Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Spiel Essen 2013 – Zagrałem w „Rococo”

rococoRekomendacja

Matthias Cramer to autor, którego gry z pewnością nazwać można solidnym euro. Zagrałem w jego wszystkie najważniejsze dotychczas gry i choć bawiłem się dobrze, żadna z nich ostatecznie nie zagościła na dłużej w mojej bibliotece. Dlatego też z pewnym dystansem podchodziłem do nowej pozycji tego autora „Rococo”. Moje podejście lekko łagodził fakt, że tym razem Cramer nie działał sam tylko do spółki z Louisem i Stefanem Malz. Nie miałem jednak okazji zagrać w to podczas targów, a wszystkie kopie dość szybko się sprzedały i gry nie szło już kupić podczas samej imprezy. Przyszło mi więc poczekać na zagranie kilka tygodni, ale było warto, bo pierwszą partię rozegrałem z samym Wojtkiem „WC”.

Gra wydana jest w standardzie sporego kwadratowego pudełka, które swobodnie mieści dużą dwustronną planszę, karty, żetony, drewniane znaczniki, woreczek oraz punkty zwycięstwa. I trudno przyczepić się do któregokolwiek z tych elementów, choć nie znajdziemy tam też czegoś wyjątkowego. Po prostu standard. Stronę graficzną powierzono Michaelowi Menzlowi, który jak zwykle wywiązał się ze swojego zadanie wyśmienicie i całość prezentuje się doskonale.

20131117_142723

Nie będę się szczegółowo rozpisywał o zasadach, skupię tylko na najważniejszych kwestiach. Celem gry jest oczywiście zdobycie jak największej liczby punktów. Zdobywać możemy je na kilka sposobów, zdecydowaną jednak większość otrzymamy na końcu gry, punktując po kolei wszystkie etapy. I tak punkty będziemy mogli otrzymać za wykonane stroje, które znalazły nabywców w Pałacu, za przewagi w poszczególnych pomieszczeniach Pałacu, za ufundowane dekoracje, za sponsorowanie fajerwerków obserwowanych z dachu Pałacu, odpowiednich kart oraz w kilku innych miejscach rozmieszczonych na planszy.

20131117_142735

Abyśmy jednak mogli wykonywać akcje, potrzebować będziemy ludzi, którym zależnie od funkcji powierzyć będziemy mogli odpowiednie zadania. W naszej startowej ręce, znajdą się terminatorzy – którzy wykonywać będą wyłącznie najprostsze czynności, czeladnicy – którzy dodatkowo zajmować mogą się szyciem strojów, oraz mistrzowie – którzy będą mogli dodatkowo przygotowywać najpiękniejsze stroje z przeznaczeniem dla osobistości rodu królewskiego. W trakcie gry, mistrzowie będą mogli pozyskiwać nowych terminatorów, czeladników i mistrzów, głównie po to, aby skorzystać z unikalnych umiejętności dodatkowych każdego z nich. Każda z postaci będzie zazwyczaj wykorzystana na dwa sposoby – do wykonania jednej z akcji podstawowych oraz akcji dodatkowej. Poszczególne akcje podstawowe to: zwrócenie się o pomoc do Królowej, kupienie materiałów niezbędnych do produkcji strojów, szycie projektów, zatrudnianie nowych specjalistów, odsprzedanie pomocnika oraz ufundowanie jednej z dekoracji. W każdej z siedmiu rund, będziemy mieli do dyspozycji trzech specjalistów, których swobodnie wybrać możemy z naszej talii. Raz wykorzystani specjaliści, wrócą jednak do dostępnej puli po wykorzystaniu całej posiadanej przez nas talii. Mamy więc zarządzanie ręką i dostępną pulą w taki sposób, by optymalnie wykorzystać pomocników w każdej rundzie, nie blokując sobie możliwości w kolejnej. Nie nazwałbym tego mechanizmu budowaniem talii, bo możliwości dobierania nowych kart są bardzo ograniczone (co rundę dostępnych jest tylko czterech specjalistów), ale faktycznie posiada ona takie cechy. Co ciekawe karta specjalisty pozyskana w danej rundzie trafia na naszą rękę od razu, oferując dodatkową akcję jeszcze w tej samej turze. Kończyć grę będziemy z talią złożoną z kilku do kilkunastu kart, co mimo wszystko daje sporo możliwości w układach. Nie oczekujmy jednak wielkich kombosów, część akcji dostępnych jest bowiem tylko dla mistrza lub mistrza i czeladnika. Świetnie to jednak sprawdza się w grze i oznacza sporo możliwości taktycznych na dwóch poziomach – podczas wyboru trzech specjalistów na daną rundę oraz kolejność ich wykorzystania podczas rundy. Jest w grze oczywiście wiele innych smaczków, jak chociażby wybór czy uszyty strój wysłać do Pałacu dla punktów czy sprzedać i mieć środki na dalsze projekty. W równie ciekawy sposób rozwiązano koszty zakupu materiałów i pozyskiwania nowych specjalistów – czym więcej dostępnych elementów tym ten element jest droższy. Można powiedzieć klasyka. W tym wypadku jednak w tej klasyce siła.

20131117_152039

Pierwsze wrażenie po wysłuchaniu reguł to, że to poprawna, acz zwykła euro gra. Wrażenie zresztą towarzyszyło mi przez całą grę, ale przyznam, że to absolutnie nie wada. Głosy, że „Rococo” nie oferuje nic nowego to takie trochę narzekanie dla narzekania. Faktycznie mamy przerabianie surowców na towary, mamy zbieranie setów, walkę o przewagi, zbieranie punkcików wszędzie i na wszystkim oraz wykonywanie akcji. Niby nic nowego. Wykonywanie akcji oparte o karty też już było, jest jednak w „Rococo” podane w ciekawy sposób. Zarządzanie kartami i „budowanie” talii w połączeniu z możliwością zagrania tylko trzech kart w rundzie funkcjonuje bardzo sprawnie. Klimat, mimo wydawałoby się kobiecego tematu, dopasowany, a raczej uszyty jest na tyle dobrze, że wespół z grafikami doskonałego Michaela Menzla daje poczucie tytułu dobrze obsadzonego w realiach. Oczywiście las rąk jest w stanie wskazać, że równie dobrze gra mogłaby być o zbieraniu grzybów czy lataniu w kosmosie. Zupełnie mi to nie przeszkadza, choć przyznam, że od zawsze najbliżej było mi do klasycznych euro gier. A takie właśnie jest „Rococo” – eleganckie, proste, ale oferujące wiele w zamian i ostatecznie wywołujące emocje w odpowiednim stosunku losowości do strategii. Wszystko wskazuje, że tym razem Matthias Cramer może szybko zagościć w mojej kolekcji i zagrzać w niej miejsce na dłużej. Wszystkim eurograczom polecam zagrać, jeśli zaś unikaliście takich klimatów, to „Rococo” nic w tej kwestii nie zmieni.

Tytuł: Rococo (Rokoko)

Autor: Matthias Cramer, Louis Malz, Stefan Malz

Wydawnictwo: eggertspiele, Pegasus

Czas gry: 90 minut

Liczba graczy: 2-5

Wiek graczy: 12+

cg-gra-sredniozaawansowana

20131117_152107 20131117_15204920131117_150701

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 19 Listopad 2013 by in Konwenty, Recenzje and tagged , , , , , .
%d bloggers like this: