Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

Spiel Essen 2013 – Zagrałem w „Florenza The Card Game”

florenzaRekomendacjaKiedy w 2010 roku zobaczyłem w Essen grę „Florenza” bardzo chciałem w nią zagrać. Niestety nawet w kolejnych latach celu nie udało się zrealizować. Gry nie kupiłem, głównie z powodu zbyt wysokiej ceny (60 EUR). Dlatego z niemałym zainteresowaniem śledziłem losy wydania drugiego tytułu tego autora, osadzonego w tym samym temacie, czyli „Florenza The Card Game”. Tym razem skorzystałem z okazji i już pierwszego dnia targów rozegrałem pierwszą partię (z autorem Stefano Groppi). Od stołu odchodziłem zadowolony na tyle, by ostatecznie wrócić z własnym egzemplarzem do domu.

W pudełku poza instrukcją w trzech językach, znajdziemy 220 kart w rozmiarze standard i 110 kart w rozmiarze small. Pudełko oczywiście mogłoby być o połowę mniejsze, choć i tak nie jest najgorzej. Jako ciekawostka warto dodać, że na pudełku odnajdziemy napis, że gra została wyprodukowana w Polsce, przez krakowskiego Trefla. Otrzymujemy więc produkt wysokiej jakości, a jeśli dołożymy do tego piękne grafiki na kartach przedstawiające autentyczne budowle i postacie włoskiego Renesansu, to obcowanie z grą jest rzeczą niezwykle przyjemną.

Instrukcja dokładnie przedstawia początkowy układ kart na stole, choć liczba kart wspólnych i tych dokładanych w trakcie gry jest tak duża, że można mieć poczucie delikatnego chaosu. W grze to jednak w niczym nie przeszkadza. Karty podzielić można na kilka typów:

  • karty Florenza – rezydencje, warsztaty, gildie, duchowni, pałace, kościoły
  • karty monumentów – znaczące budynki ówczesnej Florencji, perełki architektury
  • karty surowców – w sześciu typach
  • karty pieniędzy – Fiorini
  • karty artystów – malarze, architekci, rzeźbiarze
  • karty lokacji – miejsca, w których możemy wyprodukować, zakupić lub zamienić surowce
  • kilka innych pojedynczych kart – karta Kapitana, pomoc gracza

20131024_134252

Grać będziemy przez pięć rund, w trakcie których do wykonania będzie po cztery akcje podstawowe, plus akcje bonusowe, jeśli posiadamy specjalne budynki i postacie. Początek każdej rundy to przygotowanie kart wspólnych i rozdanie kart graczom. Następnie podążając za ruchem wskazówek zegara do wykonania mamy następujące akcje:

  • zagranie karty Florenza (zapłacenie kosztu i wybudowanie przez zatrudnionego artystę)
  • wybudowanie monumentu (zapłacenie kosztu i wybudowanie przez zatrudnionego artystę)
  • wzięcie karty do rezerwy (aby zagrać ją w późniejszych turach)
  • aktywacja karty lokacji (otrzymanie, wymiana lub sprzedaż surowców)
  • wysłanie robotnika do pracy (dochód 50 Fiorini)
  • pójście na rynek (kupno lub sprzedaż surowców)
  • szukanie inspiracji (dobranie nowej karty Florenza)

Na koniec rundy następuje czyszczenie kart z ręki, pobieranie stałych i zmiennych dochodów, wyznaczenie Kapitana (rozpoczynającego kolejną rundę) i odwrócenie wykorzystanych kart lokacji.

20131024_125352

Po pięciu rundach, gracze zliczają punkty w następujący sposób wyznaczając zwycięzcę:

  • punkty z budynków i artystów
  • set trzech typów budynków
  • gildie punktujące na koniec gry
  • surowce na ręce
  • Fiorini na ręce
  • Kapitana
  • ujemne punkty za karty w rezerwie, których nie udało się wybudować

Akcje wykonywane są bardzo płynnie, dlatego nawet przy czterech graczach partia nie przekroczy godziny. Wspominałem o pewnym chaosie na stole, sama jednak rozgrywka jest bardzo uporządkowana i trzymanie się kolejności akcji nie jest żadnym problemem. Część z kart umożliwia wykonywanie dodatkowych akcji, i choć jest to dość standardowy mechanizm działa bardzo sprawnie.

W ciekawy sposób rozwiązał autor sprawę klasycznego worker placementu ukrytego we wspólnych kartach lokacji. Nie ma więc potrzeby posiadania pionków akcji, samo bowiem odwracanie wykorzystanych kart daje identyczny efekt.

Drugim ciekawym rozwiązaniem są karty artystów, które na awersie zawierają informacje o liczbie kart tego typu i ich możliwościach punktowych, podporządkowując odrobinie niepewności i szczęścia wybranie danego artysty i jego wartość punktową na rewersie.

20131024_134243

Rozegrane do tej pory partie pokazują szeroki wachlarz możliwości i sposobów zbierania punktów. Z pewnością, co zresztą udowodnił nam autor podczas pierwszej partii, nie uda się wygrać będąc monotematycznym, mimo tego, że początkowo takie wrażenie mieliśmy. Strategią jest więc odpowiednie wyważenie kart, które będą w kolejnych rundach dawać nam surowce i dodatkowe akcje przy jednoczesnym stawianiu budynków dających dużo punktów. Co dało się też zauważyć, to mimo iż czynnik losowości został w pewien sposób ograniczony, mimo wszystko przy niewielkiej różnicy punktowej, szczęście może mieć wpływ na ostateczną wygraną. Osobiście w tej grze zupełnie mi to nie przeszkadza, choć takie głosy usłyszałem. Coś, co z kolei mnie lekko rozprasza, to duża ilość kart różnych typów, które musimy uwzględniać wykonując swoje akcje. Nie sposób trzymać wszystkie karty w ręce, stąd też nieustanne ich odkładanie i podnoszenie. Myślę, że w przypadku surowców i pieniędzy lepiej sprawdziłyby się żetony, które moglibyśmy trzymać za zasłonką.

Podsumowując, „Florenza The Card Game” bardzo przypadła mi do gustu i chętnie będę ją wyciągać na kolejne partie. Byłbym skłonny nawet stwierdzić, że jest to jedna z ciekawszych gier tegorocznych targów, choć po małej ilości informacji na jej temat w sieci to tytuł raczej niedoceniany.

Tytuł: Florenza The Card Game

Autor: Stefano Groppi

Wydawca: Placentia Games

Liczba graczy: 2-4

Wiek graczy: 14+

Czas gry: 45 – 60 minut

cg-gra-sredniozaawansowana

20131024_125402 20131024_125419

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 3 listopada 2013 by in Konwenty, Recenzje and tagged , , , , , .
%d blogerów lubi to: