. Karą za niewyżywienie jest wymieranie naszych jaskiniowców.

SAMSUNG

                                                                                                                                                                                           Jaskiniowcy.

Każdy z graczy zaczyna grę kontrolując dwóch jaskiniowców: wodza oraz łowcę. Dysponując takimi zasobami „ludzkimi”, musimy stworzyć maszynkę do wymyślania ognia.  Odbywa się to poprzez pozyskiwanie nowych jaskiniowców, wprowadzanie kolejnych wynalazków oraz polowanie na różnorakie, prehistoryczne monstra. Każdy z graczy ma na to jedną akcję, która w 90% sprowadza się do zabrania jednej karty z odkrytej puli, jeżeli tylko spełniamy wymagania (wynalazki, monstra), bądź stać nas na uiszczenie kosztu w postaci zasobów (nowi jaskiniowcy). W ekstremalnych przypadkach, gdy nie możemy pozyskać żadnej karty, wysyłamy nasze plemię, aby nazbierało trochę jedzenia. Co istotne w trakcie wykonywania akcji, liczy się cały potencjał plemienia wraz z bonusami płynącymi z wynalazków – a te są już unikalne i pozwalają na np. zwiększenie puli pomysłowości za jaskinie czy umożliwiają przeżycie podczas polowania. Akcja łowów może być ryzykowna – na każdej karcie znajdują się symbole kamieni (od 1 do 5), podczas polowania losujemy jedną kartę – jeżeli ilość kamieni pokrywa się z ilości na którejś z kart naszych jaskiniowców, wtedy musimy odrzucić jednego, wybranego członka plemienia. Przywilejem gracza rozpoczynającego jest jeszcze jedna dodatkowa akcja na końcu tej fazy oraz redukcja puli wyłożonych kart do przewidzianego limitu zależnego od liczby graczy.

SAMSUNG

Prehistoryczne monstra.

Gra Cavemen spodobała mi się już przy pierwszej rozgrywce. Pięknie wykonane karty, dzięki zastosowaniu ciekawej techniki ich ilustrowania, pokazują nakład pracy i pomysłowość twórców w tym projekcie. Wizualnie nie mamy do czynienia z kolejną sztampową produkcją, a wręcz z małym dziełem sztuki. Gra zawiera też sporą dawkę humoru. Ilustracje są adekwatne do funkcji kart, a moimi ulubionymi są storytelling – grupka jaskiniowców słucha na plaży opowiadań starszego i doświadczonego bajarza oraz stargazing – jaskiniowcy z wyciągniętymi dłońmi wpatrują się w niebo. Z kolei monstra przypominają wypchane egzemplarze muzealne – są niby straszne, ale i tak wiemy, że niegroźne.

SAMSUNG

Wynalazki

Gra też mechanicznie nie odbiega od przyjętych norm dla dobrych produkcji – mamy licytację i budowanie silniczków, a w czasie moich rozgrywek trudno było wskazać gracza, który byłby zdecydowanym liderem. To, że wszystkie karty na daną turę widoczne są  już przed licytacją, pozwala na budowanie swojego silniczka poprzez dobieranie pasujących do niego mechanizmów oraz na ważenie czy warto nam być teraz pierwszym, czy nie. Nie zauważyłem też, by wśród kart były takie, które „trzeba mieć” – każdy z wynalazków pozwala na modyfikację naszego plemienia dając bonusy do zasobów, przeżywalności czy pomysłowości; dając duże pole do kombinowania każdemu z graczy. Jedynie polowanie z obowiązkiem dociągania karty i sprawdzaniem, czy któryś z naszych jaskiniowców nie zginął, może być w pewnych wypadkach frustrujące, jednak i tę losowość możemy zminimalizować dobierając karty o jak najmniejszej liczbie różnych ikonek kamieni. Gra też bardzo dobrze się skaluje – pula kart przypadająca na każdego z graczy jest podobna i nawet ostatni z graczy ma wybór podczas wykonywania akcji. Można też uznać, że w tej grze mamy namiastkę budowania cywilizacji – powiększa nam się populacja, mamy więcej opcji rozwoju, ale też koszty utrzymania tego społeczeństwa rosną. Mamy także progres – pojawiają się nowe pomysły i usprawnienia, a przede wszystkim mamy cel, do którego dążymy – ogień.

Uważam, że ta wyprawa w czasy prehistoryczne, w formie licytacyjno – cywilizacyjnej udała się wydawnictwu Rio Grande Games i ze swojej strony gorąco ją Wam polecam, gdyż naprawdę warto poświęcić te 45 minut.

Dziękujemy wydawnictwu Rio Grande Games za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Tytuł: Cavemen: The Quest for Fire
Autor: Dan Cassar
Wydawnictwo: Rio Grande Games
Liczba graczy: 2-5
Wiek graczy: 13+
Czas gry: 45-60 minut

SAMSUNG

 SAMSUNG

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 marca 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: