Ciekawe Gry

gry planszowe i nie tylko

豬朋狗友 czyli …

pick a dogGdzieś na końcu najdalszej hali na ostatnim Essen, swoje malutkie stoisko miało całkowicie nieznane wydawnictwo z Hong Kongu Jolly Thinkers.

Z tego co pamiętam to mieli tylko dwie gry.  A właściwie to jedną. „Pick a dog” i „Pick a pig” to dwie gry oparte na identycznym pomyśle – gry na spostrzegawczość pod presją czasu. Gry opartej na innej pozycji tego samego autora z 2008 roku „Formissimo”. I o ile sam pomysł żaden nowatorski nie jest,  to oprawa graficzna to w tym przypadku 90% sukcesu tego małego pudełeczka z kartami. A sukces faktycznie był ogromny, bo zaskoczył również samo wydawnictwo. Gry nie dało się już kupić drugiego dnia targów. Można było sobie pograć w dużą wersję demo i odejść rozgoryczonym widząc duży plakat z odręcznym napisem „Sold out” . Na szczęście odwiedziłem tą halę już pierwszego dnia i tak zostałem posiadaczem jednego egzemplarza „Podnieś psa”, wydając jak na realia Essen jedyne 5 euro.

Na czym to polega? Na karcie narysowany jest pies: duży lub mały, ciemny bądź jasny, w okularach lub bez, z jedną ręką lub dwoma, z popcornem lub bez. Z trzydziestu kart wyłożonych na stole każdy z graczy jednocześnie stara się znaleźć kartę, która pasuje do jego startowej. Pasuje czyli jest identyczna lub różni się tylko jedną cechą. Każda kolejna karta musi pasować do ostatniej zabranej. Jeśli jeden z graczy jest przekonany, że nie ma już pasujących kart do jego ostatniej karty,  krzyczy „team full” co jednocześnie kończy zbieranie kart przez innych. Teraz każdy sprawdza karty jednego z sąsiadów, czy udało nam się poprawnie zebrać zwierzaki. Brak pomyłki to punkty,  pomyłka to brak punktów. I tak aż się skończy talia. Prawda że proste?

11 Ten zabawny pomysł z genialnymi komiksowymi grafikami, to hit wielu moich spotkań ze znajomymi. Hit zresztą nie tylko u nas,  bowiem wiele światowych wydawnictw już kupiło licencje na swoje kraje.  Autor,  Norweg Torsten Landsvogt (swoją drogą nie wiem jak trafił pod skrzydła Chińczyków) kontynuuje serie Pick a …, bo po psach i świnkach przyszedł w tym roku czas na niedźwiadki polarne. Tym razem do podanej mechaniki doszedł element z kartami specjalnymi, dzięki którym zmienimy swój wynik na koniec gry zależnie od tego jako którzy zakończymy zbieranie.

I tak oto kwadratowe karty w malutkim pudełku, stały się ważną częścią mojej kolekcji gier imprezowych. Ciekawy jestem czy dodatkowe karty punktujące będą na tyle interesujące,  że do moich śmiesznych psów dołączą białe misie. Z pewnością sprawdzę to w Essen.

22

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Informacja

This entry was posted on 13 października 2013 by in Konwenty, Recenzje and tagged , , , .
%d blogerów lubi to: