Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Seans spirytystyczny dla detektywów, czyli „Tajemnicze Domostwo”

tajemnicze-okladkaNie jest tajemnicą, że uwielbiam „Posiadłość szaleństwa”. Dlatego też z zapałem, godnym Columbo porywającego się na nową sprawę, przystąpiłem do lektury bardzo ładnej graficznie instrukcji do „Tajemniczego Domostwa”. Muszę powiedzieć, że czyta się ją znakomicie, niczym jakiś kryminał. Na każdej stronie bowiem miałem myśl: „Czyżby chodziło tylko o to? Niemożliwe! Na pewno zaraz doczytam jakąś niesamowitą i zaskakującą zasadę”. Gra okazała się zupełnie czym innym, niż się spodziewałem. Nie ma żadnego związku z planszówkami fabularnymi, typu „Posiadłość szaleństwa”, ani grami dedukcyjnymi, jak „P.I.”. Najbardziej kojarzy się z… „Dixitem” i grami komputerowymi, typu „znajdź przedmiot”.

Sto lat temu w tytułowym prowincjonalnym, bezimiennym domostwie doszło do zbrodni. Dość szybko osądzono jednego z mieszkańców i skazano go na śmierć mimo tego, że prasa donosiła o pewnych nieścisłościach. I jak się okazało – dziennikarze mieli rację, ten człowiek był niewinny. Skazany na śmierć mieszkaniec domostwa nie potrafił w spokoju odejść z tego świata – przez lata nawiedzał kolejnych lokatorów posesji. W końcu miarka się przebrała i jedna z rodzin wynajęła do rozwiązania zagadki grupę ludzi, którzy trudnili się rozmaitymi profesjami – od detektywa aż po cygańską wróżkę. W grze jeden z graczy kieruje poczynaniami ducha, a pozostali – jednego z detektywów. Duch jednak nie jest antagonistą – wygrać bądź przegrać mogą wszyscy.

DSCN9039

O wyglądzie gry nie trzeba się rozpisywać – o wiele lepiej opiszą ją zdjęcia. Jest po prostu prześliczna. Porządnie wykonane kartoniki i żetony graczy oraz przede wszystkim duże, czytelne karty ze świetnymi rysunkami. Szczególnie na karty miejsc można by się patrzeć bez końca.

DSCN9041

Rozgrywka rozpoczyna się od wylosowania kart z trzech kategorii: kto, gdzie i jakim narzędziem popełnił zbrodnię. Liczba kart w każdej kategorii zależy od liczby graczy oraz poziomu trudności i waha się od czterech (dwóch graczy łącznie z duchem na najłatwiejszym poziomie) aż do dwunastu (7 graczy, poziom bardzo trudny). Karty rozkłada się na środku stołu tak, by widzieć  je mogli wszyscy gracze. Następnie gracz prowadzący ducha w tajemnicy wybiera dla każdego detektywa kombinację – składającą się po jednej karcie wspomnianych typów – którą gracz musi odgadnąć podczas rozgrywki. Główny mechanizm gry wymaga, by duch dobierał sześć kart snów, które bardzo przypominają karty „Dixita”, gdyż obrazują pewne wizje z dziwnymi i nierzeczywistymi elementami. Następnie duch kładzie przed dowolnym graczem od jednej do sześciu kart, które na zasadzie skojarzeń przypominają mu przedmiot zbrodni, jej miejsce lub winnego – dokładnie w tej kolejności. Nie można przejść do odkrywania miejsca morderstwa, jeśli nie odgadło się przedmiotu, ani do osoby, jeśli nie wie się, gdzie na terenie domostwa zostało popełnione przestępstwo. Przechodząc do kolejnego detektywa, duch dobiera do sześciu kart na rękę. Ważne jest, że nie można wrócić do gracza, który już otrzymał karty.

DSCN9025

Detektywi mają teraz czas na powiązanie otrzymanych kart snów z jedną z kart odpowiedniego typu, leżących na środku stołu. Podczas tego procesu mogą dyskutować i sobie pomagać, z wyjątkiem ducha, który przez całą rozgrywkę może nawiązywać kontakt z graczami jedynie za pomocą kart snów. Tura dobiega końca, gdy wszyscy gracze położą znaczniki na przewidywanych przez siebie kartach, a duch ujawni, czy typowanie było prawidłowe, czy też nie. Pierwsze rozwiązanie zagadki oznaczane jest za pomocą znacznika zegara na odpowiednim polu tekturki gracza, karty snów są odrzucane, a gracz w kolejnej turze będzie odgadywał inną kategorię kart, czyli kolejno miejsce lub osobę. Jeżeli nie udało się odgadnąć karty, w turze następnej gracz ponownie będzie próbował odkryć prawdziwe narzędzie zbrodni  za pomocą zestawu kart snów – starych i nowych, dokładanych przez ducha.

DSCN9032

Jeżeli wszyscy gracze odgadną swoje kombinacje: kto, gdzie i czym dokonał morderstwa, następuje druga część gry. Wśród wszystkich winnych postaci duch losuje jedną. Po obejrzeniu jej karty dobiera nowe karty snów, a następnie dalej w pozostałych do końca gry turach wybiera takie, które mogą wskazywać na określonego bohatera. Detektywi próbują odgadnąć, kto jest prawdziwym mordercą, znanym z historii „Tajemniczego Domostwa”. Całość rozgrywki musi zmieścić się w siedmiu turach, inaczej wszyscy gracze ją przegrywają.

DSCN9033

Dedukcja w „Tajemniczym Domostwie” polega głównie na tym, by próbować domyślić się, na jakiej zasadzie gracz prowadzący ducha dokłada karty snów. Czy jest to jakieś ogólne skojarzenie? Czy znaczenie ma kolorystyka karty, czy też nawiązanie do popkultury? Czy może karty posiadają jakiś element wspólny? I to ostatnie właśnie powoduje, że tytuł ten czasami przypomina gry komputerowe, typu „znajdź przedmiot”. Szczególnie karty miejsc przypominają plansze z takich gier, ale również karty winnych zawierają kilka atrybutów najczęściej związanych z ich zawodem. Następuje więc wyszukiwanie obiektów (a na kartach miejsc jest ich niemało) i porównywanie ze wskazówkami. Jeśli nie uda nam się odgadnąć karty, to przynajmniej wiemy, której nie próbować, szczególnie, że najprawdopodobniej część innych graczy wyeliminuje pozostałe karty (gdyż każda może zostać wybrana jedynie raz w kombinacji), więc zakres możliwości się zawęzi. Ktoś może pomyśleć: skoro karty snów dobierane są przed każdym graczem, dlaczego duch nie miałby położyć przed jednym z nich wielu albo nawet wszystkich kart? Odpowiedź jest prosta: nadmiar informacji wcale nie ułatwia znalezienia rozwiązania zagadki, zwłaszcza gdy trafi się na przypadkowe nawiązanie do innej karty. W jednej z partii duch położył kilka kart snów ze zwierzętami, które znalazły się na jednej z kart miejsc. Na pewnej karcie snów, które położono przede mną, była też szachownica, podobnie jak w jednym z pokojów. Bez zastanowienia – zadowolony ze swojej przebiegłości niczym Sherlock Holmes – położyłem znacznik na błędnym pokoju. Zdecydowanie nie można więc przesadzać – lepsza jest jedna precyzyjna karta niż kilka bardziej ogólnych. Poza tym warto zauważyć, że tutaj nie tylko odgadujący muszą się zastanawiać nad skojarzeniami karty, ale także zadający zagadkę powinien nieźle kombinować, jakie podpowiedzi dać graczom pod kątem ich ogólności – w przeciwieństwie do „Dixita”, w którym pewna wieloznaczność jest konieczna. Myślę, że w „Tajemniczym Domostwie” działa to lepiej, w końcu jest to gra kooperacyjna.

DSCN9040

Kiedy kończyłem czytać instrukcję, do głowy przychodziły mi same porównania z „Dixitem”, którym nigdy nie byłem zachwycony. Oczywiście grałem nie raz i nadal zdarza się to od okazji do okazji, ale to po prostu gra nie dla mnie. Po kilku rozgrywkach jednak widzę różnice i stwierdzam, że w stosunku do „Tajemniczego Domostwa” mam inne odczucia niż do wspomnianego popularnego tytułu. Pierwszą różnicą jest pełna współpraca, którą lubię w grach. Ponieważ mechanika nowej gry Portalu opiera się głównie na skojarzeniach wszystkich graczy, praktycznie niemożliwe jest pojawienie się tak zwanego gracza alfa, który rządzi całą rozgrywką i wobec którego przeciwnicy gier kooperacyjnych mają najczęściej zastrzeżenia. Tutaj wszyscy są równi i wspólnie uczestniczą w burzy mózgów. Drugą różnicą w stosunku do „Dixita” jest ograniczony czas na rozwiązanie zagadek – przez siedem tur napięcie rośnie coraz bardziej. Oczywiście „Tajemnicze Domostwo” nie jest tytułem dla każdego, zwłaszcza że kompletnie brak w tej grze choćby elementu rywalizacji. Okazuje się jednak, że rozgrywka po prostu wciąga, więc znakomicie nadaje się jako nieco poważniejszą, ale nadal lekka gra imprezowa. Coś jak seans spirytystyczny za dawnych lat. A jeśli się przeje – zawsze można zamienić się kartami snów z „Dixitem” lub w tego ostatniego zagrać kartami snów.

Tytuł: Tajemnicze Domostwo
Autor: Oleksandr Nevskiy, Oleg Sidorenko
Wydawnictwo: Portal Games
Liczba graczy: 2-7
Wiek graczy: 8+
Czas gry: 30-60 minut

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 23 stycznia 2014 by in Recenzje and tagged , , , , .
%d blogerów lubi to: